Widgets Magazine
09:01 18 Sierpień 2019
Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego w Warszawie.

Dzika niech ekolog weźmie do domu!

© Sputnik . Krzysztof Żurek
Polska
Krótki link
Jarosław Augustyniak
10383

Dziś od rana w Warszawie protestowali rolnicy zrzeszeni w AGROunii. Przyjechali z całej Polski pod Pałac Prezydencki. Twierdzą, że prezydent to ich ostatnia nadzieja. Zawiedli się na Sejmie, rządzie i rolniczych związkach zawodowych. Prezydent też do nich nie wyszedł.

Protesty polskich rolników
© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Mają też wielkie pretensje do służb weterynaryjnych, które według nich praktycznie nie działają w ogóle. Żądają ochrony polskiego rynku przed zalewem taniej żywności z Brazylii czy Ukrainy.

Była mowa też o dzikach. Zwracano uwagę, ze ta sama stacja telewizyjna, która rozkręciła niedawno aferę dotyczącą jakości polskiej wołowiny, na drugi dzień w swoim bloku reklamowym reklamowała właśnie wołowinę tyle, że amerykańską.

Krytykowano „okrągły stół", który można teraz zwiedzać w Pałacu Prezydenckim. Porozumienie ówczesnej władzy z opozycją, które wtedy jeszcze nie doprowadziło do zniszczenia polskiego rolnictwa, ale otworzyło ku temu drzwi, a co teraz jest realizowane w interesie zachodnich korporacji.

Rolnicy nie przyszli do Prezydenta, by oglądać ten mebel, ale żądają od władz realnych działań, które uratują polskie rolnictwo. Przemawiający do rolników, nazywany już „Nowym Lepperem", Michał Kołodziejczak, zwrócił się też do ekologów, by ci wzięli sobie dziki do ich domów, bo dziki wyrządzają rolnikom szkody, niszcząc ich uprawy.

Zobacz również:

Hamburg protestuje. Odwołano prawie 60 lotów
Nowy pomysł Macrona na zatrzymanie protestów „żółtych kamizelek”
W Paryżu trwa protest „czerwonych szalików”
Tagi:
rolnicy, pałac prezydencki, protest, AGROunia, Michał Kołodziejczak, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz