Widgets Magazine
06:58 18 Wrzesień 2019
Polacy witają amerykańskich żołnierzy

Stany Zjednoczone i Polska: dwie płaszczyzny w historii relacji

© REUTERS / Kacper Pempel
Polska
Krótki link
Autor
3264
Subskrybuj nas na

„Więź między Polską a USA jest więzią nienaruszalną". Słowa te można uznać za motto uroczystej gali dla uczczenia setnej rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między USA i Polską. Impreza odbyła się w Hotelu Bristol w Warszawie. Padły na niej słowa godne ważnej rocznicy, zabrakło jednak przeglądu historycznego tych stosunków.

Dla Sputnika dokonał go historyk Bohdan Piętka.

„Analiza stosunków polsko-amerykańskich na przestrzeni minionego stulecia jest zadaniem dość trudnym — uważa historyk. — Na wstępie chciałbym zwrócić uwagę na dwie płaszczyzny: na płaszczyznę obecnej oficjalnej propagandy odnośnie tych stosunków, i na rzeczywistość, na prawdę historyczną".

Bohdan Piętka przypomniał, że niedawno Towarzystwo Jana Karskiego zaapelowało o odbudowę w Warszawie Pomnika Wdzięczności Ameryce. Taki pomnik został zbudowany w 1922 roku. Jednak był on wykonany z piaskowca i po prostu się rozleciał. W roku 1930 został zdemontowany. W roku stulecia nawiązania stosunków między odrodzoną Polską a Stanami Zjednoczonymi Towarzystwo Karskiego pisze, że Polsce, wyniszczonej rozbiorami i zdewastowanej wojną, tuż po jej zakończeniu Ameryka pośpieszyła z ogromną pomocą. Pisze tutaj o programie, którym kierował Herbert Hoover, bliski współpracownik prezydenta Wilsona.

„W ogóle z tego, co pisze Towarzystwo Jana Karskiego, wynika, że Polska w 1918 roku odzyskała niepodległość dzięki Stanom Zjednoczonym. To jest właśnie ta płaszczyzna propagandy, o której wspomniałem. Niewiele to ma wspólnego z prawdą historyczną. Owszem, program pokojowy ogłoszony przez prezydenta Woodrowa Wilsona 8 stycznia 1918 roku, tak zwane „14 punktów", był bardzo ważny. 13 punkt, jak wiemy, mówi o potrzebie odbudowy niepodległej Polski na terenach zamieszkałych w większości przez Polaków i z dostępem do morza. To było ważne, ale nie to zadecydowało o odzyskaniu niepodległości przez Polskę, bo to był proces złożony. Wiele czynników wewnętrznych i zewnętrznych o tym decydowało" — stwierdza Bohdan Piętka.

Przechodząc do dwudziestolecia międzywojennego, historyk podkreśla, że rola Stanów Zjednoczonych była niewielka, jeżeli chodzi nie tylko o Polskę, ale i o Europę, ponieważ po zakończeniu I wojny światowej Stany Zjednoczone wycofały się politycznie z Europy. Nawet nie wstąpiły do Ligi Narodów.

Dopiero w okresie II wojny światowej Stany Zjednoczone „wróciły" do Europy. Historyk stwierdza w związku z tym, że jeśli spojrzymy na okres II wojny światowej, to właśnie tu w stosunkach polsko-amerykańskich mamy do czynienia zarówno z płaszczyzną propagandową, jak i rzeczywistą. Szczególnie środowiska prawicowe w Polsce podkreślają, że w tym okresie Stany Zjednoczone Polskę zdradziły, sprzedały Sowietom. Chodzi o postanowienia konferencji w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Jest to, oczywiście, spojrzenie aberracyjne, przesadzone, albowiem te decyzje, podjęte przez trzy mocarstwa koalicji antyhitlerowskiej w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, jeśli spojrzymy na to z szerszej perspektywy, były dla Polski korzystne. Polska otrzymała granice korzystne z geopolitycznego punktu widzenia i stała się państwem jednolitym narodowościowo. Odpadła więc kwestia konfliktów narodowościowych.

Polacy witają amerykańskich żołnierzy
© REUTERS / Kacper Pempel
Bohdan Piętka zwraca uwagę na to, że Polska w wyniku zmian geopolitycznych, które nastąpiły w rezultacie II wojny światowej, znalazła się w obozie wrogim Stanom Zjednoczonym, czyli w obozie państw socjalistycznych, związanych politycznie i gospodarczo ze Związkiem Radzieckim, weszła do RWPG i Układu Warszawskiego. I była przez Stany Zjednoczone traktowana jako wróg.

Tymczasem ta propaganda od niemal 30 lat mówi nam o tym, że Stany Zjednoczone bardzo wspierały Polaków i Polskę w tym strasznym, komunistycznym okresie. Wspierały ich dążenie do obalenia tego ustroju, wspierały Solidarność i sugerowały, że wszystko to czyniły z miłości do Polski. Znowu mamy tu rozbieżność między propagandą a rzeczywistością, bo rzeczywistość była taka, że Stany Zjednoczone, jak już powiedziałem, traktowały Polskę jako kraj wrogi. Niewiele się o tym mówi, że plany strategiczne NATO na wypadek III wojny światowej, czyli wojny pomiędzy NATO a Układem Warszawskim, przewidywały uczynienie z terytorium Polski atomowej pustyni. Tutaj miało zostać zniszczonych przy pomocy broni jądrowej kilkadziesiąt celów. To jest bardzo ważny aspekt stosunków polsko-amerykańskich w drugiej połowie XX wieku — uważa historyk.

Nawiązując do okresu Solidarność i polityki Reagana, stwierdza on, że nie była ona spowodowana jakimiś czynnikami altruistycznymi, tylko interesami amerykańskimi, chłodną kalkulacją. Antykomunistyczne nastawienie znacznej części Polaków, Kościół Katolicki, a potem Solidarność wykorzystano po to, aby Polskę wyrwać z obozu socjalistycznego, żeby uczynić z Polski takiego konia trojańskiego w bloku wschodnim. I tak się stało.

No i wreszcie rok 1989 i okres po roku 1989 — kontynuuje Piętka. — Tutaj znowu na płaszczyźnie propagandowej trudno nie zauważyć narracji, że stosunki polsko-amerykańskie są wspaniałe, że USA są najważniejszym politycznym i gospodarczym partnerem Polski. Zaś polską racją stanu jest spełnienie wszystkich życzeń tego partnera. Tak by to należało powiedzieć, jeśli spojrzymy na politykę wszystkich ekip rządzących od roku 1989, zarówno tych wywodzących się z Solidarności, jak i tych dwóch ekip, które wywodziły się z dawnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Bohdan Piętka zaznacza, że Polska stała sią członkiem NATO, uczestniczką amerykańskich wojen, bo tak to trzeba nazwać, gdyż nie było żadnych interwencji pokojowych, tylko wojny wywołane przez Stany Zjednoczone w Afganistanie i w Iraku. Uczestniczyła czynnie w dwóch przewrotach politycznych na Ukrainie. Polska stała się podwykonawcą, można powiedzieć, polityki amerykańskiej w Europie Wschodniej, stąd prawie całkowite zamrożenie stosunków politycznych i gospodarczych z Rosją. Stąd ta skrajna rusofobia w polityce polskich władz — uważa historyk.

I tutaj zadaje on pytanie: „Czy to, że Polska jest, jak podkreślają władze, najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych, jest dla niej dobre? Czy rzeczywiście jest najważniejszym partnerem, czy też najważniejszym pionkiem? Chociażby w kontekście tego, co stanie się za niespełna dwa tygodnie, czyli po konferencji w Warszawie, zorganizowanej przez administrację amerykańską, na temat Bliskiego Wschodu. Ale wszyscy wiedzą, że będzie na temat Iranu, i że w podtekście tej konferencji są przygotowania Stanów Zjednoczonych nawet do wojennej agresji na Iran. Czy to jest dobre dla bezpieczeństwa Polski?".

Bohdan Piętka reasumuje: „Na tle stulecia stosunków z USA można ustalić kilka faz w ich rozwoju: w okresie międzywojennym rola Stanów Zjednoczonych była w Europie niewielka, w czasach późniejszych ich obecność i wpływy stały się o wiele większe. Od kiedy Polska została wyrwana z obozu wschodniego, kiedy upadł Związek Radziecki, stała się jednym z ważniejszych narzędzi politycznych Stanów Zjednoczonych w Europie".

Zobacz również:

Wielka polityka to wielkie pieniądze. Polska nie jest wyjątkiem
Huawei udzieli polskiemu rządowi dostępu do kodów źródłowych
Polska dieta: czy nawyki żywieniowe mogą ochronić przed rakiem?
Tagi:
bazy wojskowe, stosunki, NATO, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz