00:36 24 Kwiecień 2019
Protesty polskich rolników

Rolnicy karmią, ale też wymagają

© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Polska
Krótki link
Leonid Sigan
5212

Jutro na kalendarzu 6 lutego. Agrounia, która organizuje wokół siebie rolników, zaplanowała na ten dzień w centrum Warszawy akcję protestacyjną. Oczekuje się, że uczestniczyć w niej będą gospodarze z różnych regionów Polski.

Trumna
© Depositphotos / Buurserstraat38
„Oblężenie Warszawy"  tak Agrounia nazywa zapowiedziany protest, ale zapewnia, że manifestacja wbrew nazwie ma charakter pokojowy. W rozmowie ze Sputnikiem potwierdził to pan Waldemar, rolnik z Wągrowca.

„To ma być akcja pokojowa pod pałacem prezydenckim.  Generalnie nie chcemy stwarzać nikomu żadnych problemów, tylko chcemy po prostu zwrócić uwagę na problemy, jakie są w polskim rolnictwie. Jest to przede wszystkim napływ z Europy Zachodniej towarów, których my w Polsce mamy wystarczająco dosyć. A poza tym, te towary są niskiej jakości. My tylko chcemy uzyskiwać takie ceny za żywność, którą produkujemy, jakie uzyskują rolnicy w krajach zachodnich. Ich ceny są wyższe, i to dużo, od naszych. My chcemy tylko takie ceny, jak tam. Ale oszukuje się naszych ludzi jakimiś dziwnymi akcjami, które są redagowane przez stacje telewizyjne zachodnich koncernów"  powiedział pan Waldemar.

Jeszcze jeden uczestnik akcji gospodarz Łukasz z Tomaszowa Lubelskiego też zdradził Sputnikowi swoje obawy.

Wiceprezydent USA Mike Pence
© Sputnik . Nikolay Lazarenko/President of the Ukraine Press-Service
„Мam wrażenie, że pewne służby może będą próbowały blokować tę akcję. Gdyż dzisiaj i wczoraj miałem telefon od pani, która podawała się za pracownicę Polsatu i chciała wypytać o parę informacji na temat organizacji protestu. I dziwne było to, że najbardziej zależało jej na informacji o tym skąd i o której wyjeżdżamy. Jest to takie niezwykłe, gdyż wszystkie inne gazety po prostu pytały, ile osób, o czym myślimy, po co jedziemy i tak dalej. A ta pani koncentrowała się tylko i wyłącznie na informacji, skąd, ile osób i o której wyjeżdżamy. Więc, podałem jej fałszywą informację, bo boję się, że policja będzie próbowała nas zatrzymać. Na pewno będzie dużo ludzi. Podoba mi się to, że wielu z rolników, wielu z protestujących, będzie miało na sobie żółte kamizelki, więc to będzie troszkę wyglądało, jak solidarność z Francuzami, czy jako szerszy ruch ogólnoeuropejski. Nie tylko, że Francuzi sami, my tutaj sami. Zresztą, to może przerodzić się nie tylko w protest rolników, lecz również całej Polski,  uważa pan Łukasz.

Uczestnicy protestu liczą na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą, który poparł rolników. „Z nikim innym nie możemy rozmawiać, bo urzędnicy są oderwani od rzeczywistości. Rząd kompletnie się nie orientuje, co się dzieje w naszym kraju. W naszym kraju kompletna klapa. Nie ma z kim rozmawiać"  wyjaśnił pan Waldemar z Wągrowca.

Mimo, że minister rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztof Ardanowski proponuje powołanie forum dialogu o problemach polskiej wsi i zaprasza do debaty przedstawicieli wszystkich organizacji zrzeszających rolników; naukowców, a także polityków i członków rządu, nie udało się mu przekonać do swojej propozycji rolników zrzeszonych w Agrounii, którzy wyjdą jednak jutro na protest.

Akcja protestacyjna „żółtych kamizelek” w Polsce
© AFP 2019 / Mateusz Grochocki
Przy tym oskarża założyciela Agrounii Michała Kołodziejczaka o to, że niby on chce wejść do polityki i tworzy nowe ugrupowanie.

„To czy my budujemy partię, czy my nie budujemy partii, to wiedzą nasi członkowie i ludzie, którzy z nami pracują. Budujemy organizację.(…) Nie zamierzamy nikogo oszukać, nie mamy zamiaru budowania partii, mamy zamiar zbudować organizację, która będzie miała odpowiedni wpływ na tworzenie polityki rolnej, handlu w Polsce, będziemy wywierać wpływ na decyzje. Będziemy to robić z innymi organizacjami", zapewnia lider Agrounii.

Akcja w Warszawie odbędzie się w obronie krajowej produkcji żywności oraz konsumentów, zapewniają koordynatorzy akcji na portalu społecznościowym i zachęcają wszystkich do udziału w niej.

Agrounia przekazała także instrukcje dotyczące tego, co gospodarze mają ze sobą zabrać do stolicy: flagi, banery i szyldy. „Ubieramy się ciepło. Niekoniecznie będzie ładna pogoda. Niekoniecznie przywita nas ciepło Pan Prezydent. Liczymy, że jednak przywita i uruchomi pozostające w jego dyspozycji narzędzia by chronić polskie rolnictwo".

Zobacz również:

Sputnik Polska wraca na Facebooka
Polska: „choroba szalonych krów” znów atakuje
Ekspert o aferze mięsnej: „Z punktu widzenia interesów Polski to może osłabić złotego”
Tagi:
żółte kamizelki, rolnicy, rolnictwo, protest, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz