07:40 19 Czerwiec 2019
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji

Rosyjska ruletka Adama Andruszkiewicza

© Depositphotos / Aleksandar Kosev
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
4291

Posłom Platformy Obywatelskiej wydaje się, że rozpracowali diaboliczny plan Władimira Putina. Oto on: Rosja wprowadza do rządu „swojego" człowieka - a ten swoimi interpelacjami załatwia wszystko, co tylko zamarzy się Kremlowi. To proste jak zamówienie z katalogu Ikea.

— Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy
Gdzie ciągle samochody są kradzione, a waluta to Polski Złoty

— śpiewał Kazik Staszewski w 2000 roku. Nie wiem, czy to przez pogodę (globalne ocieplenie daje się we znaki), czy może z powodu przedawkowania thrillerów szpiegowskich, ale poziom teorii spiskowych wysuwanych przy okazji awansu Adama Andruszkiewicza sięgnął zenitu. Okazuje się, że poseł Platformy Obywatelskiej z Podlasia Robert Tyszkiewicz namierzył międzynarodowy spisek, w którym 28-letni Andruszkiewicz odgrywać miałby rolę wysłannika diabła (czyt. Władimira Putina).

Poseł opozycji zwrócił się do ABW z zapytaniem, czy ostatnie interpelacje Andruszkiewicza na pewno przygotował sam młody wiceminister cyfryzacji, czy może pomogli mu w tym starsi koledzy z FSB. Nie żartuję. Takie pismo naprawdę poszło do służb.

Tyszkiewicz zapytał w nim, czy agencja prowadziła może przypadkiem czynności operacyjno-rozpoznawcze „co do ustalenia ewentualnych współautorów interpelacji jakie składał poseł Adam Andruszkiewicz, ich potencjalnej wartości dla służb Federacji Rosyjskiej oraz nagromadzenia w okresie bezpośrednio poprzedzającym powołanie do rządu RP".

— Można zadać pytanie, czy pan poseł Andruszkiewicz znajduje się pod wpływem jakichś agentów wpływu, bo lektura tej listy jest co najmniej głęboko zastanawiająca — rozmyśla na głos poseł Tyszkiewicz. — Lektura listy interpelacji złożonych przez pana posła od początku listopada, wygląda jak lista życzeń służb specjalnych Federacji Rosyjskiej.

Mateusz Piskorski, lider partii Zmiana.
© Photo courtesy of Zmiana political party/Tomasz Gzell
Jakież to podejrzane interpelacje składał były działacz Młodzieży Wszechpolskiej? Już spieszę z odpowiedzią. Pytał m.in. o zakup myśliwca nowej generacji, plany powołania nowej dywizji zmechanizowanej, przebieg ćwiczeń wojskowych Anakonda, oraz o współpracę krajów UE w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego". Bo to wszystko są informacje, których rosyjskie służby, gdyby chciały — absolutnie nie są w stanie się dowiedzieć.

Musiały w tym celu posadzić 28-latka z Białegostoku na fotelu wiceministra cyfryzacji i przez wszczepiony w głowę chip podsuwać mu pomysły na coraz to nowe interpelacje w celu wyciągnięcia hipertajnego info, czy przerdzewaiała na wskroś i skrzypiąca polska armia zakupi w tym roku myśliwiec bojowy. Nie chcemy panu posłowi Tyszkiewiczowi podpowiadać, ale czy rozważył też opcję, że Adam Anduszkiewicz w ogóle nie istnieje? Że to hologram stworzony przez Rosjan, funkcjonujący jedynie w matriksie?

Platforma Obywatelska na fali rosyjskiego spisku przypomniała sobie również o tym, że w 2014 roku Młodzież Wszechpolska podejrzana była o fałszowanie podpisów dla swoich kandydatów w wyborach samorządowych — i że te podpisy później w tajemniczych okolicznościach zaginęły. Czy to też sprawka Kremla? Tego wprost nie powiedziano, ale poseł Marcin Kierwiński stwierdził: — Bardzo dużo przypadków dotyka Adama Andruszkiewicza. To nie jest pierwsza tego typu sprawa — dziwne rozliczenia w kwestii kilometrówek, dziwne kontakty, dziwne wypowiedzi. To nie przypadek, że ściąga on wszelkie tego typu zdarzenia…

Zapewne nie jest to przypadek. Tak samo jak tragedia w Smoleńsku też nie wydarzyła się przypadkiem tylko w wyniku wystąpienia szeregu różnych czynników, również trywialnych, takich jak brak organizacji czy lekceważenie procedur. Zabawne, że posłowie tej samej formacji, która dziś szuka powiązań Adama Andruszkiewicza z Kremlem, jeszcze parę lat temu śmiała się z „rosyjskiej obsesji" ministra Macierewicza.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Można obalić PiS… ale po co?
Ekshumacje smoleńskie łamią prawa człowieka
Dobry i zły sąsiad. Polityka wizowa wobec Ukrainy i Białorusi
Tagi:
spisek, rząd, katastrofa smoleńska, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Adam Andruszkiewicz, Antoni Macierewicz, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz