12:35 13 Grudzień 2018
Na żywo
    Futerał do gitary

    Zabójcze struny i skrzypce jako „narzędzie zbrodni", czyli muzyk w samolocie

    © Fotolia / WojtekD
    Polska
    Krótki link
    Roksana Dworkowska
    3123

    Kilka dni temu na warszawskim lotnisku skonfiskowano struny izraelskiego wiolonczelisty Amita Peleda. Według pracowników lotniska, muzyk mógł nimi kogoś udusić. Muzyk twierdzi, że po raz pierwszy w karierze spotkał się z taką sytuacją.

    Czy instrument muzyczny lub jego części rzezywiście mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla pasażerów, większe niż np. pasek od spodni czy sznurówki? Według ochrony warszawskiego Lotniska Chopina jak najbardziej.

    Znany izraelski muzyk Amit Peled, który kilka dni temu leciał z lotniska w Warszawie, opowiedział izraelskim mediom, że jego struny okazały się „zbyt niebezpieczne", aby wziąć je na pokład samolotu. Ochrona skonfiskowała jego zapasowe struny i zagroziła, że usunie komplet z jego 300-letniego zabytkowego instrumentu. Według ochrony muzyk teoretycznie mógłby użyć ich do uduszenia kogoś na pokładzie.

    „Po raz pierwszy w życiu odebrano mi wszystkie struny na warszawskim lotnisku podczas kontroli bezpieczeństwa, twierdząc, że zabranie ich na pokład jest zbyt niebezpieczne… cóż, to pierwszy raz!" — napisał w e-mailu do Classic FM.

    „Zawsze przewoziłem ze sobą zapasowy zestaw strun i nigdy nie zostałem poproszony o ich oddanie! Przynajmniej nie wzięli wiolonczeli, twierdząc, że nóżka może zostać użyta do dźgnięcia kogoś" — napisał.

    O to, jak w praktyce wygląda przewożenie instrumentów muzycznych Sputnik zapytał Dorotę Cholewę, trębaczkę z Filharmonii Narodowej, która dotychczas współpracowała z Radomską Orkiestrą Kameralną, Filharmonią Łódzką, Warszawską Operą Kameralną, Orkiestrą Teatru Wielkiego-Opery Narodowej, Orkiestrą Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz z zespołem Pan-European Philharmonia.

     — Jak wygląda kwestia przewożenia instrumentów podczas podrózy, czy są jakieś specjalne procedury, wymagane dokumenty itp? Co z dużymi instrumentami, takimi jak np. kontrabas, bęben, tuba itp.?

     — Duże instrumenty przewożone są osobnym transportem (cargo, tir) w specjalnych skrzyniach. Mniejsze mogą stanowić bagaż podręczny, o ile nie przekraczają określonych przez przewoźnika wymiarów.

     — Izraelski wiolonczelista, któremu na warszawskim lotnisku skonfiskowano struny, uznając je za "zbyt niebezpieczne" twierdzi, że po raz pierwszy spotkał się z taką sytuacją? Czy Pani zna podobne przypadki? Czy zdarzyło się, aby np. muzyk miał problemy z wejściem na pokład przez instrument, z którym chce lecieć?

    — Nasza orkiestra nigdy nie miała tego typu problemów, a już na pewno nie na Lotnisku Chopina w Warszawie. Zawsze bardzo sprawnie byliśmy odprawiani.

    Jeśli futerał instrumentu przekraczał wymiary bagażu podręcznego, obsługa proponowała umieszczenie go w innej części samolotu, gdzie akurat mieli więcej miejsca. Ale nigdy nie zdarzyło się, żeby jakaś część instrumentu została potraktowana jako potencjalne narzędzie zbrodni.

    Dom operowy po renowacji w muzeum „Carycyno”
    © Sputnik . Yuriy Artamonov
    Słyszałam o przypadku, że skrzypaczce kazali zdjąć struny z instrumentu z podobnego powodu, ale odstąpili od tego żądania, kiedy zaprotestowała, stawiając warunek, że ściągnie struny jeśli wszyscy pozostali pasażerowie również pozbędą się wszelkich pasków, biustonoszy, krawatów i innych długich przedmiotów, którymi można byłoby potencjalnie wyrządzić krzywdę.

    —  Czy instrumenty o dużej wartości, zabytkowe, mogą liczyć na jakieś specjalne warunki transportu?

     — Nie słyszałam o specjalnych warunkach dla zabytkowych instrumentów. Jedynie zabytkowe instrumenty (conajmniej przedwojenne) muszą posiadać ekspertyzy lutnicze. Ale w tym przypadku chodzi jedynie o potwierdzenie autentyczności, własności (że instrument nie jest kradziony, a muzyk jest rzeczywiście jego właścicielem itd).

     — Czy jeśli instrument "leci z właścicielem" na pokładzie samolotu, to trzeba dla niego kupować oddzielne miejsce?

    — Wiolonczele często są zabierane przez muzyków ze sobą na pokład samolotu, ale w tym przypadku muszą mieć wykupione dodatkowe miejsce siedzące obok.

     — Czy warszawskie lotnisko wyróżnia się na tle innych portów lotniczych, jeśli chodzi o procedury przewozu instrumentów?

    — Lotnisko dotychczas nie miało żadnych wyróżniających się procedur przewożenia instrumentów. Nigdy struny nie stanowiły zagrożenia.

    Zobacz również:

    Sputnika już nie słychać na falach polskiego radia
    Odra nie odpuszcza Ukrainie: Polacy mają się czego obawiać?
    Do kin w Polsce wchodzi ukraiński dubbing. A raczej dubliaż
    Tagi:
    instrument, muzyka, samolot, Amit Peled, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz