00:14 16 Listopad 2018
Na żywo
    Premiera „Zimnej wojny” w Moskwie

    Polska wciąga Rosję w „zimną wojnę"

    © Sputnik . W. Daniłowa
    Polska
    Krótki link
    Wiktoria Daniłowa
    1273

    Powrót do korzeni, osobiste i historyczne kolizje, a także niejednoznaczy finał omawiano po premierze filmu Pawła Pawlikowskiego pt. „Zimna wojna", która odbyła się w Moskwie. Dla laureata Festiwalu w Cannes ciepłe przyjęcie rosyjskiej publiczności nie jest już nowością. Jego twórczość jest dobrze znana i amatorom kina, i profesjonalistom.

    Współpraca Pawlikowskiego z rosyjskimi twórcami zaczęła się jeszcze w latach 90., w czasie zdjęć do kilku dzieł dokumentalnych, między innymi „Moskwa-Pietuszki" na podstawie poematu Wieniedikta Jerofiejewa i filmu o potomkach Dostojewskiego. Trwa ona po dziś dzień.

    Na pierwszy pokaz w języku oryginału wybrano największy multipleks kraju — kino „Oktiabr", z salą mieszczącą 1,5 tys. widzów. „Zimna wojna" była uznawana za jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku, pokazujących realia przeszłości przy pomocy czarno-białych zdjęć. Przypomnijmy, że autor wykorzystał już analogiczny zabieg artystyczny w swoim filmie „Ida" 5 lat temu.

    „Zimna wojna" to historia wielkiej i trudnej miłości dwojga ludzi — młodej tancerki Zuli w wykonaniu Joanny Kulig oraz pianisty Wiktora, którego zagrał Tomasz Kot. Akcja toczy się w latach 50. ubiegłego wieku. Oboje z jednej strony nie zawsze potrafią się ze sobą porozumieć, z drugiej zaś — nie mogą bez siebie żyć.

    Kadr z filmu Sobibór
    © Zdjęcie : Patriot Production (2018)
    O tym, jak bardzo filmy zainteresowały i poruszyły moskiewskiego widza, można było sądzić nie tylko na podstawie siły oklasków, ale także liczby osób, które zostały na sali, żeby omówić dramat. Spotkanie prowadził znany rosyjski krytyk filmowy Anton Dolin, który zanim publiczność zaczęła zadawać pytania, podzielił się swoją opinią o dziele Polaka:

    „Film mówi bezpośrednio o tym, że żyjemy w czasach nowej «zimnej wojny», co w szczególny sposób odbierane jest właśnie w Rosji. Małe i duże kompromisy związane z sumieniem, samopoświęcenie, a także kwestia życia w nieswoim środowisku kulturowym i językowym jest aktualna po dziś dzień. I chociaż żyjemy w epoce globalizmu i internetu, wielu z nas do tej pory odczuwa na sobie efekt psychologii migracyjnej. Film jest jednocześnie bardzo współczesny pod względem tematyki wojny między pierwiastkiem męskim i żeńskim. To film o osobistej odpowiedzialności, którą człowiek nie powinien obarczać jakiekolwiek ustroju politycznego, oprócz samego siebie" — uważa rosyjski krytyk.

    Jury 40. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Moskwie
    © Sputnik . Ekaterina Chesnokova
    Co ciekawe, w obrazie znalazł się także rosyjski akcent muzyczny, który bez wątpienia ucieszył rosyjską publiczność — to piosenka „Serce, tebe ne choczetsa pokoja" Izaaka Dunajewskiego z kultowego radzieckiego filmu pt. „Świat się śmieje". Kilka razy w ciągu seansu śpiewa ją główna bohaterka Zula.

    Spotkanie i rozmowa po pokazie przeciągnęły się do wieczora. I chociaż opinie na temat filmu były niekiedy bardzo podzielone, wszyscy podkreślali wspaniałą pracę operatorską Łukasza Żala, który zresztą nakręcił również „Idę" i pracował w tym roku nad rosyjskim „Dowłatowem". Niektórzy szukali podobieństw „Zimnej wojny" do innych filmów, podczas gdy inni dzielili się swoimi osobistymi spostrzeżeniami:

    „Dziękuję za pokaz. Mam na nazwisko Komarowskaja i mam polskie korzenie. Zakochałam się w pierwszym filmie Pawlikowskiego, który zobaczyłam, w «Idzie», dlatego nie mogłam tu dziś nie przyjść. Z zawodu jestem psychoterapeutą rodzinnym, dlatego słowa, które padły tu dziś o «wojnie» między płciami, bardzo mnie poruszyły, przecież właśnie tym zajmuję się w swojej pracy" — powiedziała jedna z kobiet na widowni.

    Na sali znalazło się jednak wiele osób, które nie podzielają wizji reżysera:

    „Zaliczam się do tych widzów, którym film się raczej nie spodobał. Bez wątpienia należy zwrócić uwagę na wspaniały dobór aktorów i pracę operatorską, jednak moim zdaniem film rozpadł się, ponieważ wydarzenia historyczne zostały oddzielone od głównego wątku miłosnego" — powiedział mężczyzna, który wolał pozostać anonimowy.

    Premiera „Zimnej wojny” w Moskwie
    © Sputnik . W. Daniłowa
    Premiera „Zimnej wojny” w Moskwie

    W tym samy czasie „Zimną wojnę" zobaczyli również widzowie w Petersburgu. Oto co powiedziała Sputnikowi poetka i lektorka języka polskiego przy Kongresie Polaków w Petersburgu Tatiana Repina:

    „Ludzi było sporo, byli też Polacy — z Instytutu Polskiego i z Konsulatu, niektórzy się wypowiadali. Film wszyscy oceniali pozytywnie, dyskusja dotyczyła głównie szczegółów, wyboru piosenek, różnic mentalnych. Moim zdaniem ten film jest o wiele mocniejszy niż Ida, chociaż zrobiony jest w tym samym stylu. Mocniejszy, bo widz zagłębia się w niego powoli: będąc przygotowanym na wydarzenia historyczne, znajduje się w miłosnej historii, pełnej niedopowiedzeń. Świetna gra aktorska, Tomasz Kot, którego "milczenie ma nawet znaczenie", jak ktoś słusznie powiedział w czasie dyskusji, niesamowite transformacje głównej bohaterki — widać, jak płynie czas. Są jednak momenty kontrowersyjne, dla niektórych oburzające, niewypełnione luki (jakby widz musiał sam popracować i to wypełnić — kim był artysta, dlaczego ucieka, co z nią się działo, kiedy go nie było itd.), ale właśnie po to jest prawdziwa sztuka — nie daje odpowiedzi, tylko daje dużo do myślenia" — przyznała pani Tatiana.

    Premiera „Zimnej wojny” w Moskwie
    © Sputnik . W. Daniłowa
    Premiera „Zimnej wojny” w Moskwie

    Porównując „Zimną wojnę" z „Idą", należy zwrócić szczególną uwagę na wyjątkową muzykalność i efekty wizualne filmu. Widząc wirujące stroje tancerzy „Mazurka", świadomość sama dorysowuje kolorowe, barwne obrazy: do tego nie potrzeba bowiem specjalnej wiedzy, przynajmniej Słowianom.

    Zobacz również:

    Na co Rosjanin wyda 100 tysięcy dolarów?
    Izrael jest gotowy do zaatakowania rosyjskich S-300 w Syrii
    Niebezpieczne zbliżenie okrętów wojennych USA i Chin (wideo)
    Tagi:
    kino, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz