Widgets Magazine
03:10 24 Lipiec 2019
Logo firmy Huawei

Kto skorzysta na aferze z Huawei?

© REUTERS / Thomas Peter
Polska
Krótki link
6442

Jakie skutki może przynieść aresztowanie pod zarzutem pracy w chińskim wywiadzie jednego z menedżerów polskiego oddziału chińskiego koncernu Huawei? Czy to znaczy, że posiadacze telefonów komórkowych Huawei mogą być inwigilowani przez chińskie służby? Czy te telefony są bezpieczne?

Rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn nie potrafił odpowiedzieć na te pytania. Tym niemniej, Polska może rozpatrzeć kwestię zakazu używania produkcji Huawei przez instytucje państwowe, oświadczył pełnomocnik rządu ds cyberbezpieczeństwa Karol Okoński.

Jak ujawnia minister, taka decyzja może zapaść nie wcześniej niż za kilka tygodni. Okoński podkreśla przy tym, że nie miałaby ona bezpośredniego związku z zatrzymaniami ws. o szpiegostwo. To wynik analizy wielu innych doniesień o podobnych zastrzeżeniach do Huawei, pojawiających się na całym świecie. Australia, Nowa Zelandia czy Japonia już wykluczyły tego dostawcę. Czechy z kolei ostrzegają przed korzystaniem z jego usług.

Wyeliminowanie Huawei z polskiego rynku byłoby sporym prezentem dla konkurencji. Skorzystałyby na tym firmy, takie jak szwedzki Ericsson, fińska Nokia czy amerykańska Motorola, która produkuje telefony obsługujące system TETRA i używane przez policję.
Tymczasem internauci kpią sobie ze skandalu. Oto niektóre komentarze pod artykułem o aferze Huawei na stronie Gazety Wyborczej:

Bo IPhony i smartfony na androidzie nie szpiegują:) Jacy ci Chińczycy są niedobrzy i szpiegują użytkowników swoich urządzeń. Przecież "dobrzy amerykanie" z Apple i Google nikogo nie szpiegują:))) pisze James Bond.

Z dwojga złego wolę chiński wywiad, niż amerykański, przyznaje się Paweł.

A tak na poważnie, czy naprawdę chodzi o szpiegostwo?

Afera Huawei w Polsce nie wybuchła w przypadkowym momencie — sugeruje Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu. Zatrzymania odbyły się w dniu posiedzenia rządu, który pracuje nad ustawą regulującą kształt największych od lat inwestycji w internet i poważnych inwestycji, które mają służyć przemysłowi, energetyce, czyli infrastrukturze krytycznej.

Rozstrzyga się los wydatków na 5G, a te według resortu cyfryzacji do 2025 r. mogą sięgnąć nawet 20,3 mld zł. Dodatkowo na rozbudowę tradycyjnych sieci przewodowych i bezprzewodowych trzeba wydać 35 mld zł. Rząd oszacował, że operatorom może zabraknąć od 11 do 33 mld zł. Firmy liczą na pomoc państwa.

W USA decyzja o wykluczeniu z budowy sieci 5G chińskiego Huawei była możliwa, ponieważ Amerykanie traktują infrastrukturę telekomunikacyjną jako jeden z priorytetów. Zapowiedziany program „America first, 5G first" przewiduje ulgi podatkowe dla amerykańskich firm. Administracja Trumpa wylicza, że inwestycje mają przynieść 3 mln nowych miejsc pracy i 500 mld dol. do budżetu.

To jeden z kluczowych dla USA elementów walki o supremację z Chinami. A najsilniejszą w Chinach firmą telekomunikacyjną jest właśnie Huawei, który w listopadzie minionego roku miał podpisane 22 umowy na całym świecie na komercyjne wdrożenie sieci 5G i starał się o kolejne 50. Spora część tych wdrożeń jest w Europie, która stała się kluczowym regionem dla Chińczyków. Już obecnie na Europę, Środkowy Wschód i Afrykę przypada ponad jedna czwarta zysków Huawei. I choć masowemu odbiorcy ta chińska marka kojarzy się przede wszystkim ze smartfonami, to jej zyski pochodzą głównie ze sprzedaży sprzętu do budowy infrastruktury telekomunikacyjnej. A ile jest ich w Polsce? Po wybuchu afery rząd próbuje to ustalić.

Zobacz również:

Sieć 5G połączy z Bogiem?
Huawei zniknie z Polski?
Świat reaguje na „aferę Huawei" w Polsce
Kanada wybrała „miękki” scenariusz wyjścia z kryzysu wokół Huawei
Tagi:
5G, Huawei, USA, Chiny, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz