02:26 24 Październik 2018
Na żywo
    Mama z dzieckiem nad morzem

    Kij wbity w mrowisko: 500 plus dla wybranych

    © Depositphotos / Alexeg84
    Polska
    Krótki link
    Julia Baranowska
    1287

    Ryszard Petru wpadł na pomysł, który oburzył Polaków. Były lider Nowoczesnej chce zabrać 500 plus bezrobotnym a zaoszczędzone pieniądze przekierować np. na pierwsze dziecko tam, gdzie oboje rodziców pracuje. To wcale nie taki głupi plan.

    Mateusz Morawiecki
    © AP Photo / Alik Keplicz
    „Zauważmy, że program ma wiele niesprawiedliwości — choćby taką, że pierwsze dziecko nie dostaje, a osoby zamożne dostają. W wielu przypadkach osób zamożnych — one nawet nie zauważają tej wpłaty na konto. Mamy osoby biedne, niezamożne, które mając jedno dziecko 500 plus nie dostają. Prosta sprawa — nie finansujemy tych, którzy więcej zarabiają. Nie dostają 500 plus i te środki można np. przeznaczyć na pierwsze dziecko. Ważnym jest też to, żeby nie było sytuacji, w której ludzie z powodu 500 plus przestają pracować — szczególnie kobiety, bo za 5, 10 lat będą chciały wrócić na rynek pracy i nikt ich nie będzie chciał. 500 plus musi iść do aktywnych zawodowo" — te słowa Ryszarda Petru wypowiedziane na antenie radia TOK Fm wywołały burzę.

    Efekt rażenia był spotęgowany tym, że polityk domagał się również podwyższenia wieku emerytalnego, a także nie zostawił suchej nitki na Platformie Obywatelskiej, która robi co może, aby przebić PiS w prosocjalnych obietnicach.

    Uczniowie
    © Sputnik . Vladimir Vyatkin
    „Patrzą, co jest popularne. Im się wydaje, że z PiS-em wygrają tymi samymi hasłami co PiS. Tak nie jest. Jeżeli mówią o dodatkowym 500 plus — przepraszam bardzo, trzeba na to mieć pieniądze!"  — podsumował Petru.

    Jego pomysł może wydawać się kontrowersyjny i z pewnością wielu będzie nie w smak. Ale faktem jest, że w obecnej formie świadczenie nie spełnia ani roli stricte socjalu dla najbardziej potrzebujących, ani zachęty do większej dzietności u zamożniejszych. To strzelanie pieniędzmi na oślep.

    Schronisko dla bezdomnych psów
    © Sputnik . Anton Denisov
    Faktem jest również, że ostatnie statystyki aktywności zawodowej kobiet prezentują się fatalnie. Wskaźnik ich zatrudnienia leci na łeb na szyję. Według ostatnich badań GUS mężczyźni są bardziej aktywni na rynku pracy. Również badania przeprowadzone przez portal Bankier.pl pokazują trend, który rozpoczął się wraz z dojściem PiS do władzy: od 2915 roku liczba aktywnych zawodowo kobiet spadła z 6,92 mln do 6,89. Najwięcej kobiet w wieku reprodukcyjnym dobrowolnie rezygnuje z zatrudnienia. To przekłada się na jakość ich życia w wielu aspektach: między innymi uzależnia od zarabiających mężów bądź partnerów (wypłata świadczenia przeznaczonego przecież na potrzeby dzieci nie zapewnia i wręcz z definicji nie powinna zapewniać kobietom finansowej niezależności). Głównym powodem bierności zawodowej kobiet po 24. roku życia są właśnie obowiązki rodzinne.

    Należy zwrócić również uwagę, że czeka nas zalew upokarzająco niskich emerytur: obniżki już odczuwają beneficjenci obniżenia wieku emerytalnego przez PiS. Bo cóż z tego, że na emeryturę można pójść wcześniej, jeżeli nie starczy jej na godne życie? Nie zmieni tego ustawa o „emeryturach matczynych" ani premia za „szybkie rodzenie". Po prostu nie są w stanie zastąpić korzyści płynącej z aktywności zawodowej kobiet.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Władimir Putin chce współpracy z Polską
    Amerykańska baza w Polsce: „Polacy złożyli mocną propozycję"
    Brexit w wersji hard: czarne scenariusze dla emigrantów z Polski
    Tagi:
    program 500, Ryszard Petru, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz