17:26 25 Marzec 2019
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz

Nowe fakty w sprawie śmierci Adamowicza: są zarzuty dla szefa ochrony

© Zdjęcie: Official website of Gdańsk city
Polska
Krótki link
Dawid Blum
7316

Dariusz S., szef ochrony w firmie Tajfun, został zatrzymany w poniedziałek 20 stycznia o 6 rano w swoim domu. Postawiono mu zarzuty. Miał wprowadzić w błąd śledczych na temat plakietki z napisem „media”, którą zabójca miał posłużyć się, by wejść na scenę.

Okazało się, że Stefan W. nikomu nie pokazywał swojego podrobionego identyfikatora. Nie musiał. Śledczy ustalili, że dostał się w pobliże prezydenta „w inny sposób", nie był poddawany kontroli przez ochroniarzy.

Dariuszowi S. postawiono w sumie trzy zarzuty: dwa z nich dotyczą składania fałszywych zeznań, jeden  nakłaniania do tego jednego z podwładnych. Szef ochrony według Prokuratury Krajowej specjalnie opowiedział o tym, że Stefana W. wpuszczono po okazaniu plakietki, aby zataić fakt, że firma nie do końca panowała nad tym, kto wchodził a kto schodził ze sceny.

 Informacja o tym, że plakietkę miał sprawca została nam przekazana przez Dariusza S. Z naszych ustaleń wynika, że to nieprawda. Analiza monitoringu oraz zeznania świadków temu przeczą. Mężczyzna zeznał nieprawdę, próbując ukryć zaniedbania w trakcie zabezpieczania imprezy  poinformowała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Oprócz śledztwa dotyczącego zabójstwa Adamowicza, prowadzone jest postępowanie dotyczące prawidłowości organizacji i zabezpieczenia finału WOŚP. Od poniedziałku trwa również kontrola MSWiA w firmie Tajfun. Wnikliwi internauci podają informację, że strona internetowa firmy zniknęła z sieci. Niektórzy jednak zdążyli zrobić screeny informacji. Firma miała być zarejestrowana w prywatnym mieszkaniu. Natychmiast zaroiło się od teorii spiskowych, jakoby było to jedno z mieszkań należących do zmarłego prezydenta Gdańska, a także, że firma nie przechowywała wszystkich potrzebnych dokumentów np. listy pracowników  tego jednak w żaden oficjalny sposób nie potwierdzono. Czekamy na komunikat ministerstwa z wynikami kontroli.

Wiadomo już jednak na pewno, że z Wielką Orkiestrą firma Tajfun współpracowała po raz pierwszy, choć miała wcześniejsze doświadczenie w ochranianiu widowisk kulturalno-artystycznych. 13 stycznia zaangażowanych w imprezę miało być około 50 ochroniarzy.

 W Polsce są 2-3 firmy, które faktycznie potrafią ochraniać imprezy masowe, znają się na procedurach związanych np. ze strefami dostępu i nie zatrudniają ludzi z przypadku  ocenił dla portalu money.pl Bartosz Bieszyński, organizator imprez masowych.  Dlatego na niektórych imprezach możemy spotkać na ochronie starszych panów albo młodych chłopców, których łatwo oszukać czy ominąć.

​Daruszowi S. grozi nawet 8 lat więzienia. Czy to przełom w śledztwie dotyczącym zabójstwa Pawła Adamowicza? Trudno stwierdzić. Informacja o tradycyjnym „polskim niedbalstwie" nikogo raczej (niestety) nie zaskakuje.

Zobacz również:

„Nasz wielki przyjaciel”: Pawła Adamowicza wspominają mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego
Pogróżki pod adresem prezydenta: „Zginął Adamowicz, jutro może zginąć Duda”
"Stop Nienawiści". W Polsce odbywają się marsze poświęcone pamięci Pawła Adamowicza
Tagi:
prezydent, zabójstwo, śmierć, Prokuratura Krajowa, Stefan W, Paweł Adamowicz, Gdańsk, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz