Widgets Magazine
03:35 19 Lipiec 2019
Mężczyzna podlewa drzewa w New Delhi

Gdzie leży Polska? Oczywiście w Afryce

© AFP 2019 / Money Sharma
Polska
Krótki link
5129

Do Polski trafia coraz więcej pracowników z zagranicy. I nie są to tylko Ukraińcy. Coraz częściej polscy pracodawcy sięgają po pracowników z odległych Indii czy Nepalu. Zainteresowanie pracą w Polsce jest szczególnie wysokie właśnie w Indiach.

Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w pierwszym półroczu ubiegłego roku wydano prawie 148 tys. zezwoleń na pracę dla obywateli Ukrainy. Na drugim miejscu znaleźli się Nepalczycy (9,2 tys.), zaś na trzecim Białorusini (8,3 tys.). Tuż za podium sklasyfikowano Hindusów (3,7 tys.).

— Polska powinna się jak najbardziej otwierać na pracowników z zagranicy. Świadczy o tym zainteresowanie pracodawców zatrudnianiem cudzoziemców, braki w kadrach wśród Polaków. Powinniśmy ułatwiać zatrudnianie cudzoziemców i to nie tylko Ukraińców, bo ich jak się okazuje zaczyna już brakować do ściągania do Polski, ale otwierać się na rynki dalekowschodnie, azjatyckie, na takie kraje jak Indie, Nepal, Bangladesz, nawet Korea, ułatwiać ściąganie tych pracowników, oczywiście przy zachowaniu bezpieczeństwa państwa — mówił w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Michał Wysłocki, ekspert prawny Business Centre Club z Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

Coraz więcej ekspertów zwraca uwagę na to, że rosnącą lukę pracowniczą na polskim rynku pracy mogą zapełnić właśnie pracownicy z Indii. A i chętnych z Indii nie brakuje. Jesienią ubiegłego roku przez polskie media przetoczyła się fala doniesień o tym, że polskie firmy chcą, aby do Polski przybywało więcej pracowników właśnie z Indii. Agencje pracy zrzeszone w Stowarzyszeniu Agencji Zatrudnienia — największej tego typu branżowej organizacji w Polsce mówiły wprost, że oczekują większego napływu pracowników z Indii i na własną rękę badają ten rynek. Pracodawcy zwracali jednak uwagę na niewydolność systemu wizowego dla hinduskich pracowników, przez którą nie wszyscy chętni mają możliwość podjęcia pracy w Polsce. Trudności sprawia samo dostanie się do ambasady w New Delhi w celu uzyskania wizy pracowniczej, a z szacunków agencji wynika, że pozwolenie na wjazd i podjęcie pracy otrzymuje zaledwie 20 proc. Chętnych.

A co potencjalni pracownicy wiedzą o kraju nad Wisłą? Czy w ogóle wiedzą dokładnie, dokąd chcą jechać zarabiać? Popularny polski youtuber i performer Sylwester Wardęga sprawdził, czy stojący w kolejce do polskiej ambasady w New Delhi Hindusi wiedzą, gdzie leży nasz kraj i poprosił ich, aby pokazali Polskę na mapie. Większość na pytanie, gdzie leży Polska, zgodnie z prawdą odpowiadała, że w Europie, nieco trudności sprawiło im jednak wskazanie Polski na mapie. Niektórym wydawało się, że nasz kraj jest położony w Afryce. Co ciekawe, podobne trudności ze wskazaniem kraju przeznaczenia mają chętni, którzy chcieliby pracować w Czechach. Miejmy nadzieję, że przed rozpoczęciem pracy w nowym kraju, pracownicy z Indii zdobędą chociaż minimum podstawowych informacji o miejscu, do którego się udają.

 

Zobacz również:

ABW: zatrzymano Czeczena podejrzanego o działalność terrorystyczną
Na kogo zagłosują Polacy? „Wiosna” Biedronia zaskakuje
Kto i dlaczego podsyca wojnę przeciwko polskiej żywności?
Tagi:
New Delhi, Indie, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz