05:23 22 Marzec 2019
„Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego jest historią trudnej miłości tancerki Zuli i pianisty Wiktora

„Zimna wojna” z europejskim Oscarem

© Zdjęcie : Apocalypso Pictures (2018)
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
277

Polska zgarnęła całą masę wyróżnień w tegorocznej edycji nagród Europejskiej Akademii Filmowej. „Zimna wojna” została filmem roku, Paweł Pawlikowski - najlepszym reżyserem i scenarzystą, Joanna Kulig - najlepszą aktorką, a Jarosław Kamiński – najlepszym montażystą.

Polska znowu triumfuje podczas święta europejskiej kinematografii. Pierwsza gala miała miejsce w 1988 roku – wówczas nagrodę za najlepszy film zgarnął legendarny Krzysztof Kieślowski i jego „Krótki film o zabijaniu”. Później dopiero „Ida” Pawła Pawlikowskiego powtórzyła ten sukces w 2014 roku. Zdobyła wyróżnienia w pięciu kategoriach.

W tym roki rozdanie nagród odbyło się po raz 31 – i wieczór ten zdecydowanie należał do Polaków.

— Czuję się tu jak oszust, bo powstały jakieś 193 wersje tego scenariusza. Jestem właściwie antyscenarzystą, uwielbiam pisać i robię to cały czas – powiedział szczerze ze sceny Pawlikowski, odbierając wyróżnienie za „Zimną wojnę” z rąk Emmanuelle Seigner (prywatnie żony Romana Polańskiego).

 

 

Oprócz „Zimnej wojny” wyróżniono również „Jeszcze dzień życia” w kategorii najlepszego filmu animowanego, dzieło Raula de Fuente i Damiana Nenowa. Dlaczego to również polski sukces? Animacja została nakręcona na podstawie powieści Ryszarda Kapuścińskiego – opowiada o wojnie w Angoli widzianej oczami reportera, który relacjonuje konflikt, zakończony w 2002.

— Jedna rzecz, której nauczyliśmy się od Ryszarda Kapuścińskiego? Że powinniśmy trzymać się razem i przestać patrzeć na świat z Zachodu na Wschód czy z Południa na Zachód. Sens życia polega na przekraczaniu granic – mówili z kolei twórcy afrykańskiej opowieści.

Ostatni film Pawlikowskiego oficjalnie został zakwalifikowany, by stać się polskim kandydatem do Oscara. Tylko w Polsce ten film obejrzało dotąd ponad 800 tys. widzów. Dostał już m.in. Złotą Palmę w Cannes oraz gdyńskiego Złotego Lwa. Pawlikowski ma na półce także jednego Oscara – i konsekwentnie pozostaje w konwencji studyjnych, czarno-białych obrazów.

„Zimna wojna” jest historią trudnej miłości tancerki Zuli i pianisty Wiktora, którzy „odświeżają” ludowe przyśpiewki i tworzą ich nowe, artystyczne aranżacje, porywające tłumy. O ile jednak miłość i sztuka, którą tworzą, w powojennej Polsce kwitną, zupełnie inaczej dwoje artystów-amatorów odnajdzie się w Paryżu, w stolicy europejskiej kultury. Okaże się, ze również ich relacja się zmieni – Wiktor, który stanie się uznanym „zachodnim” twórcą, będzie już inaczej patrzył na swoją partnerkę zanurzoną w polskiej prowincji.

 — Pawlikowski nadaje swojemu filmowi kształt dzięki znakomitym wykonawcom z talentem i olśniewającym wyglądem Penelope Cruz i Javiera Bardema  — pisał o „Zimnej wojnie” Der Spiegel. — Pod tym wszystkim kryje się jednak gorzka narracja o kompromisach artystów w walce z systemem. W ten sposób udaje się Pawlikowskiemu paradoks: z jednej strony nie powiela fałszywych wyobrażeń o niezależności sztuki, z drugiej − w swoim filmie tworzy dzieło całkowicie niezależne.

Nominacje do Oscarów zostaną ogłoszone na początki roku. Rozdanie nagród odbędzie się 24 lutego 2019.

Zobacz również:

Europejska Akademia Filmowa wybrała najlepszy film roku
Senyszyn: Film Kler to kwintesencja polskości (wideo)
Film „Sobibór” kandydatem Rosji do Oscara
Tagi:
"Zimna wojna", Europejska Akademia Filmowa, Ryszard Kapuściński, Raul de Fuente, Emmanuelle Seigner, Paweł Pawlikowski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz