02:10 25 Czerwiec 2019
Lech Wałęsa

Lech Wałęsa: „Nie kłóćmy się z Rosją, bo ci trzeci na nas zarabiają"

© Sputnik .
Polska
Krótki link
4113329

Były prezydent Polski, założyciel „Solidarności” Lech Wałęsa do tej pory żałuje, że nie udało mu się naprawić stosunków z Rosją. Chciałby otwarcie porozmawiać z Władimirem Putinem tak, jak miało to miejsce z prezydentem Jelcynem. Bo „bliżej nam do Moskwy niż do Nowego Jorku”.

O swojej wizji stosunków z Rosją Lech Wałęsa opowiedział w wywiadzie dla Sputnika.    

— Panie Prezydencie. Pan wiele razy rozmawiał z prezydentem Jelcynem… nawet niektórzy mówią, że wypiliście razem dużo wódki. Były partnerskie relacje, ale dlaczego nie dano rady, nie wykorzystano tej możliwości, szansy?

— To prawda. Ja sobie to wciąż zarzucam, bo ja zostawiłem to sobie na drugą kadencję. Z Jelcynem byśmy naprawdę ułożyli dobrze stosunki z Rosją. Ja miałem plany i z nim by się dało. To był człowiek otwarty. I byśmy naprawdę mieli inne stosunki, bo my musimy mieć dobre stosunki. Jak my się dwaj kłócimy, to trzeci na nas zarabiają. Trzeba jak najszybciej zejść z tej drogi. Musimy się dogadać. Musimy się rozumieć. I jedni, i drudzy. I to jest możliwe. I z Jelcynem było to możliwe. Tylko że ja miałem za dużo problemów i zostawiłem to na drugą kadencję. I przegrałem wybory, nie miałem drugiej kadencji. Przerwało się… ten tok myślenia. Ta koncepcja upadła, bo ja nie dostałem drugiej kadencji, a byłem pewien, że dostanę. Właśnie, przez pewność przegrałem.

— Do tego czasu nie rozumiem, co się stało, bo prezydent Jelcyn, stojąc pod pomnikiem katyńskim, mówił: „Wybaczcie"…

— Jelcyn był otwarty. Jelcyn przyjmował argumenty. Jak się dało mu dobre argumenty, to on był otwarty. On szedł uczciwą drogą. To był naprawdę wartościowy człowiek. Potem miał za dużo problemów, ja odpadłem i to wszystko się inaczej potoczyło. Krótko mówiąc, nie pomogliśmy.

— Ale nie wierzę, że to, co teraz się dzieje, że chodzi tylko o Krym. Rok 2014 i wszystko upadło.

Mistrzostwa Świata 2018
© Sputnik . Nikołaj Seredin
— Nie, nie. Rosja ma za dużo problemów, przyzwyczajona do supermocarstwa. No i nie umie się znaleźć w nowej rzeczywistości. Ja Jelcynowi wytłumaczyłem i on mnie zrozumiał. Mówię mu tak: „Panie! Rosja to jest piękny kraj. Rosja to jak samochód: Mercedes, Ford. Piękny! Ale wy na ten piękny samochód narzuciliście jakichś gratów, foteli, jak to się przeprowadzki robi, wie Pan. I tej Rosji w ogóle nie widać. Wypieprz Pan te wszystkie graty! Odrzuć Pan te republiki! Chcą przyjść do Rosji, to muszą dobrze wyglądać. To muszą prosić Rosję, a nie Rosja ich na siłę wciąga". I on się śmiał tydzień czasu z tych moich „gratów, „foteli"  na tą piękną Rosję. I on by to zrobił, bo on przyjmował argumenty. I Rosja jest piękna, tylko Rosja jest jakaś taka hegemoniczna no… ale to Putinowi też by się chyba dało wytłumaczyć. Gdybym ja miał więcej rozmów z Putinem, to też dałoby się mu to wytłumaczyć. Dałoby się go przekonać, bo to mądry człowiek. Tylko mądry, ale trzeba mu dołożyć trochę argumentów.

— Trzeba, aby najpierw Pan, a potem może polskie władze przyjechały do Rosji?

— Tak! Bo to chodzi o zrozumienie. Tu trzeba zrozumieć. Ale zrozumieć z prostych metod, z prostych kierunków. I jemu nikt nie mówi tych prostych rzeczy. I on z tej dużej polityki ma rację, a nie widzi tych elementów prostych, które jednak wykrzywiają stan rzeczy.

— To niech Pan przyjedzie!

Gdybym miał zaproszenie, to bym pojechał. Oczywiście! Nie mam zaproszenia. Załatw Pan zaproszenie, to pojadę. Oczywiście! Nie mam żadnych przeciwwskazań. Bardzo bym chciał, bo uważam Putina za mądrego człowieka, tylko któremu nie dostarczają argumentów, takich trochę innych. On ma inne argumenty. Potencjał, wielkie to wszystko, wrogowie. I on z tego wyciąga wnioski. A gdyby miał inne argumenty, takie jak Jelcynowi dostarczałem, to wtedy piękną politykę robiliśmy.

— A dlaczego teraz polskie kierownictwo rzuca się w objęcia Stanów Zjednoczonych?

— No Panie, a co mają zrobić? Jaki mają wybór?

— No Ameryka to oczywiście duży i silny kraj, ale ona jest daleko.

— Oczywiście! Dlatego mi się to nie podoba. Dlatego mówię: „nie kłóćmy się z Rosją, bo ci trzeci na nas zarabiają". My musimy znaleźć rozwiązanie. Musimy ustąpić jeden drugiemu na miarę wielkości. Zrozumieć, a wtedy będziemy razem robić naprawdę dobrą politykę. I nam bliżej do Moskwy niż do Nowego Jorku.

— Tak, ale teraz patrzę, że Nowy Jork to jest taka wasza Mekka.

— Mi się to nie podoba. Przecież Pan wie. Nie podoba mi się polityka mojego rządu, występuję przeciwko niemu.

Zobacz również:

Wałęsa w drodze na pogrzeb Busha „broni Konstytucji"?
Lech Wałęsa napisał list do The Rolling Stones
Wałęsa. Czyj to w końcu agent?
Tagi:
Borys Jelcyn, Władimir Putin, Lech Wałęsa, USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz