19:01 08 Grudzień 2019
Małżeństwo w łózku

„Jurnym Stefanem” w opozycję. Bójcie się

© Fotolia / Kaspars Grinvalds
Polska
Krótki link
Autor
10165
Subskrybuj nas na

Wirtualna Polska ostatniego dnia stycznia odpaliła bombę: napisała o trzech łódzkich biznesmenach zatrzymanych przez CBA. Mieli oni korumpować Stefana Niesiołowskiego i zapewniać mu w podzięce usługi seksualne.

Ale nie to jest najciekawsze w całej tej sprawie. CBA ponoć czaiła się na nich już od trzech lat. I dziwnym trafem sprawę ujawniono właśnie teraz.

Nie opadł jeszcze kurz po słynnej sprawie „taśm Kaczyńskiego", na których słychać, jak prezes negocjuje w sprawie budowy wieżowca w centrum Warszawy. Przywódca PiS dosłownie stawał na głowie, by formalnie nie móc zarzucić mu prowadzenia biznesów w imieniu partii — co jest w Polsce nielegalne. Tym samym potwierdził, że słusznie w 2015 roku prezes otrzymał tytuł Człowieka Roku podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

I nagle — bum! — oto wybucha seksafera ze Stefanem Niesiołowskim w roli głównej. Od wczoraj słyszymy o tym, iż Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. mieli zapewniać posłowi usługi seksualne w zamian za biznesowe korzyści opiewające na 13 mln zł. Niesiołowski miał 29 razy korzystać z usług „dziewczyn" (najpierw pracownic, potem regularnych prostytutek) narajonych przez biznesmenów w latach rządów Platformy Obywatelskiej. CBA miała ich na celowniku w okresie od 2013 do 2015, jeszcze kiedy szefem biura był Paweł Wojtunik. Sprawę „jurnego Stefana" trzymano więc przez 3 lata „w zamrażarce" i odpalono ewidentnie jako kontratak po taśmach kompromitujących spółkę Srebrna.

Jestem przerażony, że użyto tego w sposób tak instrumentalny. Bo to dobrze brzmi: afera, seks, pieniądze — powiedział ekspert do spraw wizerunku dr Mirosław Oczkoś na antenie TOK FM. — Teraz warto zadać pytanie, czy Mariusz Kamiński ma więcej takich paczek i będzie je systematyczne odpalał…

Warto zauważyć, że sprawa zbiegła się w czasie z zeznaniami mecenasa Roberta Nowaczyka przed komisją weryfikacyjną. Nowaczyk w kontekście reprywatyzacji mówił sporo o politykach związanych z PiS, między innymi Mariuszu Kamińskim — były szef CBA, Macieju Wąsiku — obecnym szefie Centralnego Biura Antykorupcyjnego czy Zdzisławie Krasnodębskim, którym jest europosłem PiS. Była też mowa o Jakubie R., urzędniku warszawskiego ratusza. Okazuje się więc, że partia Kaczyńskiego nie może już dłużej umywać rąk i przerzucać całkowitej odpowiedzialności za reprywatyzację w stolicy na ekipę Tuska. Trzeba więc było czymś przebić to mistrzowskie zagranie opozycji. Na przykład „jurnym Stefanem" (polityka ochrzczono tak, ponieważ, jak nieoficjalnie podała WP, miał on podczas seksualnych uciech zarwać łóżko w jednym z łódzkich mieszkań, gdzie przyjmował prostytutki).

Prokuratura Krajowa potwierdza, że takie śledztwo i takie zatrzymania miały miejsce, nie podaje jednak wprost nazwiska byłego posła PO. TVP Info natomiast twierdzi, że chodzi właśnie o niego. Ponadto złożono ponoć wniosek o uchylenie mu immunitetu w celu postawienia zarzutów korupcyjnych.

W sprawie wypowiedział się sam były szef CBA Paweł Wojtunik.

Czas i sposób, w jaki została ona upubliczniona, uważam za skandaliczne. Wyciek tego typu informacji jeszcze przed postawieniem komukolwiek zarzutów to po prostu sprawa dla prokuratury, która powinna zbadać, czy nie doszło przy tym do złamania prawa

— oświadczył.

Niesiołowski nie przyznaje się do winy, niczego nie potwierdza. 31 stycznia z samego rana, kiedy zadzwonili do niego dziennikarze WP, powiedział im, że nie zna żadnych biznesmenów, nie wie, o co chodzi, ale jest pewien, że komuś zależy na tym, aby „przykryć" aferę spółki Srebrna kolejną aferą.

Cóż, termin odpalenia bomby „Stefan" rzeczywiście zdaje się nieprzypadkowy. Zwłaszcza, że Niesiołowski już kiedyś był wplątany w jedną seksaferę — we wspomnieniach osławionej kochanki polityków Anastazji P. został przedstawiony jako „lubieżny erotoman", który namawiał kobietę do „różowego trójkąta" z Aleksandrem Kwaśniewskim. Niesiołowski pozwał autorkę kontrowersyjnej książki i wygrał wówczas w sądzie.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Prokurator zawieszony za zdjęcie z Kaczyńskim w nazistowskim mundurze
Nóż z twarzą Kaczyńskiego: Trybuś zawieszony. Przeprasza i usuwa obraźliwy wpis
Salvini + Kaczyński = porażka?
CBA odwiedziło Macierewicza - podejrzany przetarg na GPSy
Kolejne zatrzymania CBA. Tym razem byłego prezesa LOTOS-u
Tagi:
łóżko, budowa, usługa, afera, seks, wieżowiec, spółka Srebrna, CBA, Aleksandr Kwaśniewski, Paweł Wojtunik, Mirosław Oczkoś, Stefan Niesiołowski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz