11:43 17 Czerwiec 2019
Drogowskaz w języku węgierskim na Zakarpaciu

Operacja false flag: Polacy chcieli „skompromitować ukraińskich banderowców”

© Zdjęcie: Zakarpatye
Polska
Krótki link
6646

Polacy na zlecenie Niemca mieli zaognić stosunki ukraińsko-węgierskie na Zakarpaciu? Nowe światło na incydent z podpaleniem budynku Towarzystwa Węgierskiej Kultury Zakarpacia na Ukrainie rzucił wczoraj w sądzie jeden z oskarżonych Polaków.

W lutym 2018 roku w ukraińskim Użhorodzie na Zakarpaciu doszło do zniszczenia i podpalenia budynku „węgierskiego domu. Na budynku namalowano swastykę, rzucono w niego koktajlem Mołotowa, a za kratę okna wsadzono podpaloną kurtkę. Incydent od razu został potępiony przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Handlu Węgier, w związku z nim Węgry wzywały do wysłania obserwatorów OBWE do obwodu zakarpackiego. Szybko okazało się jednak, że sprawcami podpalenia byli dwaj obywatele Polski.

— Obaj obywatele Polski są członkami radykalnej prawicowej organizacji Falanga, której aktywiści uczestniczyli w działaniach bojowych w Donbasie po stronie tzw. ŁRL i DRL (separatystyczna Ługańska i Doniecka Republika Ludowa) — mówił w lutym szef administracji państwowej obwodu zakarpackiego Hennadij Moskal.

Zatrzymani w związku z incydentem Polacy trafili właśnie po zakończonym śledztwie przed polski sąd. Organizatorem akcji podpalenia budynku miał być 28-letni Michał P., na którego zlecenie podpalenia dokonali Adrian M. i Tomasz Sz.

Według zeznań oskarżonych, celem całej akcji miało być „skompromitowanie ukraińskich nacjonalistów. Podpalenie miało wyglądać tak, jak by dokonali jego Ukraińcy i sprowokować tarcia między Ukraińcami i mniejszością Węgierską na Zakarpaciu. Jak informowało TVP.Info, Michałowi P. przedstawiono poważne zarzuty:

W styczniu i lutym 2018 r., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wykonał zlecenie dokonania na terytorium Ukrainy czynów zabronionych polegających na publicznym nawoływaniu do nienawiści na tle narodowościowym pomiędzy obywatelami Ukrainy i Węgier: wywołania zakłócenia ustroju Ukrainy i pogłębienia podziałów narodowościowych pomiędzy Ukraińcami i Węgrami; oraz w zamiarze sfinansowania przestępstwa o charakterze terrorystycznym, polegającego na namalowaniu symboli faszystowskich i podpalenia budynku organizacji społecznej Towarzystwo Węgierskiej Kultury Zakarpacia w Użhorodzie, przekazał Adrianowi M. i Tomaszowi Sz., 1000 zł na zakup paliwa do podpalenia budynku, a także dał ww. telefony komórkowe, karty sim oraz kurtki i zleciał aby nagrać całe zdarzenie.

Michał P. jest związany ze skrajnie prawicową organizacją Falanga, swoich „podwykonawców szukał w Krakowie wśród zwolenników krakowskiej jednostki strzeleckiej SJS2039 oraz Falangi.

Wczoraj przed sądem w Krakowie główny oskarżony powiedział, że działał na zlecenie niemieckiego dziennikarza Manuela Ochsenreitera, związanego z eurosceptyczną i konserwatywną partią AfD (Alternatywa dla Niemiec). Jak informuje Onet.pl, według zeznań oskarżonego, atak miał obciążać Ukraińców, przedstawiać ich jako faszystów i zaogniać węgiersko-ukraińskie relacje. Doniesienia o związku Manuela Ochsenreitera ze sprawą podpalenia pojawiały się jeszcze w ubiegłym tygodniu.

Zobacz również:

Ukraina wymyśliła własny megaprojekt na Morzu Czarnym
Na Ukrainie zakończono śledztwo w sprawie Wyszyńskiego
Wojna między Ukrainą i Rosją: czy to realne zagrożenie?
Tagi:
nacjonaliści, Zakarpacie, Węgry, Niemcy, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz