07:09 17 Czerwiec 2019
Prezydent Polski Andrzej Duda

Duda wie lepiej? Prezydent znów o zmianach klimatycznych

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Polska
Krótki link
223213

Prezydent Andrzej Duda po raz kolejny wyraził opinię o zmianach klimatycznych, która spotkała się ze sceptycznym przyjęciem ze strony specjalistów. Wypowiedzi polskiego prezydenta nie wpisują się w ogólnie przyjęty nurt rozważań o wpływie człowieka na klimat na Ziemi.

Podczas spotkania podsumowującego projekt Ministerstwa Środowiska, dotyczący planów adaptacji do zmian klimatu w miastach powyżej 100 tysięcy, Andrzej Duda wystąpił z przemówieniem, które wywołało falę negatywnych komentarzy.

— Ja nie wiem, na ile w rzeczywistości człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Głosy naukowców są bardzo różne. Wiemy doskonale o tym, że mamy do czynienia też ze skrajnościami, ale patrząc obiektywnie, historycznie, według takiej wiedzy, która jest pewna: zmiany klimatu były w historii świata — mówił prezydent.

Było różnie. Jakie były tego przyczyny? Naturalne, bo nie było człowieka wtedy na świecie. I ta emisja musiała następować w związku z tym w inny sposób. Jaki procent dzisiaj, w jakim procencie człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych? W jakimś procencie na pewno, bo emitujemy, nie ma żadnych wątpliwości. Czy powinniśmy to ograniczać? Ja uważam, że tak — podsumował Duda.

Dziki w lesie pod Monachium
© AP Photo / Matthias Schrader
Większość naukowców zajmujących się zmianami klimatycznymi jest jednak innego zdania, niż polski prezydent.

"Ponad 97 proc. prac naukowych dotyczących zmiany klimatu podaje, że to człowiek odpowiada za globalne ocieplenie", piszą eksperci Fundacji im. Heinricha Boella w opracowaniu przygotowanym na niedawny Szczyt Klimatyczny w Katowicach. Podkreślają też, że żadna licząca się na świecie instytucja naukowa ani krajowa, ani międzynarodowa nie zaprzecza temu faktowi. Większość naukowców uznaje wnioski Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) — organizacji zainicjowanej w 1988 r. przez Światową Organizację Meteorologiczną (WMO) i Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP).

To nie pierwszy raz, kiedy Andrzej Duda poprzez swoje wypowiedzi staje poniekąd w opozycji do poglądów, związanych z klimatem.

Podczas grudniowego Szczytu Klimatycznego w Katowicach, który dotyczył m in. redukcji emisji CO2, Andrzej Duda mówił o ogromnych zapasach węgla w Polsce.

Mamy węgla na 200 lat i trudno, żebyśmy z tego naszego surowca, który daje nam suwerenność energetyczną, zrezygnowali. (…) Użytkowanie własnych zasobów naturalnych, czyli w przypadku Polski węgla, i opieraniu o te zasoby bezpieczeństwa energetycznego nie stoi w sprzeczności z ochroną klimatu i z postępem w dziedzinie ochrony klimatu — taką myślą podzieliła się głowa polskiego państwa 3 grudnia.

Na te wypowiedzi natychmiast zareagowało Greenpeace:

„Ta wypowiedź stoi również w całkowitej sprzeczności ze stanem nauki. Wszyscy naukowcy na świecie, wszyscy ludzie, którzy zajmują się klimatem mówią, że jest odwrotnie niż mówi prezydent Duda. (…) Kraje rozwinięte, takie jak Polska, muszą odejść od węgla już do 2030 roku. Wypowiedź prezydenta jest afrontem wobec osób, które przyjechały na negocjacje klimatyczne po, to żeby znaleźć sposób na zatrzymanie tej gigantycznej katastrofy, która będzie zagrażać setkom milionów ludzi na całym świecie".

Zobacz również:

Pierwsze konsekwencje nadchodzącej katastrofy klimatycznej
Finlandia jest zadowolona z wyniku konferencji klimatycznej w Katowicach
Zaprzestanie wydobycia węgla uratuje klimat?
Tagi:
zmiany klimatu, klimat, Andrzej Duda, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz