03:06 19 Grudzień 2018
Na żywo
    Rolnik w traktorze na polu w Niemczech

    Czy Agro Unia i „nowy Lepper" uszczęśliwią polskich rolników?

    © AP Photo / Armin Weigel
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    1433

    Michał Kołodziejczak, przewodniczący Unii Warzywno-Ziemniaczanej buduje ruch społeczno-polityczny rolników - powstaje Agro Unia. Nazywany przez media "nowym Lepperem" działacz ma nadzieję, że uda mu się zjednoczyć całe środowisko rolnicze pod jednym sztandarem.

    Akcja protestu w Warszawie
    © Sputnik . Filip Klimaszewski
     — Jakie cele przyświecają Panu w budowie tego ruchu?

    — Przede wszystkim zjednoczenie polskich rolników i zakończenie waśni, które w Polsce są toczone przez polityków i wszystkich tych, którym zależy na tym, żeby polskie społeczeństwo było podzielone.

    Dość wojny społecznej między rolnikami, między ludźmi z miasta, między osobami, które lubią jedną, albo inną partię. Dla nas ważny jest cel zjednoczenia i później możemy osiągnąć pośrednio wiele innych celów, między innymi wywieranie wpływu na politykę, zmienianie tego, co się w Polsce dzieje od kilku lat. Polscy rolnicy się z tym nie zgadzają, ale ich głos ciągle nie jest słyszalny, bo mówią to wszystko pojedyńczo. Co z tego, że mówią prawie wszyscy, ale każdy mówi sam i nikt się z tym nie liczy. Musimy zacząć mówić jednym głosem, jedną organizacją i wtedy będziemy mieć jakąkolwiek siłę, by zbudować organizację ogólnokrajową.

    Żniwa
    © Sputnik . Aleksandr Kriażew
     — Swego czasu powiedział Pan: "Nie idziemy po władzę, ale chcemy na nią wpływać, bo dzielą nas, aby nami rządzić".

    — Jest to zadanie niebywale trudne, dużo łatwiej byłoby zbudować partię polityczną i walczyć o poparcie powiedzmy 5, 7-procentowe, a zbudowanie ruchu społeczno-politycznego, który jeszcze mówimy, że ma się samofinansować, jest naprawdę bardzo ciężkie. Widzimy dziś wielkie nieprawidłowości finansowania związków, stowarzyszeń, organizacji rolniczych. O to też wystąpiliśmy do ministra rolnictwa, aby to rozliczył, aby zrobił audyt.

    Widzimy, w jaki sposób kupowani są związkowcy i całe związki, które mają wielkie nazwy, a członków kilku. Chcemy zmienić rzeczywistość, w Polsce jest demokracja, a wiadomo, jakie są zasady demokracji, trzeba w niej uczestniczyć w różny sposób. Nie wiem jeszcze, jaką drogę dokładnie obierzemy, bo to wszystko życie pokaże, jakie będzie zaangażowanie ludzi, dużo zostawiamy dla naszych członków, by to oni zdecydowali, ale pojawiają się bardzo różne głosy.

     — Czy Agro Unia będzie konkurencyjna wobec PSL-u nie tylko merytorycznie, ale i na polu politycznym? No i jaki będzie stosunek wobec władz?

    — Myślę, że z PSL-em nie ma nawet co porównywać, bo nie chcielibyśmy być stawiani w jednym rzędzie z partią, która ośmiesza dziś polską wieś i zrobiła to niejednokrotnie. Jest to ugrupowanie, które reprezentuje interesy chyba bardziej pracowników budżetowych, niż interesy rolników i klasy średniej, do której rolnicy należą. W jaki sposób do władz nastawiona jest Agro Unia? Agro Unia jest nastawiona na wymagania.

    Wymagamy od władz konkretnych ruchów, a nie tylko mówienia, zmian, patrzymy na to, co robi polska władza z wielkim zaniepokojeniem i bardzo nas martwi to, co się dzieje, co się mówi o stosunkach międzynarodowych, o stosunkach z Ukrainą, Rosją, o polityce „na kolanach" względem zachodu Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Trzeba powiedzieć jasno: dziś nie wstaliśmy z kolan, a wszyscy, którzy tę politykę obserwują doskonale wiedzą, jak to wygląda i w jakiej pozycji stoją Polacy. Mój gest w trakcie manifestacji w stronę Ambasady USA był gestem rozpaczy polskiego społeczeństwa, bo widząc, co się dzieje nie mamy niestety narzędzi, by wpływać na rzeczywistość, a widzimy, że tylko kilka procent, kilkadziesiąt osób w kraju rządzi 38-milionowym państwem, nie licząc się w ogóle z naszym zdaniem. Mówię tutaj o szerokim społeczeństwie, które popiera już i jest uczestnikiem Agro Unii (…).

     — Produkcja rolna, szczególnie polskie warzywa, ziemniaki były zawsze mile widziane w Rosji. Czy jest jakaś nadzieja, że tam powróci?

    — Jeżeli uda się nam zmienić trend polityczny w Polsce, to na pewno jest taka nadzieja. I jest też nadzieja z tego względu, że wielu klientów, którzy handlowali ze mną, z moimi znajomymi, jest z nami w ciągłym kontakcie i tylko czekają na zmianę stosunków polsko-rosyjskich, bo trzeba powiedzieć, że rynek rosyjski jest zainteresowany produktami z Polski.

    A zachowanie polskiego ministra, który jeździ do Chin i po całym świecie szuka rynków zbytu, a nad Rosją pewnie nawet samolotem nie lata, tylko ją omija, bo jest rusofobem, jest dla nas krzywdzące i my za tą jego głupią politykę bardzo dużo płacimy. Nie potrafimy się przeciwstawić w Unii Europejskiej i nie potrafimy się przeciwstawić tej retoryce, narzuconej przez Stany Zjednoczone i powtarzanej później przez naszych rządzących w polityce antyrosyjskiej.

    My Polacy powinniśmy dogadywać się w głównej mierze ze swoimi sąsiadami, mam tutaj na myśli zarówno Niemców, jak i Rosjan czy Czechów, a w dalszej kolejności powinniśmy mówić o krajach, które są dalej, które są strategiczne w handlu i w polityce międzynarodowej. Nie możemy mówić, że jakiś kraj, który jest daleko za morzem jest strategiczny w naszej polityce międzynarodowej, bo my zysku z tego żadnego nie mamy, a polityków i gospodarzy naszego kraju powinniśmy rozliczać ze skuteczności, a skuteczność tę widzimy bardzo często w naszych portfelach i relacjach międzynarodowych, które dziś są jak widać bardzo mocno nadszarpnięte. Widzimy, w jaki sposób traktuje nas ambasador Stanów Zjednoczonych, która chyba stawia się ponad premierem, a dodatkowo premier się na to zgadza. Pozycja kraju, kiedy jesteśmy pod kimś jest bardzo niedobra.

    Zobacz również:

    Szwedzkie media o sukcesach Rosji w rolnictwie
    Echo wojny: Trump zmusił rolników do niszczenia plonów
    Putin: Rolnictwo lokomotywą rosyjskiej gospodarki
    Tagi:
    rolnicy, rolnictwo, Michał Kołodziejczak, Unia Europejska, Chiny, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz