02:12 20 Czerwiec 2019
Paweł Adamowicz

„Nasz wielki przyjaciel”: Pawła Adamowicza wspominają mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego

© Zdjęcie: European Union / Aurore Belot / CC BY-NC-SA 2.0
Polska
Krótki link
10425

W poniedziałek 14 stycznia w Gdańsku zmarł prezydent miasta, Paweł Adamowicz. Lekarzom nie udało się uratować polityka po tym, jak został zaatakowany nożem podczas koncertu charytatywnego 13 stycznia.

Gdańsk jest miastem partnerskim Kaliningradu. Pomimo trudnej sytuacji geopolitycznej Paweł Adamowicz wielokrotnie wypowiadał się przeciwko antyrosyjskiej retoryce i próbował rozwijać gospodarcze i kulturowe więzi z obwodem kaliningradzkim.

Gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow na wieść o śmierci Adamowicza,  nazwał go „wielkim przyjacielem” i zakończył spotkanie rady społeczno-politycznej minutą ciszy. Przez 20 lat rządów prezydent Gdańska zaprzyjaźnił się z innymi mieszkańcami regionu: Adamowicz wielokrotnie odwiedzał Kaliningrad, odbywał otwarte spotkania z mieszkańcami, dzielił się swoimi doświadczeniami i dużo mówił o przyjaźni.

Portal informacyjny Kaliningrad.ru przypomniał najbardziej pamiętne słowa i czyny Pawła Adamowicza jako prezydenta Gdańska.

„Nie podjąłbym decyzji o zniesieniu małego ruchu granicznego” 

Prezydent Gdańska skrytykował władze Polski po zniesieniu małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim. Według niego, za tą decyzją kryły się pewne siły polityczne, które nie kierują się interesami zwykłych Polaków.

„Rozumiem argumenty stojące za dekretem rządu, ale nie podjąłbym takiej decyzji na miejscu premiera. Zniesienie lokalnego ruchu granicznego między obwodem kaliningradzkim a Polską w 2016 roku to problem psychologiczny i polityczny, ponieważ stworzyło to trudności dla zwykłych Rosjan i Polaków. To jest zły sygnał, że zamykamy się. Z ludzkiego punktu widzenia zniesienie małego ruchu granicznego może być przejawem ksenofobii. Zarówno Polska, jak i Szwecja w Unii Europejskiej walczyły o to, by tej granicy nie było. Ucierpieli biedni Rosjanie. Ci, którzy są bogatsi, kupują wizy Schengen”- powiedział Adamowicz. 

„Każdego roku chodzę na cmentarz żołnierzy radzieckich — to normalne”

Prezydent nie bał się wyrazić swojego stanowiska wobec pomników II wojny światowej, pomimo otwartego niezadowolenia wielu polskich polityków.

„Od 1995 roku co roku chodzę na cmentarz żołnierzy radzieckich w Gdańsku. Dla mnie to normalne, aby oddać hołd ich pamięci. To nigdy nie wywołało kontrowersji i nikt nie był zaskoczony. W ciągu ostatnich trzech lat, odkąd do władzy doszła partia "Prawo i Sprawiedliwość", temat ten stał się straszny i kontrowersyjny. Ci, którzy są po stronie obecnego rządu, nie akceptują tego i nie atakują mnie” — zauważył Adamowicz. 

Jerzy Owsiak. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
© AP Photo / Czarek Sokolowski
„Goście z obwodu kaliningradzkiego są dla nas szczególnie cenni”

Stosunek Adamowicza do gości z obwodu kaliningradzkiego wyraźnie pokazał czyn, na który nie każdy burmistrz miasta europejskiego lub rosyjskiego by się zdecydował. Polityk osobiście przeprosił Rosjan, których samochód został obrzucony kamieniami w stolicy województwa pomorskiego. 

— „Dlatego jak tylko usłyszałem, że was to spotkało, postanowiłem was zaprosić do siebie i was za to przeprosić. Gdańsk to miasto wolności i otwartości na ludzi, bez względu na ich narodowość i światopogląd. Dlatego jako prezydent Gdańska ostro reaguje na każdy przejaw braku szacunku, ksenofobii, nacjonalizmu, czy różnych form wykluczenia. Powinniśmy pamiętać, że niemały odsetek mieszkańców Kaliningradu czy innych miast obwodu stanowią Polacy, którzy znaleźli się tam przenosząc się z dawnych republik azjatyckich ZSRR, np. z Kazachstanu. Wielu z nich odwiedza Gdańsk nie tylko w celach turystycznych czy handlowych. Delegacje Polaków z obwodu biorą udział w wydarzeniach o charakterze patriotycznym, np. w Paradzie Niepodległości. Zawsze o tym wszystkim pamiętajmy, gdy widzimy w Gdańsku samochody z rejestracją z numerem 39”.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Zdjęcie archiwalne
© Sputnik . Sergey Guneev
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem na scenie WOŚP w niedzielę wieczorem ok. godz. 20. Na miejscu był reanimowany, lekarzom udało się przywrócić akcję serca. Został później przewieziony do szpitala klinicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

14 stycznia przedstawiciel Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku poinformował, że prezydent Paweł Adamowicz zmarł wskutek obrażeń wielonarządowych.

Paweł Adamowicz miał 53 lata, był prezydentem Gdańska od 21 lat. Miał żonę i dwójkę dzieci.

Napastnik został zatrzymany. Sprawcą jest 27-letni Stefan W., który jest dobrze znany organom ścigania. W 2014 roku został skazany za serię napadów na oddziały SKOK i placówkę Credit Agricole. Sąd wymierzył mu karę 5,5 lat więzienia. Miesiąc temu zakończył odbywanie kary.

Zobacz również:

Duda: Dzień pogrzebu Pawła Adamowicza będzie dniem żałoby narodowej
Politycy wyrażają żal i smutek po śmierci Pawła Adamowicza
Paweł Adamowicz nie żyje
Owsiak o ataku na Adamowicza: To jest momentami dziki kraj, nie róbcie tego
Tagi:
Paweł Adamowicz, obwód kaliningradzki, Kaliningrad, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz