11:52 24 Marzec 2019
Polska Warszawa Powązki

Powązki nie dla hien

© Zdjęcie: Hubert Śmietanka
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
5291

Warszawska Straż Miejska musiała wysłać na największą stołeczną nekropolię dodatkowe patrole w godzinach wieczornych i nocnych, ponieważ od jakiegoś czasu Powązki zmagały się z falą kradzieży.

Powązki są cmentarzem zabytkowym, spoczywają na nich zasłużeni politycy, żołnierze, ludzie kultury, naukowcy. Formalnie nekropolią zarządza parafia (nie jest to cmentarz komunalny, podlegający pod samorząd), ale — jak mówi się od lat — kościół nie radzi sobie z utrzymaniem cmentarza, co roku podczas Święta Zmarłych na alejki Powązek wychodzą wolontariusze, by zbierać datki. Sytuacja zaczęła się zaogniać po tym, jak radio RMF Fm na początku grudnia poinformowało o nowej fali wandalizmu. Złodzieje masowo odkuwali metalowe ornamenty i litery z nagrobków, by później sprzedać je na złom. Zdewastowano nawet Aleję Zasłużonych: ucierpiały groby Bohdana Pniewskiego, Jana Zachwatowicza, Kazimierza Wierzyńskiego, Melchiora Wańkowicza, marszałka Rydza-Śmigłego, Feliksa Zakrzewskiego, Adolfa Dygasińskiego.

Tuż przed 1 listopada zdewastowano pomnik rodziny Skrzyneckich. Złodziej ukradł mosiężne litery z nagrobka. Znana aktorka, Katarzyna Skrzynecka, poinformowała o tym na Instagramie.

 

 

Wandalizm na Powązkach to plaga nawracająca regularnie co kilka lat. Natomiast w ostatnim czasie przybrała na sile. Tylko w tym roku Komenda Rejonowa Policji na Żytniej dostała zgłoszenia o zniszczeniu około 50 grobów. Dziennikarze RMF chwalą się, że nagłośnienie przez nich sprawy zaskutkowało pozytywnymi zmianami. Rzeczywiście nowy prezydent Rafał Trzaskowski postanowił działać szybko i kompleksowo: po pierwsze wysłał na cmentarz dodatkowe patrole Straży Miejskiej wyposażonej w noktowizory, aby odstraszały amatorów mosiądzu, po drugie zobowiązał Straż do przygotowania projektu zainstalowania kamer wokół muru — ponieważ do tej pory monitoring umieszczony był tylko przy bramach.

Dzień Niepodległości w Mińsku, Białoruś
© Sputnik . Егор Еремов
Warszawska kuria natomiast zwróciła się do ratusza o pomoc dla cmentarza i sfinansowanie kamer na samym terenie nekropolii. Wywołało to ambiwalentne reakcje. W maju, jak podaje „Gazeta Wyborcza", opiekun grobów, ksiądz Marek Gałęziewski, marginalizował problem: — Po zmroku ochrona zamyka bramę i patroluje alejki. Zdarzają się kradzieże, choć nie jest to nagminny proceder. Złodzieja się nie upilnuje — mówił. I radził ubezpieczać groby.

Oburzenie na kościół ma jeszcze inne źródła: w spisie miejskich cmentarzy próżno szukać cennika za kwaterę na Powązkach. O cenach grobów po Warszawie krążą legendy: niektóre mają kosztować tyle, co małe mieszkanie w stolicy. Czemu więc wolontariusze muszą zbierać datki na renowację, na co rozchodzą się pieniądze od nabywców kwater? 

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Robi sobie zdjęcie z Kozłowską na przyjęciu, a potem dziwi się, skąd się tam wzięła
Maluchem przez świat: z Polski prawie do Japonii w 52 dni
Achtung, skandal
Tagi:
Powązki, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz