00:27 20 Kwiecień 2019
Przemoc domowa

Prezent na nowy rok: jedno pobicie to jeszcze nie przemoc

© Fotolia / Sdecoret
Polska
Krótki link
Antonina Świst
101014

Szykują się zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Złe zmiany. Pracuje nad nimi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Elżbieta Rafalska jest wnioskodawcą najnowszych zmian. Projekt pojawił się na stronach Rządowego Centrum Legislacji dokładnie w sylwestra, 31 grudnia 2018.

Rodzina
© Fotolia / Goodluz
Eksperci i działaczki kobiece złapali się za głowy.

Okazuje się, że według nowego prawa przemoc domowa musi być cykliczna, aby spełniać zawartą w ustawie definicję. Jeżeli dojdzie do jednorazowego pobicia, to organy ścigania niekoniecznie uznają ten incydent za przejaw przemocy domowej. Nie do końca wiadomo, czy jest to przeoczenie twórców noweli, czy celowa polityka ministerstwa (które, jak wiadomo, ponad wszystko ceni sobie „jedność rodziny").

Oto nowe definicje ofiary i sprawcy, opisane w rządowym projekcie.

Ofiara przemocy domowej to „ osoba, której prawa lub dobra osobiste zostały naruszone przez powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie, w szczególności narażające tę osobę na niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbek na zdrowiu dokonane przez osobę najbliższą albo inną osobę wspólnie z nią zamieszkującą i gospodarującą".

Krystyna Pawłowicz
© Zdjęcie : Public Domain
A sprawca? To „osoba, która powtarzającym się umyślnym działaniem lub zaniechaniem, w szczególności narażając na niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbek na zdrowiu, narusza prawa lub dobra osobiste osoby najbliższej albo innej osoby wspólnie z nią zamieszkującej i gospodarującej i wobec której w związku z tymi zachowaniami wszczęto procedurę „Niebieskiej Karty".

„Ten rząd jest wrogiem kobiet!" — grzmi Sebastian Figaj, asystent społeczny poseł Kingi Gajewskiej, przewodniczący Młodych Demokratów. Również środowiska feministyczne obawiają się, że wprowadzenie kryterium „powtarzalności" zadziała na szkodę bitych kobiet (90 proc. sprawców przemocy domowej to mężczyźni).  Istnieje obawa, że organy ścigania nie będą chciały uznawać za przemoc jednorazowych pobić i napaści — nawet dotkliwych.

— Projekt Elżbiety Rafalskiej nowel. ust. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie: według niego przemoc to "powtarzające się umyślne działanie". Czyli jak facet raz czy dwa przyłoży kobiecie to żaden problem?— stwierdził na Twitterze dziennikarz Onetu Marcin Wyrwał. A Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar potwierdził: — Niestety tak to wygląda. Zgodnie z nową definicją ustawową musi wystąpić „powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie". Słowo „jednorazowe" zostało wykreślone. Co ciekawe uzasadnienie do projektu ustawy milczy dlaczego taka zmiana jest konieczna.

To nie koniec nieprzemyślanych zmian. Do tej pory procedura zakładania tzw. Niebieskiej Karty (swoistej kartoteki dla sprawcy przemocy, opracowanej przez polską policję oraz Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) przebiegała „z automatu" podczas interwencji w domu, gdzie doszło do przemocy i wezwani zostali funkcjonariusze. Ministerstwo Elżbiety Rafalskiej chce jednak, aby Niebieską Kartę zakładać wyłącznie z inicjatywy i za zgodą ofiary. Sprawca zaś będzie mógł mieć wgląd w zawarte tam informacje.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej. Warszawa.
© Sputnik . Krzysztof Żurek
To rozwiązanie już kiedyś w Polsce funkcjonowało: nie sprawdziło się zupełnie. Ofiary bały się z własnej inicjatywy zakładać Niebieskie Karty w obawie, że kiedy sprawca dowie się o tym — będzie chciał się zemścić i w ten sposób spirala przemocy jeszcze bardziej się nakręci.

Co jeszcze ma się zmienić? Odpowiedzialność dotycząca zagrożonego dziecka ma zostać przeniesiona z pracownika socjalnego na funkcjonariusza policji.

Na razie projekt trafił do konsultacji — opinie na jego temat oprócz rządowych agend mają przedstawić m.in. Amnesty International, Centrum Praw Kobiet czy związki zawodowe pracodawców. Pozostaje nadzieja, że organizacje postawią weto szkodliwym zmianom i dadzą minister Rafalskiej do myślenia.

AKTUALIZACJA: 

Z ostatniej chwili: premier Morawiecki, prawdopodobnie pod wpływem wielu słów krytyki, które padły na temat nowego projektu ustawy, postanowił zwrócić go Elżbiecie Rafalskiej do poprawki."Każdy akt przemocy domowej — ten "jednorazowy", i ten powtarzający się — musi być traktowany stanowczo i jednoznacznie. Ofiary są często zastraszane, dlatego Niebieska Karta ma bronić praw osoby, której dotknęła krzywda. Ofiary przemocy muszą czuć, że państwo stoi po ich stronie. Przeciwdziałanie przemocy domowej jest priorytetem rządu Prawa i Sprawiedliwości, a polskie prawo musi być klarowne i bez cienia wątpliwości w pełni chronić ofiary. Podjąłem decyzję, że projekt ustawy wróci do wnioskodawców w celu wyeliminowania wszystkich wątpliwych zapisów" — napisał szef rządu na Twitterze.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zareagowało na zamieszanie wokół projektu nowelizacji ustawy, który, według resortu, został przedwcześnie opublikowany w BIP.

"Celem działań prowadzonych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jest wzmacnianie rodziny i jej ochrona. Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie został przedwcześnie umieszczony w Biuletynie Informacji Publicznej" — podkreślił resort w komunikacie, który otrzymała Polska Agencja Prasowa.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Przemoc seksualna osłabia przeciwnika i jednoczy armię"
Raport: W Donbasie przemoc seksualną stosuje się jako tortury
ONZ oskarża Węgry o przemoc wobec imigrantów
Tagi:
przemoc domowa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz