Widgets Magazine
15:34 20 Lipiec 2019
Centrum wizowe Polski

Dobry i zły sąsiad. Polityka wizowa wobec Ukrainy i Białorusi

© Sputnik . Evgeniy Karasev
Polska
Krótki link
Dawid Blum
5361

28 grudnia pojawiła się w mediach informacja, że Polska zniesie wizy „na zakupy” dla obywateli Białorusi. Portal tut.by zaktualizował info dzień później: okazuje się, że według polskiej ambasady w Mińsku „zmiany mają tylko charakter techniczny”, ale i tak utrudnią Białorusinom życie.

Zaktualizowane info podaje również portal lokalnej „gazety Wyborczej" z Białegostoku: zmiany, które będą wprowadzone 2 stycznia mają mieć wyłącznie techniczny charakter — osoby ubiegające się o wizy krótkoterminowe Schengen będą zobowiązane do okazania także potwierdzenia rezerwacji zakwaterowania w Polsce.

— Celem tych technicznych zmian jest jeszcze większa otwartość na potrzeby obywateli Białorusi, którzy przybywają do Polski, a także do innych krajów, które są członkami układu z Schengen przez Polskę. Nie spowodują niedogodności dla obywateli Białorusi ubiegających się o wizę — stwierdził Marcin Wojciechowski, radca w polskiej ambasadzie w Mińsku.

Tymczasem centrum wizowe Polski potwierdziło w rozmowie ze Sputnikiem, że wizy typu „C" będą znikać. Przy całym zapewnieniu, że zmiany mają jedynie charakter techniczny, prawda jest taka, że obywatele Białorusi będą, owszem, mogli wjechać na wizie krótkoterminowej do strefy Schengen, ale dostaną dodatkową formalność do uzupełnienia. Przy składaniu dokumentów będą musieli wybrać któryś z dostępnych celów wizyty za granicą (wizyta u przyjaciół lub krewnych, cel kulturalny, leczenie, biznes, sport i turystyka), a potem dostarczyć całą masę dokumentów: zdjęcia, zaświadczenie o wynagrodzeniu, bilety, znaczki itd. Ambasada RP podpowiada, że dotychczasowe wizy „na zakupy" najlepiej zastąpić tymi stricte turystycznymi — plus dowód zakwaterowania w Polsce.

Zmiana ta z pewnością spowoduje chaos, zwłaszcza, że sami pracownicy centrum wizowego stwierdzili, że lista dokumentów na stronie internetowej nie jest precyzyjna i należy i tak zgłosić się na infolinię po konkretne wskazówki. Czy to utrudnianie życia Białorusinom? Z pewnością.

I z pewnością dostrzegają oni różnicę w podejściu Polski do wjeżdżających do Schengen Ukraińców. Jeden sąsiad, regularnie zostawiający u nas pieniądze, musi mierzyć się z piętrzeniem przeszkód i biurokracji, ale to nie dotyczy drugiego sąsiada. Kijów może cieszyć się ruchem bezwizowym na 90 dni (oczywiście nie dotyczy to ekstremalnych przypadków, na przykład ludzi, którzy w bazach danych Służby Granicznej mają wpisaną odmowę wjazdu).

Ukrainie zawdzięczamy wzrost zachorowań na odrę, ale również całkowite przemodelowanie polskiego rynku pracy. Jego zwolennicy cieszą się różnorodnością i otwartością, krytycy wstrzymują się z entuzjazmem: napływ obywateli Ukrainy z pewnością zwolnił polskich pracodawców od podnoszenia płac i standardów pracy. Wiedzą, że przybysz ze wschodu po prostu grymasił nie będzie.

A jak ma się w tym wszystkim wciąż wstrzymany mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzikim? Posłanka Nowoczesnej, Ewa Lieder, ocenia, że zawieszenie umowy o małym ruchu granicznym ma negatywny wpływ na gospodarkę powiatów przygranicznych, w tym na lokalne przedsiębiorstwa. Dodała, że zakaz ruchu bezwizowego połączony z zakazem handlu w niedzielę przyczyni się do strat dla lokalnej gospodarki.

Pod koniec września 2018 Grzegorz Schetyna wraz z Katarzyną Lubnauer obiecali, że jeśli przejma władzę, przywrócą mały ruch graniczny z Rosją: —  To szansa dla rozwoju handlu i turystyki.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska znosi wizy „na zakupy”
Do USA nadal z wizą: Polska w piątce europejskich krajów z obowiązkiem wizowym
Centra wizowe Polski w Rosji wstrzymują swoją pracę
Tagi:
Białoruś, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz