22:02 18 Listopad 2019
Sylwetka biznesmena na tle pędzącej w dół krzywej

Polityczny zatarg z Iranem. Skutek - straty dla polskich biznesmenów

© Fotolia / peshkov
Polska
Krótki link
11600
Subskrybuj nas na

„Gdyby dzięki naszym mediacjom udało się doprowadzić do kontaktu dyplomacji amerykańskiej z irańską, to weszlibyśmy do historii" - powiedział były szef MSZ Witold Waszczykowski. Niestety, jak na razie idea zwołania konferencji bliskowschodniej w Warszawie przysparza tylko problemów.

Decyzja USA o zwołaniu konferencji bliskowschodniej w Warszawie w dniach 13-14 lutego wywołała zamieszanie głównie na płaszczyźnie politycznej. Dyskutowane są doniesienia o tym, kto nie przyjedzie, czy Polska nie zaszkodzi sobie wizerunkowo, organizując podobne forum. I czy w ogóle jest sens je organizować, jeśli nie będzie na nim ani Rosji, ani wysokich przedstawicieli Unii a tym bardziej samego Iranu, jednego z głównych graczy w regionie bliskowschodnim. W cieniu tych dyskusji pozostały konkretne straty, które będą ponoszone przez polskich przedsiębiorców, dotychczas pomyślnie współpracujących z Iranem. Co ich czeka wskutek kontrposunięć Iranu, oburzonego całą sytuacją?

Pierwszą polską firmą, która ucierpiała w wyniku reakcji władz irańskich na konferencję bliskowschodnią w Warszawie, jest firma inżynieryjna Pol-Inowex z Lublina. Na zlecenie inwestora firma miała przenieść wielką fabrykę ogniw fotowoltaicznych z Niemiec do Omanu. Niestety przez politykę zerwano rozmowy i kontrakt wart kilkanaście milionów euro przejęli Niemcy.

Warszawa, Polska
© AP Photo / Alik Keplicz
Pan Bartosz Świderek, szef firmy, w rozmowie ze Sputnikiem skomentował zaistniałą sytuację:

„Nasza dyplomacja okazała się bardzo niedyplomatyczna, wydając różne oświadczenia w związku ze zwołaniem konferencji bliskowschodniej w Polsce. Nie chcę wnikać w to, czy ta konferencja była potrzebna czy nie, ale dyplomacja powinna mówić w sposób bardzo finezyjny. Natomiast minister Czaputowicz wypowiedział się niepochlebnie o Irańczykach, a nikt tego nie lubi, gdy się o nich w taki sposób mówi. Irańczycy jako dumny naród, zresztą, jak każdy inny, stwierdzili, że skoro jest podobna niemiecka firma, która za taką samą cenę świadczy taką samą usługę, to my nie chcemy rozmawiać z firmą z Polski. I tyle w temacie.

A trzeba podkreślić, że nad tym projektem pracowaliśmy już kilka miesięcy. Już doszliśmy do finalizacji. W chwili ogłoszenia konferencji stosunki się nieco ochłodziły. Nie powiem, że sama decyzja o ogłoszeniu tej konferencji spowodowała zerwanie rozmów. Nie, rozmawialiśmy dalej.

Byliśmy na dobrej drodze. Natomiast niepochlebne wypowiedzi naszego ministra o Irańczykach zakończyły rozmowy z irańskimi partnerami.

O jakie słowa ministra spraw zagranicznych Polski chodzi? Zapewne o słowa wyjaśniające decyzję o niezaproszeniu Iranu na konferencję poświęconą pokojowi w jego regionie. Minister Czaputowicz powiedział:„Iran nie zostanie zaproszony, to zostało ustalone, zresztą władze w Iranie zostały o tym poinformowane. Iran jest tutaj postrzegany jako pewien problem…" i jeszcze jeden krótki cytat: „Irańczycy używają języka trudnego do zaakceptowania".

Już nie pierwszy raz polscy przedsiębiorcy ponoszą straty w wyniku działań własnego rządu. Najpierw sankcje skierowane przeciwko Rosji zrujnowały wiele gospodarstw rolnych oraz firm produkujących artykuły spożywcze i eksportujących je do Rosji. Potem przyłączenie się Polski do antyirańskich sankcji USA również nikomu nie przysporzyło szczęścia. A teraz kolejny cios w polski biznes. Czy można temu jakoś zaradzić?

„Do niedawna wydawało mi się, że jedynym sposobem wkładu w rozwój gospodarki, i ogólnie kraju, jest rozwijanie naszej firmy i płacenie podatków. Firma nam się rozwijała, płaciliśmy więcej podatków, zatrudnialiśmy więcej ludzi. A teraz myślę, że dobrze byłoby mieć jakąś organizację, która będzie nas reprezentowała, bo ja czuję się niereprezentowany. Moje interesy nie są reprezentowane — podkreśla pan Bartosz Świderek.- W Polsce nie mamy silnych stowarzyszeń przedsiębiorców, jak na przykład w Niemczech.

Tam jest obowiązkiem być członkiem Izby Przemysłowo-Handlowej i taka instytucja ma dużą siłę rozmowy, wywierania presji i podpowiadania dobrych rozwiązań. W Polsce tak silnych organizacji przedsiębiorców nie mamy. Co prawda, to jest nasza wina, nas przedsiębiorców. Ale sądziliśmy, że nie są potrzebne. Może przyczyn takiego stanowiska należy szukać w poprzednim systemie, gdzie do wielu rzeczy państwo socjalistyczne nas zmuszało. W związku z tym nie chcieliśmy, żeby nas ktokolwiek do czegokolwiek zmuszał. Ale wychodzi na to, że do niektórych rzeczy trzeba ludzi zmuszać…"

Nasuwa się pytanie. Gdy już ucichną emocje po konferencji, czy relacje między Polską a Iranem wrócą do normy?

„My na rynku irańskim jesteśmy od początku naszej firmy (1991 roku). Jest to kraj podobny do Polski, jeżeli chodzi o mentalność ludzi. Ja osobiście nie za bardzo zgadzam się z kierunkiem, w którym idzie władza irańska. Ale jestem osobą, która patrzy z boku i mogę sobie to komentować, natomiast to sami Irańczycy powinni decydować, w którą stronę mają się rozwijać. Podkreślę jeszcze raz — na płaszczyźnie ludzkiej bardzo dobrze współpracuje się z Irańczykami. Nawet, gdy były sankcje, to wszystko jedno współpracowaliśmy w tym, co nie było objęte sankcjami. Mieliśmy takie okresy w naszej działalności, że 70 % naszych obrotów, to były obroty z Iranem.

Co dalej? Czekamy, nie bardzo mamy wpływ na to, co się dzieje. W Polsce toczy się teraz dyskusja, jak słowa wypowiadane są ważne. Jak mogą wpłynąć na inne osoby do popełnienia niedobrych czynów. Moja konkluzja byłaby taka, że niech wszyscy myślą, co mówią, bo to ma bardzo duże znaczenie. Gdy kogoś obrażamy, to do niego ta informacja dochodzi. I potem trzeba ponosić tego konsekwencje" — powiedział szef lubelskiej firmy Pol-Inowex Bartosz Świderek.

Zobacz również:

Kto tu jest gospodarzem? USA zwołują konferencję ws Iranu w Polsce
MSZ Iranu wezwało charge d'affaires Polski
Polska jest gotowa „poświęcić" Iran
Pompeo przedstawia politykę USA po wycofaniu się z porozumienia nuklearnego z Iranem
Tagi:
konferencja, straty, biznes, gospodarka, Izba Handlowo-Przemysłowa, Bartosz Swiderek, Jacek Czaputowicz, Iran, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz