20:05 17 Listopad 2018
Na żywo
    Świeczka

    Polacy zapalili znicze pod pomnikiem, którego już nie ma (wideo)

    © REUTERS / Eduardo Munoz
    Polska
    Krótki link
    Jarosław Augustyniak
    13951

    W Dniu Święta Zmarłych, na miejscu, gdzie stał Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej, którzy polegli w walce z Niemcami, wyzwalając warszawską Pragę, warszawiacy zapalali znicze. Pomnik ten decyzją władz, która uważa, że promował on komunizm, został kilka dni temu zniszczony.

    Na środku małego placyku, na którym stał pomnik, pozostało już tylko ogrodzenie. Nie wiadomo po co, bo za ogrodzeniem nic już nie ma. Nie ma już nawet gruzu po zdewastowanym pomniku. Wszystko zostało uprzątnięte. Zupełnie jakby władza bała się, że przyjdą ludzie i coś na jego miejscu zrobią. Ludzie rzeczywiście przyszli w tym dniu i nie mogąc wejść na miejsce, gdzie stał pomnik, znicze zapalali pod ogrodzeniem.

    Na miejscu, jak to w naszym kraju, doszło do utarczek słownych między ludźmi, którzy przyszli zapalić znicze i pokazać, że wielu Polaków nadal pamięta o ofierze żołnierzy radzieckich, a jakimś człowiekiem, który wykrzykiwał, że dobrze się stało, bo to był „symbol sowieckiej okupacji w Polsce".

    Nie milkną protesty z różnych stron. Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej, napisało list do Wojewody Mazowieckiego. Oburzeni decyzją władz członkowie stowarzyszenia piszą m.in.: „Nie zechciał Pan sięgnąć po opinie Warszawiaków i Mazowszan co do dalszych losów Pomnika, bo nie są potrzebne Panu oceny Rodaków — potrzebna jest Panu przychylność Pańskich władz zwierzchnich… dewiza naszego Stowarzyszenia przyjęta ze spuścizny wielkiego Polaka Andrzeja Frycza-Modrzewskiego, iż: «Prawem historii jest nie mówić żadnego kłamstwa i nie opuszczać niczego, co jest prawdą», pozwala nam konstatować, że nie przekroczy Pan progu Panteonu Historii Ziemi Mazowieckiej"

    Z kolei 4 listopada pod Sejmem zarejestrowano, na godzinę jedenastą, zgromadzenie publiczne pod hasłem — „Przeciw wojnie pomnikowej. Stop podżeganiu do wojny".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Warszawa: Stop przemocy policji (wideo)
    Czy Warszawa będzie miała swój Watergate?
    Warszawa: Najpierw inwestycje w ludzi, a potem w kamienie
    Tagi:
    Armia Czerwona, pomnik, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz