02:27 24 Październik 2018
Na żywo
    Mateusz Morawiecki

    Sowa i nieprzyjaciele (Morawieckiego)

    © AP Photo / Alik Keplicz
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    7314

    Czy to szef rządu czy minister wojny? Czy to orędownik 500 plus i polityki prosocjalnej czy zadeklarowany wolnorynkowiec? Jaka jest prawdziwa twarz Mateusza Morawieckiego? Czy poznali ją kelnerzy z Sowy i Przyjaciół?

    Bombę odpalił Onet

    Pałac Kultury i Nauki. Warszawa.
    © Sputnik . Krzysztof Żurek
    Ujawnił w całości jedyną zarejestrowaną rozmowę Mateusza Morawieckiego, która znajduje się w aktach śledztwa w sprawie „afery taśmowej”. Dziennikarze portalu jako pierwsi przedstawiciele mediów uzyskali oficjalną zgodę na dostęp do akt afery taśmowej – mają też całość nagrania audio z 3-godzinnego spotkania w kręgu bliskich znajomych: młodego Morawieckiego, wówczas jeszcze sympatyzującego z Donaldem Tuskiem, Zbigniewa Jagiełły (prezesa PKO BP), Krzysztofa Kiliana (szefa PGE) oraz jego zastępczyni Bogusławy Matuszewskiej.

    Okazuje się, że obecny premier powiedział na tym spotkaniu szereg arcyciekawych rzeczy.

    Prezydent USA Donald Trump i prezydent Polski Andrzej Duda
    © AFP 2018 / Nicholas Kamm
    Na przykład wcale nie ma twarzy społecznika, na którego dziś się kreuje, zachwalając pod niebiosa 500 plus, 300 plus czy inne pomocowe programy obecnego rządu. W momencie nagrywania tamtej rozmowy prezentował się raczej jako liberał z krwi i kości, technokrata i cynik, który uważa, że społeczeństwu w głowach się poprzewracało. Jego rada dla społeczeństwa? „Obniżyć oczekiwania”. A jak nie?

    „No to wojna!”

    „Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, się da zreperować. Będziemy zapier*** i rowy, ku*** kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy zadowoleni. Będziemy (…) wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć emerytury. Mniejsze oczekiwania” — stwierdził twardo ówczesny wierny uczeń Donalda Tuska. Kiedy jego rozmówczyni stwierdziła, że nie da się tak łatwo obniżyć dziś społecznych ambicji, bo ludzie „łatwiej przyzwyczajają się do dobrego”, Morawiecki odpalił bez namysłu: „Najlepszym sposobem zawsze była wojna. Wojna zmienia perspektywę w pięć minut”.

    Nie ma nic za darmo!

    Co jeszcze? Wychodzi na to, że jeszcze w 2013 roku dzisiejszy Prezes Rady Ministrów stawiał sobie za wzór liberalnych unijnych przywódców, z którymi dziś tak zaciekle walczy. A dlaczego darzył ich tak olbrzymim szacunkiem? Bo umieli trzymać swoich obywateli krótko i skutecznie nauczyli ich zaciskać pasa! Oto dokładny cytat:

    „Mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym czy jak się ten nowy nazywa… Hollande i tak dalej. Że oni w takim świecie, jak dzisiaj są, gdzie przez pięćdziesiąt lat ludziom się wydawało, że zawsze będzie lepiej, emerytury będą dość wysokie, żyć będziemy coraz dłużej, służba zdrowia będzie za darmo ku*** i edukacja za darmo, oni tą krzywą, która wiesz tak szła co do oczekiwań, oni muszą ją odkręcić, nie. I takie rzeczy się dzieją. […] To co robi Merkelowa… Ona działa na najważniejszych rzeczach społeczeństwa czyli oczekiwaniach. Management of expectations. Jak ludzie ci zapier*** za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała”.

    Schizofrenia

    Przyznacie, że te wyznania stoją w znacznej odległości od tego, co dziś deklaruje rząd Prawa i Sprawiedliwości. Rozdźwięk pomiędzy chęcią zagonienia ludzi do niewolniczej pracy, żeby „zapier*** za miskę ryżu” bo „służba zdrowia nie jest za darmo ku***” a polityką wstawania z kolan i danin społecznych mówiąc łagodnie, da się zauważyć nawet przez niewymagającego wyborcę.

    Pomnik we wsi Starzyński Dwór
    CC BY-SA 3.0 / Paweł Marynowski / Pomnik we wsi Starzyński Dwór (Cropped Photo)
    To nie koniec niespodzianek: w aktach sprawy w zeznaniach przesłuchiwanych kelnerów można odnaleźć informacje o jeszcze innych taśmach, na których młody Morawiecki ma rozmawiać o „lewych” transakcjach kupna nieruchomości przez podstawione osoby. Tej taśmy jednak w  „aktach nie ma. Kelnerzy ostatni raz widzieli je, kiedy przekazywali nagrania Markowi Falencie. „Gazeta Wyborcza” twierdzi, że być może to właśnie to nagranie jest zapasowym „hakiem”, jaki rzekomo posiada na premiera Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych. Ponoć Morawiecki chciał go zdymisjonować już w czerwcu, ale ostatecznie tego nie zrobił.

    Co nam mówi sprawa udziału młodego Morawieckiego w aferze taśmowej?

    Stocznia Gdańska
    © Depositphotos / Nightman1965
    Tyle, że obecny premier ma niezwykle giętki polityczny kręgosłup i nie ma szacunku do swoich wyborców. Jest żądnym władzy i kariery bankierem, któremu bardzo podobają się rządy twardej ręki, a wolny rynek stanowi odpowiedź na światowe troski. Mówi nam to również wiele o hipokryzji partii Jarosława Kaczyńskiego, która dziwnym trafem nie chwaliła się szczególnie w mediach akurat tym nagraniem.

    I wreszcie ostatnia, arcyważna kwestia: jak to się wszystko proszę Państwa ma do tezy, że to ludzie Kremla za pomocą afery taśmowej wynieśli PiS do władzy? Czy w takim razie szkodziliby teraz „swojakowi"?    

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Morawiecki płakał, jak udzielał. O Mateuszku i Franku
    Mitologia IV RP: Kaczyński obalił komunę, Morawiecki wprowadził do UE
    Morawiecki: Nord Stream 2 pozwoli Rosji sterować światową polityką
    Kornel Morawiecki marzy o lepszych stosunkach Polski i Rosji
    Tagi:
    Prawo i Sprawiedliwość, Sputnik, Mateusz Morawiecki, Donald Tusk, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz