01:30 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Rajtuzy Krakowskie

    Czy Bazylika Mariacka ma prawo być pod spódnicą? Spór o Rajtuzy Krakowskie

    © Zdjęcie: Rajtuzy Krakowskie
    Polska
    Krótki link
    Dagmara Wolska
    9236

    Najnowszy produkt jednej z łódzkich marek włókienniczych budzi skrajne emocje. Damskie rajstopy - gadżet promujący Kraków - mają mieć nadruk, który kojarzy się z tym miastem: smoka wawelskiego i Bazylikę Mariacką. O ile co do smoka nie ma pytań, wizerunek Bazyliki, w dodatku umieszczony „dość wysoko", to, według zarządu zabytku, już „przegięcie".

    Dziewczyna w bikini
    © Depositphotos / Oleg_P
    Granica dobrego smaku została przekroczona — mówi specjalista do spraw komunikacji społecznej Bazyliki Mariackiej Marta Woźniak w rozmowie z Radiem Kraków.

    Władze budynku mają wpływ tylko na komercyjne wykorzystywanie wnętrza kościoła, natomiast sprawa wykorzystywania samego wizerunku bazyliki wymyka się spod ich kontroli — nie ma przepisów określających gdzie i w jakim celu można go używać oraz co jest zabronione.

    Jeżeli mamy porównywać rajstopy i na przykład magnesy na lodówkę, gdzie bazylika jest wykorzystywana, to widzimy zasadniczą różnicę. Rajstopy to jednak część garderoby, bielizny, a wizerunek bazyliki umieszczono dość wysoko — mówi Woźniak. — O sprawie poinformowaliśmy kurię i prawników, ponieważ nie możemy zapominać o tym, że jest to miejsce kultu — dodaje.

    Producent rajstop jest zaskoczony krytyką. Zaznacza, że jeśli zarząd bazyliki zwróci się do niego z oficjalną uwagą, to ta uwaga zostanie rozpatrzona. Jednocześnie nie widzi nic złego w nadruku, nie sądzi, że to w jakikolwiek sposób ujmuje powagi miejscu.

    Skarpetki
    © Depositphotos / Nito103
    Innego zdania jest krakauerlog Leszek Marzan, który komentuje sprawę… ostro.

    — Marzy mi się, żeby do tej metalowej obręczy, która wisi, obok tego kościoła, zakuć tego człowieka, który to wymyślił. Niech stoi na widoku publicznym, żeby ludzie widzieli prawdziwego, rzetelnego polskiego idiotę.

    Popyt na Rajtuzy Krakowskie jest ogromny. Według ekspedientów sprzedają się jak przysłowiowe „świeże bułeczki".

    Zobacz również:

    Dla wszystkich, którzy interesują się Polską. Kanał TVP przemówił po angielsku
    Miłość w oparach gazu: jak USA wciskają Polsce swój LNG
    Trump: Polsko, wielki kraju
    Tagi:
    bielizna, kobieta, turystyka, Kraków, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz