06:43 19 Październik 2018
Na żywo
    Sprzedaż drobiu w PekinieSkrzydełka z kurczaka

    Chińczycy uwielbiają polskie skrzydełka

    © AP Photo / Mark SchiefelbeinCC0 / Pixabay
    1 / 2
    Polska
    Krótki link
    Roksana Dworkowska, Nailia Efendieva
    5284

    To, że Chiny przejmują światową dominację w różnych sferach, już nikogo nie dziwi. Każdego roku ChRL podpisuje coraz więcej umów z krajami UE. Pod koniec września chiński rynek ponownie otworzył drzwi dla polskiego drobiu.

    Główny Lekarz Weterynarii Chin wydał zgodę na eksport na chiński rynek produkcji 5 polskich zakładów drobiarskich oraz 1 chłodni składowej. Ponowne otwarcie chińskiego rynku na polski drób to rezultat spotkania przedstawicieli Krajowej Rady Drobiarstwa — Izby Gospodarczej (KRD-IG) z urzędnikami Generalnej Administracji Celnej ChRL (GACC) oraz ambasadorem RP w Pekinie Wojciechem Zajączkowskim, które odbyło się pod koniec września

    — Pragnę podkreślić istotną rolę tym sukcesie Ambasady RP w Pekinie, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii. Swój udział w ponownym otwarciu rynku Chin mieli również posłowie z parlamentarnego zespołu ds. rozwoju drobiarstwa jako strategicznej gałęzi polskiej gospodarki. W imieniu KRD-IG serdecznie dziękuję im za wsparcie — powiedział Łukasz Dominiak, Dyrektor Generalny KRD-IG.

    Jednym z pięciu zakładów, które uzyskały ponowny dostęp do chińskiego rynku, są Zakłady Drobiarskie „Koziegłowy" Sp. z o.o. Dyrektor działu eksportu pani Magdalena Sell odpowiedziała na pytania Sputnika i skomentowała ten „chiński krok" w polską stronę.

    — Od 2007 roku dostarczamy towar do Chin, natomiast w związku z tym, że na terenie Europy była ptasia grypa, to przez jakiś czas był zakaz. Natomiast ogólnie od 2007 roku 5 polskich zakładów jest do tego uprawnionych, a dlaczego? To trzeba by już zapytać stronę chińską. To się nie odbyło tak, że oni przysłali nam papierek, że możemy wysyłać, tylko to były wizyty lekarzy chińskich, polskich, wszystkie zakłady było wizytowane, musiały spełniać różnego rodzaju wymagania. I na tej podstawie zostały dopuszczone do wysyłek na Chiny.

    — A co z logistyką? Jak Państwo dostarczają produkty z Polski?

    — Oni przesyłają kontenery, które później są ładowane na statki.

    — Czy rosyjskie korytarze transportowe są zaangażowane w transport polskiego drobiu do Chin?

    — To nie wiem, bo my wszystko ładujemy na zasadach ex works, czyli podstawia się kontener, my ładujemy i już potem odprawa i inne rzeczy są po stronie Chińczyków czy też ich pośredników, tak że to już ich sprawa, którą trasą to dopłynie.

    — W jakim stopniu polska produkcja jest w stanie zapełnić rynek w Chinach?

    — Nie wiem, jakie jest ich zapotrzebowanie, natomiast jest tylko 5 firm w Polsce, które mogą dostarczać do Chin. Myślę, że to dla nich niewystarczające, dlatego że tyle towaru, ile było dostępne, tyle ładowano u nas. Myślę, że zapotrzebowanie jest dużo większe niż możliwości.

    — Czy może się okazać, że znany chiński przysmak, kaczka po pekińsku, będzie bardziej polski niż chiński? Polski drób, polskie jabłka…

    — Może się tak okazać, natomiast jakoś ta produkcja kaczki w ostatnim czasie troszkę zmalała, więc nie wiem, czy akurat kaczkę kupują w Polsce.

    — Na co jest największy popyt?

    — Oni generalnie najwięcej kupują skrzydełek z kurczaka.

    Przypomnijmy, w 2016 r., w związku z przypadkami ptasiej grypy w Polsce, chiński rynek zablokował eksport drobiu z Polski do Chin.  Pod koniec listopada 2017 r. chińskie władze uznały, że zagrożenie minęło, i dały sygnał do rozpoczęcia negocjacji w sprawie wznowienia eksportu. Tym samym Polska ponownie stała się jedynym krajem europejskim, który eksportuje drób do Chin.

    Zobacz również:

    Pod Białym Domem "wyhodowano" kurczaka a'la Trump
    Polski drób pojedzie do Rosji
    Jak jeść, żeby długo żyć
    Co jeść, żeby spalać tłuszcz
    Tagi:
    drób, kurczak, eksport, Chiny, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz