22:22 09 Grudzień 2018
Na żywo
    Rodzina

    „Godzina dla rodziny” czy też chaos w polskich firmach?

    © Fotolia / Goodluz
    Polska
    Krótki link
    Wiktoria Daniłowa
    7412

    W 1926 roku na fali rewolucji przemysłowej założyciel firmy Ford Motor Company Henry Ford postanowił zamykać swoje fabryki w soboty, wprowadzając tym samym pięciodniowy tydzień roboczy. Od tego czasu rytm naszego życia z dwoma dniami wolnymi niewiele się zmienił.

    Szczyt klimatyczny w Katowicach
    © Sputnik . Tomasz Łysoń
    Jednak wraz z rozwojem nowych technologii i dążeniem do optymalizacji produkcji pojawiają się nowe pomysły odnośnie skrócenia tygodnia roboczego, żeby pracownicy mieli więcej czasu dla siebie.

    Z inicjatywą wprowadzenia 7-godzinnego dnia pracy dla rodziców i opiekunów dzieci poniżej 15 roku życia, z zachowaniem pełnej płacy występują dwie polskie partie — PSL i Razem

    Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło niedawno w Sejmie projekt ustawy o nazwie „Godzina dla rodziny". Głosowanie nad inicjatywą ma odbyć się na następnym posiedzeniu rządu, czyli w pierwszej połowie grudnia. Cele, jakie przyświecają obu partiom to wsparcie instytucji rodziny, a także poprawa sytuacji demograficznej w kraju, która w ostatnich latach przejawia negatywną dynamikę.

    W Polsce mieszka obecnie około 6 milionów dzieci i młodzieży w wieku do 15 lat, co stanowi 15,2%  ludności kraju.

    Warto podkreślić, że w Europie w różnym czasie były już wprowadzane podobne inicjatywy: w krajach skandynawskich od lat testuje się różne rozwiązania, wprowadzając nawet pięcio- czy sześciogodzinny dzień pracy. Został on kodeksowo obniżony także  w Irlandii do 39 godzin tygodniowo, we Włoszech — do 38 i Danii — do 37.    Jeśli chodzi o podobne  śmiałe  posunięcia, Polska może pochwalić się eksperymentalnym, czterodniowym tygodniem pracy z 9-godzinnym grafikiem, wprowadzonym przez setki firm, głównie w sektorze przemysłowym na terenie aglomeracji śląskiej w 2016 roku.

    Polacy są w czołówce najbardziej zapracowanych narodów Unii Europejskiej. Ale co innego wydajność: w tym rankingu Polska zajmuje dopiero 3. miejsce od końca. Jak policzyła brytyjska firma Expert Monitor, najbardziej wydajne narody, wypracowujące największą wartość PKB w ciągu godziny, to pracownicy Luksemburga (51,30 funta), Norwegii (39,72 funta), Szwajcarii (37,89 finta) czy Danii (28.87 funta).

    Opinię na temat projektu się podzieliły. Według wyników badania opublikowanego w „Barometrze Pracy" Work Service,  zaledwie 30% ankietowanych przedsiębiorców pozytywnie oceniło pomysł skrócenia pracy z 40 do 35 godzin tygodniowo. Większość zaś protestuje: uzasadniając  swoją dezaprobatę obecnymi problemami z demografią i niskim wiekiem przechodzenia na emeryturę. Przy czym najwięcej przeciwników inicjatywy znalazło się w sektorze produkcyjnym. Rzeczywiście, jak będzie pracować na przykład taśmociąg, jeśli jedna osoba skończy zmianę wcześniej? Trzeba go będzie zatrzymać? A jak w takiej sytuacji będzie funkcjonować policja, pogotowie ratunkowe i w ogóle służby awaryjne?

    Wprowadzenie 7-godzinnego dnia pracy jest aktywie omawiane na portalach społecznościowych. Na alarm bije Joanna Szwajkowska, przezes zakładów Wuzetem. Zwraca ona uwagę na kwestie motywacyjne.

    - Obok siebie pracować będą osoby, które mają identyczne wynagrodzenie, część jednak pracuje mniej, a część więcej. Siedem godzin pracy zamiast ośmiu to tak, jakby dostać dni dodatkowego urlopu, za który ktoś musi zapłacić, — zauważa Szwajkowska.

    «Oczywiście jak najbardziej jestem "ZA" jeśli pracodawca skróci godziny pracy oraz płacę za nieprzepracowane godziny, a zaoszczędzone pieniądze przekaże jako premie dla osób, które nie mają takich potrzeb, aby krócej pracować», — radzi Wacław Duma.

    «Jako osoba samozatrudniona, na DG, bez żadnych gwarancji zatrudnienia i bez płatnego urlopu, bardzo życzyłabym sobie mieć tyle zleceń w Warszawie, żeby zapewnić sobie 40 godzinny tydzień pracy. Wasz postulat brzmi jak kolejne obciążenie dla przedsiębiorców», — pisze w komentarzu na Facebooku użytkownik Jo Shahi.

    Pomysł krytykują nawet wielodzietne mamy. Przypomnijmy, że w Polsce obowiązuje teraz prawo, zgodnie  z którym skrócony dzień pracy przysługuje kobietom karmiącym piersią.

    Zobacz również:

    Kuprianowicz nie znieważył narodu polskiego. Śledztwo ws. Sahrynia umorzone
    Polska się dusi. Rząd robi za mało
    Polski duch narodowy w kompozycji współczesnego rosyjskiego klasyka
    Tagi:
    Godzina dla rodziny, Prawo i Sprawiedliwość, Sejm RP, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz