19:55 17 Styczeń 2019
Jarmark Bożonarodzeniowy w Moskwie

Sejmowy opłatek inny niż wszystkie

© Sputnik . Walerij Melnikow
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
2269

Gwiazdą wigilijnego spotkania parlamentarzystów w tym roku została Joanna Scheuring-Wielgus, która zawstydziła przedstawiciela episkopatu.

Ksiądz Tadeusz Rydzyk
© AFP 2018 / Janek Skarzynski
Kiedy kardynał Nycz dzielił się opłatkiem z posłanką partii Teraz, miał nietęgą minę. Nic dziwnego. Podczas życzeń parlamentarzystka zaprosiła purpurata na panel dotyczący pedofilii w kościele, a zaraz potem wręczyła kardynałowi kopertę, w której był list do biskupów ws. pomnika księdza Henryka Jankowskiego w Gdańsku. Joanna Scheuring-Wielgus wystąpiła w imieniu ofiar księdza-pedofila, który przez lata był symbolem „Solidarności".

Skąd na spotkaniu wigilijnym wzięła się niewierząca posłanka?

— Poszłam na sejmową wigilię jako emisariuszka Fundacji „Nie lękajcie się", w której radzie zasiadam. — powiedziała mediom Scheuring-Wielgus. — Najpierw złożyłam kardynałowi życzenia, a potem powiedziałam, że chcę go zaprosić do Sejmu na 7 stycznia na konferencję o przestępczości seksualnej księży wobec dzieci. Przypomniałam też, że od pięciu lat ślemy biskupom zaproszenia na spotkania, ale te listy zawsze pozostają bez odpowiedzi.

Jak zareagował Kazimierz Nycz?

— Podziękował za zaproszenie. Gdy opowiadałam o krzywdzie, jaką niesie ze sobą przestępczość seksualna księży wobec dzieci, spuścił głowę — mówi Wielgus.

W prorządowych mediach nie przeczytamy o brawurowej akcji posłanki. Przeczytamy za to, że sejmowy opłatek przebiegał w rodzinnej, ciepłej atmosferze, a marszałkowie Sejmu i Senatu składali życzenia wszystkim parlamentarzystom w tym szczególnym roku — „roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości". Ktoś tu zdaje się zapomniał, że jest również rok, w którym na ekrany kin wszedł film „Kler" — i przeorał polską świadomość.

„Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego jest historią trudnej miłości tancerki Zuli i pianisty Wiktora
© Zdjęcie : Apocalypso Pictures (2018)
I trochę kłopotliwie, zważywszy na grzechy polskiego kościoła wychodzące na jaw w ostatnim czasie, zabrzmiały pełne pompy słowa przemówienia kardynała Nycza, z obowiązkowym cytatem z papieża Polaka: „To są dwa podstawowe słowa — człowiek i dobro wspólne, dla których wasza praca jest piękna. To ukierunkowanie na człowieka, na dobro wspólne sprawia, że polityka może być — tak jak mówił papież Jan Paweł II — piękną i roztropną troską. (…) Kiedy w perspektywie wzroku człowieka nie ma, wtedy spór może stać się niedobry i niebezpieczny dla wspólnoty ludzkie".

Ciekawe, czy polscy hierarchowie wezmą udział w wydarzeniu zaplanowanym na 23 grudnia — dzień przed Wigilą. Przed kościołami i budynkami kurii metropolitarnych w całym kraju znów zbiorą się protestujący przeciwko przemocy seksualnej w kościele, a na płotach zawisną dziecięce buciki. Inicjatorki polskiej wersji kampanii „Baby Shoes Remember" wskazują, że kler nie podejmuje nadal żadnych konkretnych działań na rzecz ukrócenia procederu.

Akcje protestacyjne odbędą się na pewno w Warszawie, Gorzowie, Lublinie, Węgorzewie, Toruniu i Wrocławiu. Pomysł przynoszenia dziecięcych bucików przed kościoły jako symboli wykorzystywania przez przedstawicieli kleru narodził się w Irlandii. 

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Papież wezwał księży-pedofilów do oddania się w ręce wymiaru sprawiedliwości
Papież zdymisjonował kardynałów zamieszanych w skandale pedofilskie
Gdańsk i pomnik księdza pedofila: dyplomatyczne działania zamiast burzenia?
Tagi:
pedofilia, kościół katolicki, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz