23:56 15 Listopad 2018
Na żywo
    Śpiący kotek z maskotką

    Miesiąc dobroci dla zwierząt

    CC0 / Pixabay
    Polska
    Krótki link
    Weronika Książek
    2103

    Tak jak sierpień uznawany jest w naszym kraju „miesiącem trzeźwości”, tak o październiku mówi się, że jest miesiącem dobroci dla zwierząt. Polska szczególnie mocno potrzebuje takich akcji.

    Schronisko dla bezdomnych psów
    © Sputnik . Anton Denisov
    Pod względem respektowania ich niezaprzeczalnych praw Polska, choć leżąca w samym środku Europy, jest białą plamą na mapie świata. Znęcanie się nad zwierzętami, przemysłowy chów i niehumanitarny transport, a później ubój, produkcja futer naturalnych, psy na uwięzi, wykorzystywanie dzikich zwierząt w cyrku dla ludzkiej rozrywki — to u nas wciąż problemy drugiej kategorii, uznawane za domenę „ekoświrów" i filozofów etyki. Nasza świadomość oczywiście w sposób zauważalny się zmienia, ale to małe, powolne kroczki, czynione z oporami.

    Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy? Z pewnością znajdziemy je w polskiej historii. Polska od średniowiecza była krajem feudalnym, ze słabo i późno rozwijającymi się środkami miejskimi, z długą szlachecką tradycją łowiectwa, a także pod silnym wpływem kościoła, którego doktryna do dziś każe uważać zwierzęta za istoty niższe, poddane. Rozpatrywanie więc ich cierpienia w kategoriach etyczno-moralnych stanowi więc niejako sprzeniewierzenie się założeniom wiary. Owszem, żaden duchowny nie będzie namawiał do okrutnego traktowania zwierząt. Ale rozłoży ręce w geście bezradności, kiedy powiemy mu, że na wigilijnym stole zabraknie smażonego karpia, bo nie chcemy, aby umierały w męczarniach.

    Dlatego do ludzi, od setek lat bombardowanych przekazem o tym, że życie jednych zwierząt (domowych pupili) jest wyżej cenione od życia zwierząt rzeźnych — i jest to całkowicie naturalny porządek rzeczy — przekaz musi trafić z innej strony. A ponieważ o realne narodowe autorytety dziś trudno, dobrym przykładem mogą i powinni świecić politycy. Dlatego doskonałym pomysłem był apel jednego z polityków z Opola, aby po zakończeniu kampanii wszyscy kandydaci przekazali bannery wyborcze do schronisk. Nie żeby ich czworonożni rezydenci jakoś szczególnie interesowali się polityką. Ale można nimi osłonić klatki i wzmocnić legowiska.

    Z kogo jeszcze Polacy mogą brać cenny przykład? Z celebrytów. Dosłownie kilka dni temu najbardziej znana polska restauratorka Magda Gessler przyznała, że ogranicza jedzenie mięsa. Wprawdzie nie z powodów etycznych, ale zdrowotnych. Przemysłowe hodowle, które dosłownie produkują nowe zwierzęta tylko po to, by za chwilę pozbawić je życia, są nie tylko fermami cierpienia, ale też chorób. „Kurczak jest zabójczy, a wątróbki kury to tak, jakby ktoś pchał sobie prosto do buzi truciznę. To tak, jakbyśmy połknęli coś z szamba. Trzeba bardzo uważać, co się je" — stwierdziła restauratorka. To ważna, przełomowa deklaracja. Może bowiem stanowić początek trendu na mniejsze spożycie mięsa i zapotrzebowanie jedynie na mięso „szczęśliwe".

    Peczengskij zalew przy półwyspie niemieckim w obwodzie murmańskim
    © Sputnik . Pavel Lvov
    Zmienia się również na plus orzecznictwo polskich sądów w sprawach z ustawy o ochronie zwierząt. Dowodzi tego niedawny raport fundacji Czarna Owca Pana Kota „Osadzeni za zwierzęta". O przestępstwie znęcania mówi się głośno, a wyroki zapadają bliżej górnych widełek odpowiedzialności karnej. Prokuratorzy coraz baczniej przyglądają się sprawom zgłaszanym przez aktywistów. Do ponownego rozpatrzenia wróciła umorzona w styczniu sprawa bicia zwierząt w ubojni w Przechlewie w pomorskim, którą nagłośnili działacze fundacji „Viva!" i BASTA.

    W sondażach coraz więcej Polaków opowiada się za likwidacją branży futrzarskiej. Po emisji programów telewizyjnych, w których znane osobistości chwalą się adopcją bezdomnych zwierząt, prawie zawsze następuje fala pozytywnego odzewu. We wrześniu Polskie Towarzystwo Etyczne powołało nieformalne stanowisko Rzecznika Praw Zwierząt. Potrzeba takich akcji wciąż więcej i więcej. Potrzeba nam refleksji nad losem naszych podopiecznych. Nie tylko w dniu ciszy wyborczej, choć to doskonały moment, by odwiedzić najbliższe schronisko i wyprowadzić na spacer potrzebującego psiaka.     

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Jakimi staną się zwierzęta, jeśli człowiek zniknie
    Apokalipsa nadchodzi? Zwierzęta się ewakuują (wideo)
    Masz zwierzaka? Załóż mu konto na portalu społecznościowym
    Tagi:
    zwierzęta, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz