22:58 16 Czerwiec 2019
System obrony przeciwrakietowej

Polsko-ukraińska broń przyszłości w służbie NATO?

© Zdjęcie: US Missile Defense Agency
Polska
Krótki link
Wiktor Bezeka
161646

Polska i Ukraina planują opracowanie nowego systemu obrony przeciwlotniczej, podaje Defence-Blog, cytując rzecznika polskiej prywatnej spółki WB Electronics Romana Musiała. Mobilny system rakietowy ma powstać na bazie starej radzieckiej rakiety R-27.

Mowa o przeprofilowaniu starej radzieckiej rakiety R-27 „powietrze-powietrze”, która otrzymała za granicą nazwę AA-10 Alamo, w rakiety „ziemia-powietrze”. Zostaną umieszczone na mobilnych wyrzutniach rakiet przeciwlotniczych na podwoziu polskiej ciężarówki Jelcz 662D, powiedział Roman Musiał. WB Electronics będzie prowadzić wspólne prace z ukraińską państwową grupą zbrojeniową „Ukroboronprom”.

Dlaczego Polska, kraj członkowski NATO, podjęła współpracę z pozablokową Ukrainą? Jakie są perspektywy realizacji tego ambitnego projektu? Z tymi pytaniami „Sputnik” zwrócił się do eksperta wojskowego, redaktora portalu Military Russia Dmitrija Korniewa. Według niego użycie pocisków „powietrze-powietrze”, przyjętych na zbrojenie samolotów szturmowych MiG-29 i Su-27 w 1983 roku, jako pocisków przeciwlotniczych w zasadzie jest możliwe.

Doświadczenia praktycznego zastosowania w ciągu ostatnich 10-15 lat starszych rakiet R-73 i R-60 radzieckiej konstrukcji jako rakiet «ziemia-powietrze» mają w szczególności w Jemenie, Syrii i innych krajach Bliskiego Wschodu. Możliwe, że R-27 zostały również użyte do trafienia celów powietrznych z ziemi. Na przykład w USA w latach 80. — na początku lat 90. ubiegłego wieku powstał także system przeciwlotniczy na podwoziu samochodowym, który wykorzystuje rakiety do walki powietrznej — mówi Dmitrij Korniew.

Ekspert przypomniał, że głowice naprowadzające dla tych rakiet R-27 wczesnych generacji zostały opracowane i wyprodukowane w ukraińskim przedsiębiorstwie „Artem” w Kijowie. Co więcej, pierwsze partie nawet najnowocześniejszych pocisków R-77 klasy „powietrze-powietrze”, które były eksportowane do Chin i Indii, do 2014 roku były montowane we współpracy z rosyjskimi fabrykami w ukraińskich przedsiębiorstwach. Nie wykluczone, że zachowała się tam dokumentacja techniczna niezbędna do ich produkcji.

Dmitrij Korniew uważa, że ​​dzisiaj Ukraina może przywrócić i samodzielnie produkować takie pociski lub ich analogi, które prawdopodobnie wykorzystuje w systemach przeciwlotniczych.

Według twórców nowy system obrony przeciwlotniczej ma na celu ochronę ważnych obiektów przed wszystkimi typami samolotów, śmigłowców, pocisków manewrujących, broni kierowanej, pocisków klasy „powietrze-ziemia”, pocisków przeciwokrętowych, antyradiolokacyjnych i pocisków dużego kalibru. Zasięg strzału wynosi od 30 do 110 kilometrów, w zależności od rodzaju głowicy naprowadzającej.

Charakterystyki są dość dobre, a inicjatywa współpracy Polski jako członka NATO z pozablokową Ukrainą mogła być w pełni skoordynowana z kierownictwem NATO i zatwierdzona na tle wypowiedzi Ukrainy o chęci przyłączenia się do Sojuszu. Jeśli porównamy nowy system z amerykańskim Patriotem, oba systemy mogłyby się wzajemnie uzupełniać: R-27 zabezpieczać krótszy, a Patriot — dłuższy zasięg lotu rakiety.

Być może nowy system będzie musiał zostać dostosowany do standardów NATO, uważa ekspert wojskowy. Przede wszystkim linia komunikacyjna, czyli przekazywanie poleceń, systemów wykrywania celów, obiektów, co powinno pociągać za sobą unifikację standardów. A to z kolei sugeruje, że Polska i Ukraina są zainteresowane eksportem tego systemu do innych państw członkowskich NATO.

Polska WB Electronics i ukraińska państwowa grupa obronno-przemysłowa „Ukroboronprom” zamierzają rozpocząć w Polsce produkcję nowych systemów obrony powietrznej średniego zasięgu w ciągu trzech lat. W rzeczywistości Dmitrij Korniew ma wątpliwości co do tych planów.

Stworzenie rakiety to za mało. Musi być system. Są to dwie czy trzy wyrzutnie, kabina sterowania na jednym typie podwozia i środki wykrywania celów powietrznych, czyli radary. Ogłoszenie planów stworzenia nowego systemu obrony powietrznej nie oznacza jeszcze, że ​​one rzeczywiście powstaną. Państwa NATO mają swoje własne kompleksy obronno-przemysłowe, które realizują swoje interesy i pojawienie się konkurentów nie jest im potrzebne. Myślę, że ten projekt nie wykracza poza rysunki, a możliwości projektowe ukraińskiego przemysłu obronnego zostaną wykorzystane przez jego obecnych konkurentów — powiedział ekspert.

Zobacz również:

Superciężka rakieta do wyprawy na Księżyc
Najnowsza rosyjska rakieta w akcji (wideo)
Nowa rakieta Trumpa zagrożona
Pierwsza rakieta balistyczna ZSRR (foto)
Tagi:
rakieta, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz