17:42 18 Listopad 2018
Na żywo
    Szczepionka

    Nie szczepcie się dalej

    © AP Photo / Cliff Owen
    Polska
    Krótki link
    Julia Baranowska
    141246

    Brawo, Polacy! Na Mazowszu wykryto 14 zachorowań na odrę. Szok i niedowierzanie – wirusa złapały osoby, które nie były wcześniej szczepione!

    W ostatnim odcinku programu „Kawa na ławę" w TVN24  miała miejsce następująca wymiana zdań pomiędzy byłym już politykiem ugrupowania Kukiz'15 Markiem Jakubiakiem oraz Bartoszem Arłukowiczem, ministrem zdrowia w rządzie PO-PSL:

    „Jakubiak: Po co szczepionki, skoro w Polsce nie ma epidemii?

    Arłukowicz: Po to, żeby jej nie było.

    Jakubiak: Do Polski przyjeżdżają miliony niezaszczepionych Ukraińców i nikt z nas nie choruje.

    Arłukowicz: Bo jesteśmy zaszczepieni".

    Premier Polski Beata Szydło
    © Sputnik . Алексей Витвицкий
    Może jeszcze nie ma epidemii, ale za chwile będzie. I za „wolność wyboru", jakiej domagają się dzisiaj niektórzy zwolennicy teorii spiskowych o koncernach farmaceutycznych rządzących światem, zapłaci całe społeczeństwo. Zapłacą na przykład wszyscy ci, którzy ze względów medycznych — między innymi chorób nowotworowych albo wrodzonych wad układu odpornościowego — nie mogli zostać zaszczepieni.

    W czwartek 1 listopada gruchnęła wieść, że w Pruszkowie i Piastowie pod Warszawą wykryto 11 przypadków zachorowań na odrę. Wirusa przyniosły dzieci z pruszkowskiej szkoły podstawowej i pozarażały nim rodziny. Kwarantanną została objęta między innymi kompletna, 6-osobowa rodzina.  Żadna z osób, które zachorowały, nie była szczepiona. Dzieci zapewne z powodu mody na nieszczepienie, dorośli mogli się na nie nie załapać. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło obowiązkowe szczepionki przeciwodrowe w 1975 roku. Mimo to również nie cieszyły się zainteresowaniem, wielu rodziców opóźniało ich podanie albo szukało wymówek i uchylało się od obowiązku. Nieco lepiej ze szczepienną frekwencją było dopiero dwie dekady później, kiedy po 1991 roku wprowadzono do kalendarza drugie szczepienie przeciw odrze: dostawały je noworodki, a potem uczniowie pierwszych klas podstawówek.

    W tej chwili podaje się w jednym zastrzyku szczepionkę „wielofunkcyjną": tzw. preparat czteroskładnikowy odra+świnka+różyczka+ospa. Mimo to wyszczepialność leci na łeb na szyję, a w sąsiednich Czechach już od kilku miesięcy ujawniają się coraz to nowe ogniska zachorowań.

    Europa już zrozumiała ogrom niebezpieczeństwa, jakie nad nią zawisło. Włochy, Francja wprowadziły już obostrzenia dotyczące wstępu nieszczepionych dzieci do przedszkoli, żłobków i szkół. Tymczasem w Sejmie jak gdyby nigdy nic trwają prace nad projektem stowarzyszenia STOP NOP, znoszącym w ogóle obowiązek szczepień i pozostawiający decyzję w rękach rodziców.

    Wykrycie na Mazowszu ogniska choroby i wszczęcie przez Powiatowy Inspektorat Sanitarny śledztwa epidemiologicznego jest wybitnie nie na rękę twórcom szkodliwej ustawy. To szczęście w nieszczęściu. Ale z drugiej strony nie napawa optymizmem wiadomość, że w nowym budżecie zaplanowano 198 mln zł jako limit wydatków, jakie resort zdrowia mógłby ponieść na wykonanie programu szczepień obowiązkowych. Rząd „bajeruje", że początkowo miało to być 147 milionów. Tylko że w tym roku wydano na ten cel o wiele więcej" 241 mln zł. Ministerstwo Zdrowia próbuje więc udawać, że zwiększy wydatki na szczepienia, tymczasem de facto tnie je bez litości.

    Dotychczas pula budżetowa przeznaczana na szczepienia z roku na rok rosła. Było tak również w pierwszych latach rządów Prawa i Sprawiedliwości.    

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Kiedy wejdzie do użycia szczepionka przeciwko HIV
    Nowa szczepionka przeciwko HIV: skuteczna i bezpieczna
    Stworzono szczepionkę przeciwko HIV
    Tagi:
    szczepionka, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz