Widgets Magazine
07:57 22 Lipiec 2019
Baterie

Ukraina ma problem z niebezpiecznymi odpadami. Polska pomoże?

© Fotolia / Аntonmatveev
Polska
Krótki link
Anna Sanina
5734

Problem utylizacji odpadów to paląca kwestia na Ukrainie. W kraju nie ma zakładów, które zajmowałyby się recyklingiem zużytych baterii i akumulatorów, choć działają punkty, gdzie można je oddać. Według ukraińskiego portalu businessua.com postanowiono poprosić o pomoc Polskę, do której będą wysyłane te odpady w celu ich dalszej utylizacji.

Punkty zbierania zużytych baterii i akumulatorów są czymś normalnym, choć jeszcze nie codziennym elementem w ukraińskich miastach. Akcje ich zbierania przeprowadzają sieci handlowe, organizacje publiczne i prywatne, szkoły, różne instytucje społeczne. Przypominają Ukraińcom o potrzebie utylizacji odpadów również specjalne kontenery. Na przykład w Kijowie jest ich ponad 100. Pomimo aktywnego zbierania starych ogniw galwanicznych na Ukrainie nie wybudowano zakładu, w którym odzyskiwano by ten surowiec.

Ponadto w ubiegłym roku przedsiębiorstwo państwowe Argentum zamknęło linię utylizacji baterii. Szefowa oddziału prawnego międzynarodowej organizacji charytatywnej Ekologia-Prawo-Człowiek Olga Melen-Zabramna powiedziała w rozmowie z portalem UBR.ua, że ten zakład oficjalnie nie zajmował się utylizacją źródeł zasilania, a gromadził je do celów badawczych. – Nie posiada odpowiednich mocy przerobowych i technologii, aby robić to systematycznie. Był to chałupniczy proces. Prace były prowadzone nieoficjalnie i nie były poważne. W kraju jest sporo zakładów, które posiadają licencję na recykling, ale też nie dysponują odpowiednimi technologiami – podkreśliła. Zdaniem wiceszefa kijowskiej administracji państwowej Piotra Pantelejewa, którego cytuje portal businessua.com, brak na Ukrainie przedsiębiorstw zajmujących się recyklingiem baterii wynika z tego, że biznes nie jest nimi zainteresowany.

Jak to działa w Rosji

Jak wyjaśnił w wywiadzie dla Sputnika Polska dyrektor generalny grupy firm Megapolisresurs z Czelabińska Władimir Macuk, alkaiczne ogniwa manganowo-cynkowe stanowią 94% wszystkich ogniw w rosyjskich zakładach utylizacji. Macuk powiedział, że główne zadanie zakładu utylizacji tych odpadów polega na uzyskaniu maksymalnej ilości zbywalnych produktów rynkowych przy minimalnym koszcie redystrybucji. Ograniczenie szkodliwości dla środowiska naturalnego jest też bardzo ważne.

Wyróżniamy trzy rodzaje szkód, których zgubny wpływ ograniczamy w wyniku utylizacji źródeł chemicznych prądu. Po pierwsze, ograniczany jest bezpośredni negatywny wpływ na środowisko w wyniku przedostania się tych źródeł do gleby i wód gruntowych. Po drugie, produkcja soli metali i samych metali z surowców wtórnych zmniejsza obciążenie antropogeniczne w postaci hałd powstałych podczas wytwarzania tych samych metali z rud pierwotnych. Wydobycie cynku i manganu z surowców mineralnych prowadzi do powstawania wysypisk i odpadów inżynierii mineralnej, posiadających dziesięciokrotnie większą masę niż masa otrzymanych metali. Po trzecie, zmniejsza się emisje dwutlenku węgla podczas pozyskiwania materiałów z surowców wtórnych w stosunku do przetwarzania rud mineralnych – wyjaśnił.

Jak dodał, w wyspecjalizowanych zakładach, takich jak Megapolisresurs, baterie i akumulatory są sortowane według typów chemicznych i rozdrabniane. Przy użyciu separacji magnetycznej oddziela się składniki zawierające żelazo. Mieszaninę masy aktywnej i separatorów ługuje się, filtruje, oczyszcza, roztwór soli trafia do elektrolizy, w której otrzymuje się metaliczny cynk i dwutlenek manganu. Głównymi produktami recyklingu są proszek cynkowy, dwutlenek manganu, a także czarny złom, grafit i roztwór zasadowy.

Komiksy “Tiuman”
© Zdjęcie : Georgij Jelajew
— Obecnie w Rosji rozszerzono odpowiedzialność producenta. Na rynku baterii i akumulatorów zaczyna dopiero obowiązywać, dlatego główne koszty ich utylizacji biorą na siebie dobrowolnie duże sieci handlowe producentów i importerów, tj. Ikea, Lenta, Metro, Cash&Carry, OBI, M.Video, VkusVill – powiedział Władimir Macuk. 

Oprócz realizacji zamówień od dużych firm i przedsiębiorstw Megapolisresurs współpracuje też z prywatnymi klientami, ale ta współpraca nie przekracza 1% ogólnej liczby baterii, które zostają poddane procesowi utylizacji w tym zakładzie.

Czy Polska wyciągnie pomocną dłoń?

Uratować sytuację z odpadami na Ukrainie mógłby specjalny program oparty na dotacjach państwowych, ale nie można przewidzieć, czy się pojawi. Dlatego wycofane z użytku baterie obecnie trafiają do specjalnych magazynów w dużych ukraińskich miastach. Piotr Pantelejew powiedział, że Ukraina nie ma wyboru, będzie trzeba wywozić z kraju te odpady.

Już dwukrotnie nasi przedstawiciele jeździli do Polski, gdzie są takie zakłady (utylizacji – przyp. red.). Opracowujemy obecnie określone schematy postępowania z niebezpiecznymi odpadami, które mają zostać przetransportowane. Na razie wszystko to odbywa się na poziomie negocjacji – zaznaczył.

W Polsce, gdzie takie zakłady utylizacji odpadów działają od 10 lat, ten problem nie zniknął. Jak informuje Najwyższa Izba Kontroli, zakłady, które zbierają zużyte akumulatory i baterie, w zasadzie nie podlegają kontroli inspekcji ds. ochrony środowiska. Nie wiadomo, jaki jest faktycznie poziom przetwarzania tych odpadów w Polsce. Nie ma zasad postępowania, które pomagałyby w sortowaniu zużytych baterii podczas ich zbierania, a także brakuje ogólnie dostępnych miejsc, w których można byłoby się ich pozbyć. Rozwiązanie tego problemu jest dość palące w Polsce. Będąc jednym z krajów członkowskich Unii Europejskiej, Polska musi wprowadzić system zbierania i utylizacji oparty na zasadzie „zanieczyszczający płaci”. Przedstawiając produkt na rynku, państwo zgadza się na zorganizowanie i finansowanie systemu zboru, przetwarzania, recyklingu i utylizacji zużytych baterii i akumulatorów. Jednak w ciągu dziesięciu lat — od 2006 do 2016 roku — Polska nie była w stanie osiągnąć nawet minimalnego akceptowalnego poziomu zbierania zużytych baterii, który wynosiłby 45%. W 2014, 2015 i 2016 roku, według szacunków GIOŚ, było to odpowiednio ponad 33%, 38% i 39%. Według Eurostatu to znacznie mniej niż rezultaty osiągnięte przez wiodące kraje: Belgię — 71%, Luksemburg — 63%, Węgry — 53%.

Jeszcze niedawno Polska mogła zrobić jedno, a mianowicie czekać na kary grzywny nałożone przez Unię Europejską za słabe rezultaty. Na pewno doczekałaby się, gdyby nie naprędce aktualizowane statystyki. Dosłownie trzy tygodnie po opublikowaniu tych niepocieszających danych Ministerstwo Środowiska zaprezentowało nowe, świadczące o sukcesie Polski w zakresie utylizacji baterii. Wynika z nich, że Polska utylizuje… ponad 78% wszystkich sprzedanych ogniw, czyli wśród krajów europejskich znalazła się na honorowym pierwszym miejscu.

Nie wszyscy wierzą, że te dane są wiarygodne. Wątpliwości ma Kazimierz Poznański, prezes Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu. Swój punkt widzenia przedstawił w rozmowie z portalem money.pl:

Jeśli zebrano aż 78 proc., czyli 9,8 tys. ton, to oznaczałoby wprowadzenie na rynek 12,6 tys. ton. Gdzie zatem podziały się te dodatkowe zużyte baterie i akumulatory? To przecież aż o 5 tysięcy ton więcej niż poprzednio wykazano. Nie ma ich w sprawozdaniach zakładów przetwarzania, nie ma w raportach GIOŚ, jako odpady wywiezione do przetworzenia w innych państwach UE, więc co się z nimi mogło stać? Legalnie czasowo magazynować też już ich nie wolno, bo przecież właśnie mijają trzy lata od czasu, gdy jakoby zostały zebrane. No więc, gdzież są?.

Wiele pytań odnośnie tych danych ma też Najwyższa Izba Kontroli. Choćby dlatego, że do tej pory nie rozwiązano problemu zakładów, które ze zużytych akumulatorów pozyskują cenny ołów, ale jednocześnie zanieczyszczają środowisko naturalne, pozbywając się innych, mniej wartościowych substancji. Formalnie statystyki dotyczące baterii i akumulatorów są wysokie, ale z drugiej strony – sytuacja ekologiczna nie poprawia się. Postawić kropki nad i nie udaje się też Sputnikowi Polska – polskie zakłady zajmujące się recyklingiem i utylizacją zużytych baterii i akumulatorów nie raczyły odpowiedzieć na zapytanie.

Jaki będzie wkład Polski w utylizację ukraińskich baterii można się tylko domyślać. Zresztą, czy polskie przedsiębiorstwa zechcą zwiększyć obroty dzięki surowcom z Ukrainy, zmuszając organy nadzoru do traktowania z jeszcze większą nieufnością powstających raportów?

Zobacz również:

Europoseł PiS wie, kto jest głównym „agentem Kremla” w Europie
MSZ Rosji: Konferencja w Warszawie jest szkodliwa dla Bliskiego Wschodu
USA i Polska chcą zablokować Nord Stream-2. Nie chodzi tylko o Rosję
Tagi:
utylizacja, recykling, akumulatory, baterie, śmieci, Russia, Rosja, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz