09:45 14 Listopad 2018
Na żywo
    Polska flaga

    Wybory samorządowe 2018: PSL najgorsze czasy ma już za sobą?

    © Fotolia / Anilah
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    5413

    Wstępne wyniki wyborów samorządowych pokazały, że PSL ma trwałe miejsce na polskiej scenie politycznej.

    Pałac Kultury w Warszawie
    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z posłem na Sejm z ramienia PSL Mirosławem Maliszewskim.

     — Przede wszystkim pragnę pogratulować Panu sukcesu Polskiego Stronnictwa Ludowego w wyborach samorządowych. Chociaż wyniki są jeszcze tylko wstępne, to nie ulega wątpliwości, że 16,6% to sukces. Czy to znaczy, że wieś odwróciła się od Prawa i Sprawiedliwości? A jeżeli tak, to czym Pan poseł to wytłumaczy?

    — Myślę, że w dużej części wieś jeszcze, niestety, nie całkowicie się odwróciła. Wydaje mi się, że ogólne poparcie dla PiS-u wynika głównie z poparcia na obszarach wiejskich. Natomiast, rzeczywiście wyraźnie trend się odwrócił. PiS już ma tendencję spadkową a nie rosnącą. Jest to spowodowane przede wszystkim trudną sytuacją na wsi, niespełnieniem przez Prawo i Sprawiedliwość obietnic wyborczych. Kończy się tendencja wzrostu poparcia dla PiS-u. Kampania, która była ustawiona mocno przeciwko PSL nie sprawdziła się i ludzie w dużej mierze poparli jednak Polskie Stronnictwo Ludowe.

     — Prawo i Sprawiedliwość przegrała w Warszawie i w szeregu dużych miast. Analitycy w dzisiejszych mediach twierdzą, że tylko oficjalni politycy partii rządzącej deklarują sukces. A wewnątrz już teraz mówi się, że wynik to żółta kartka dla PiS. Jeśli Pan poseł podziela ten pogląd, to czym Pan tłumaczy ten stan rzeczy?

    Polska flaga
    © Sputnik . Filip Klimaszewski
     — PiS mimo zwycięstwa w wyborach sejmikowych w większości okręgów nie będzie miał większości, nie będzie rządził. Poparcie w dużych miastach wynika z tego, że tam są ludzie najbardziej świadomi, najbardziej otwarci, najbardziej rozumiejący demokrację i integrację z Unią Europejską. I ci ludzie w zdecydowanej większości, o czym świadczy chociażby wynik w Warszawie, dali PiS-owi co najmniej żółtą kartkę, a w niektórych miejscach czerwoną.

     — Dla wszystkich głównych graczy wybory samorządowe to tylko etap przed rozgrywką o władzę w 2019 roku. Jak Pan poseł widzi przyszłość PSL, kiedy zacznie się maraton wyborczy?

    — Myślę, że najgorsze czasy mamy już za sobą. Najgorsze czasy to był rok 2015, kiedy niewiele przekroczyliśmy próg wyborczy. Ten obecny wynik głosowania dwucyfrowy, powyżej 15 %, a może będzie nawet więcej niż 16,6 %, pokazuje, że mamy trwałe miejsce na polskiej scenie politycznej. Jesteśmy trzecią siłą w Polsce. Myślę, że również wybory parlamentarne w przyszłym roku potwierdzą, że PSL to mocna, silna partia centrowa, rozumiejąca zarówno warunki demokracji, szanowanie Konstytucji, prawa, jak i prowadząca racjonalną i namawiająca do prowadzenia racjonalnej polityki zagranicznej.

    Zobacz również:

    Miesiąc dobroci dla zwierząt
    Przedwyborcza wisienka: Polska poszuka „skarbów” na dnie Atlantyku
    „Warto być przyzwoitym”: konferencja w Parku Skaryszewskim
    Tagi:
    Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), Mirosław Maliszewski, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz