19:18 17 Listopad 2018
Na żywo
    Amerykańskie pociski Pershing II w bazie USA w Niemczech, 1987 r.

    Polska będzie pierwszym krajem z amerykańskimi pociskami

    © AP Photo / Stringer
    Polska
    Krótki link
    191777

    Andrzej Duda oświadczył we wtorek, że Polska nie rozważała jeszcze kwestii rozmieszczenia na swoim terytorium pocisków objętych traktatem INF. Tymczasem niektórzy eksperci twierdzą, że ich dyslokacja w Polsce jest tylko kwestią czasu.

    Polska będzie pierwszym krajem, gdzie zostaną rozmieszczone amerykańskie pociski – powiedział w wywiadzie dla Sputnik Srbija pracownik naukowy Instytutu Gospodarki Rosyjskiej Akademii Nauk, profesor Borys Szmelew.

    — Czy Polska gotowa jest rozmieścić u siebie amerykańskie rakiety w celu zwiększenia swojego bezpieczeństwa?

    — Moim zdaniem, gdy USA oficjalnie poinformują o wycofaniu się z traktatu INF, kolejnym krokiem będzie oświadczenie o dyslokacji tych pocisków w Europie. Wówczas Polska będzie pierwszym krajem, w którym zostaną one rozmieszczone. Biorąc pod uwagę linię polityczną obecnego rządu, Polska z przyjemnością przyjmie je i stworzy wszelkie warunki do ich rozmieszczenia na swoim terytorium. Oczywiście będzie to poważny cios dla bezpieczeństwa Rosji, ale Polska zagra w tę ruletkę

    — Czyli Polacy nie obawiają się, że zostaną celem ataku odwetowego ze strony Rosji?

    — Nie. Nie boją się tego. Przecież zgodzili się na zbudowanie u siebie amerykańskiej bazy wojskowej. To samo zostanie zrobione w odniesieniu do pocisków średniego i krótszego zasięgu. W pewnym momencie Polacy nie sprzeciwiali się rozmieszczeniu systemów obrony przeciwrakietowej. Wszystko to wpisuje się w ogólną strategię polityczną Polski, która realizuje kurs zmierzający do wzmocnienia ścisłej współpracy militarno-politycznej i uważa, że taki krok jeszcze bardziej wzmocni te więzi i zobowiąże Stany Zjednoczone do zwrócenia większej uwagi na jej bezpieczeństwo. 

    — Czy przypomina to sytuację z okresu zimnej wojny, gdy USA rozmieściły pociski „Pershing” w Europie Zachodniej?

    — Oczywiście. Historia jest spiralą. Obecnie wracamy do czasów zimnej wojny, gdy na początku lat 80. doszło do zaostrzenia stosunków między Związkiem Radzieckim a Zachodem. Wówczas Zachód podjął decyzję o rozmieszczeniu w Europie Zachodniej amerykańskich pocisków średniego zasięgu „Pershing”. Jednak udało się wtedy porozumieć i ostatecznie podpisano właśnie traktat INF w 1987 roku. Najwyraźniej to porozumienie zostanie obecnie rozwiązane.

    W istocie, trzy z czterech filarów stabilności strategicznej, które powstały podczas zimnej wojny, zostały zniszczone — traktat ABM, traktat CFE i obecnie traktat INF. Pozostaje Umowa o otwartym niebie, ale ona też „zawisła", czyli praktycznie bezpieczeństwo międzynarodowe nie ma obecnie stabilnych współrzędnych, nie ma bazy umownej, która gwarantowałaby jej stabilność. Wkraczamy, a raczej weszliśmy już w erę nieprzewidywalności, niepewności. Aktualnie trudno jest przewidzieć cokolwiek. 

    Zobacz również:

    Baby boom na wyczerpaniu: Polki już nie rodzą na potęgę
    Erdogan o śmierci Chaszodżdżiego: To bestialskie morderstwo
    Najdłuższy most świata otwarty z pompą
    Tagi:
    Traktat INF, "zimna wojna", USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz