05:05 20 Czerwiec 2019
Strzelanina w Strasburgu, 11 grudnia 2018

Strasburg: Polak próbował zatrzymać zamachowca. Teraz walczy o życie

© AFP 2019 / Frederick Florin
Polska
Krótki link
5144

Bartosz Niedzielski 11 grudnia wraz z kilkoma kolegami nie dopuścił, by zamachowiec wszedł do klubu, w którym byli na koncercie. Teraz 36-latek walczy o życie.

Polak od dwudziestu lat mieszka w Strasburgu. 11 grudnia poszedł na koncert do jednego z klubów. Wspólnie z kilkoma znajomymi nie dopuścił, by zamachowiec wszedł do środka. Bartosz został ranny w głowę. Teraz walczy o życie w szpitalu.

„Tamtego dnia Bartek poszedł na koncert do jednego z klubów. Jeszcze zanim koncert się rozpoczął, Bartek razem ze znajomym dziennikarzem z Włoch i dwoma muzykami stali przed wejściem. Wyszli zapalić. Wtedy zobaczyli zamachowca z bronią. Od świadków wiemy, że rzucili się, żeby go powstrzymać. Dzięki nim drzwi zostały zamknięte, sprawca nie wszedł do środka. Inaczej doszłoby do masakry. Byłoby jak w paryskim klubie Bataclan, gdzie terroryści strzelali do ludzi jak do kaczek" — opowiadali w rozmowie z portalem wyborcza.pl znajomi Bartka, Renata i Bogusław Bojczukowie.

29-letni dziennikarz Antonio Megalizzi zmarł w piątek. Stan Bartosza Niedzielskiego jest krytyczny.

11 grudnia 2018 roku doszło do ataku terrorystycznego w Strasburgu. Napastnik otworzył ogień podczas jarmarku świątecznego Trzy osoby zginęły, a 13 zostało rannych. Zamachowiec, Cherif Chekatt został zastrzelony w czwartek wieczorem podczas policyjnej obławy. Do zamachu terrorystycznego przyznało się Państwo Islamskie (organizacja terrorystyczna zakazana m.in. w Rosji).

Zobacz również:

Polska: Krystyna Pawłowicz odchodzi z polityki
Tureckie MSZ: Trump rozważa wycofanie wojsk z Syrii
W grudniu bez problemu Polacy zrobią zakupy w niedziele
Tagi:
Polak, zamach, Bartosz Niedzielski, Strasburg, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz