02:07 19 Grudzień 2018
Na żywo
    Protesty w związku z zanieczyszczonym powietrzem, Macedonia

    Polska się dusi. Rząd robi za mało

    © AP Photo / Boris Grdanoski
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    Szczyt klimatyczny w Katowicach (14)
    91116

    Polska nie wytworzyła wystarczająco dużo zielonej energii i teraz za ciężkie pieniądze będzie musiała odkupić nadwyżki z innych krajów UE. Partnerami szczytu klimatycznego w Katowicach uczyniono elektrownie węglowe. Program „Czyste Powietrze" działa tylko teoretycznie.

    Władza przed katowickim szczytem stara się udawać, że Polska ze zmianami klimatycznymi oraz zanieczyszczeniami powietrza radzi sobie znakomicie. Sęk w tym, że nikt w to nie uwierzył.

    Rynek zielonej energii, stawiający dopiero w naszym kraju pierwsze kroki, obecny rząd od 2016 roku systematycznie blokuje. Obowiązująca „ustawa antywiatrakowa" zawiera szereg nadmiernych restrykcji wobec potentatów farm wiatrowych: nierealne kryteria odległości od zabudowań i obszarów chronionych, a także spore obciążenia podatkowe dla turbin wiatrowych. Niekonsekwentną i bylejaką politykę państwa wobec OZE kilka dni temu zmiażdżył krytyczny raport Najwyższej Izby Kontroli.

    Smog nad Warszawą. Zdjęcie archiwalne
    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Przed COP24 w Katowicach, które nota bene firmują najwięksi krajowi emitenci dwutlenku węgla, metanu, tlenków siarki, azotu i rakotwórczego benzenu (Jastrzębska Spółka Węglowa, Tauron, Polska Grupa Energetyczna i PGNiG) — Polska nadal węglem stoi. Ministerstwa Energii oraz Rozwoju zawarły wreszcie długo wyczekiwane porozumienie dotyczące wprowadzenia norm jakości dla spalanego węgla. Z rynku mają zniknąć najtańsze i najbardziej toksyczne materiały na opał (trujące flotokoncentraty i muły) ale… dopiero w 2020 roku. Do tego czasu nadal wolno palić w piecach np. miałem węglowym. Dla ekspertów jest jasne: rząd chciał w ten sposób osłodzić gorycz zmian górnikom, których gniewu się obawia.

    Tymczasem, już od zaraz (od września) jako skuteczną metodę walki ze smogiem rząd proponuje nam program „Czyste Powietrze", czyli termomodernizację współfinansowaną przez państwo. Program już w momencie wejścia w życie zawierał potężną lukę prawną: politycy, oferując ludziom dopłaty do wymiany pieców i ocieplania domów, jednocześnie skazali ich na olbrzymie koszty podatku, dotacje państwa są bowiem traktowane jako osobny dochód. Minister Kowalczyk zapowiedział, że zostanie to naprawione w przyszłym roku. Natomiast 6 tysięcy Polaków, którzy już teraz złożyli wnioski o dofinansowanie, będzie musiało zmierzyć się z odczuwalnie wyższymi kosztami przy rozliczeniu z fiskusem. „Fakt" dotarł do emerytki z miejscowości Frysztak na Podkarpaciu, której wyszło 9 tys. zł podatku.

    Ale to nie jedyna wada „Czystego Powietrza". Program jest po prostu nieefektywny, co potwierdzają eksperci.

    Dofinansowanie może objąć od 40 do 90 proc kosztów wymiany pieca lub termomodernizacji domu — to widełki od mniej więcej 7 do 50 tys. złotych, zależnie od dochodów w gospodarstwie domowym — im wyższe, tym dofinansowanie mniejsze. Na rzeczywiste zasilenie kasą z programu liczyć mogą jednak tylko nieliczni — a z własnej kieszeni trzeba i tak wydać sporo pieniędzy — mówi w rozmowie ze Sputnikiem Andrzej Dryszel, redaktor działu Gospodarka w „Dzienniku Trybuna". — Prócz tego dofinansowanie kierowane jest do naprawdę nielicznych… przy dochodach ponad 1600 zł miesięcznie na osobę dotacji już nie ma. Wtedy można otrzymać jedynie ulgę podatkową, sięgającą do 30 proc kosztów. Ale nawet jeśli dotacja będzie, to najbiedniejsi i tak będą musieli wyłożyć kilka do kilkunastu tysięcy z własnej kieszeni. Pamiętać też trzeba, że nowe piece będą wymagać spalania lepszego gatunku węgla — a więc ogrzewanie stanie się długofalowo bardziej kosztowne niż dotychczas. Ten program nie przyniesie raczej spektakularnych rezultatów. Póki co nasz kraj kompletnie nie radzi sobie ze smogiem, stanowiąc nie zieloną, ale ciemnoszarą plamę na mapie Europy.

    W listopadzie ukazał się pierwszy raport NFZ dotyczący śmiertelności z powodu chorób związanych z zanieczyszczeniem powietrza. „W styczniu 2017 liczba zgonów wzrosła aż o 23,5 proc. w stosunku do stycznia poprzedniego roku" — czytamy w dokumencie. — „Potencjalną przyczyną jest skokowe pogorszenie jakości powietrza, które może rodzić gwałtowne konsekwencje zdrowotne u osób szczególnie podatnych, w tym ze strony układu krążeniowo-oddechowego".

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Tematy:
    Szczyt klimatyczny w Katowicach (14)

    Zobacz również:

    Nareszcie: podano lokalizację Atlantydy – czy tym razem się udało?
    Kolejne gołosłowne oskarżenia: „Rosja chce przejąć Mariupol i Berdiańsk”
    Brytyjska armia wystraszyła się rosyjskich dziennikarzy
    Tagi:
    powietrze, smog, szczyt klimatyczny ONZ, Katowice, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz