Widgets Magazine
08:41 22 Lipiec 2019
Polski paszport

Polskie obywatelstwo jak św. Graal

© Depositphotos / stadtratte
Polska
Krótki link
Antonina Świst
5285

Od jakiegoś czasu znacznie trudniej je dostać. Rzeczpospolita podwyższyła wymagania wobec obcokrajowców pragnących oficjalnie zostać Polakami. Wprowadzono między innymi skomplikowany egzamin z języka na poziomie B1.

Tadżycy chcą pracować w Polsce
© Sputnik . Andrei Stenin
Polska najzwyczajniej w świecie przestraszyła się szturmu cudzoziemców: po tym, jak kilka lat temu zliberalizowano przepisy, padają kolejne rekordy. Nasz paszport jest tak bardzo pożądany, że w 2018 roku polskie obywatelstwo otrzymało blisko 5,2 tys. osób. To najwyższy wskaźnik od czasu wprowadzenia łagodniejszego prawa dla cudzoziemców w 2012 r. Tak wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). W latach ubiegłych liczba ta oscylowała wokół 4 tysięcy. W latach 2002-2011, obywatelstwo uzyskało w sumie ponad 24,5 tys. osób.

Jak donosi „Rzeczpospolita", o paszport z orzełkiem w koronie starają się najczęściej: Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, a także Amerykanie. Polska jak najbardziej honoruje podwójne obywatelstwo. To bywa problemem np. dla obywateli Ukrainy, którzy zmuszeni są wybierać. Ukraina, podobnie jak Belgia czy Austria, nie zezwala na posiadanie więcej niż jednego obywatelstwa.

 — Najczęściej wnioski o nabycie obywatelstwa polskiego są uzasadniane względami rodzinnymi, np. małżeństwo, posiadanie dzieci, wieloletnim zamieszkiwaniem na terenie Polski, niekiedy polskim pochodzeniem, a więc posiadaniem Karty Polaka. Ponadto zdarza się, że cudzoziemcy wiążą swoją przyszłość zawodową z naszym krajem jako przedsiębiorcy lub pracownicy — powiedziała Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody śląskiego w rozmowie z „Rz".

Ale na tym lista się nie kończy. O obywatelstwo zwracają się cudzoziemcy, którzy wiążą z Polską plany zawodowe a także przybywa tych, którzy zrzekli się obywatelstwa i mogą je przywrócić. Według MSWiA są to głównie emigranci, którzy wyjechali z Polski po marcu 1968 r. czy do Niemiec np. w ramach akcji łączenia rodzin. Około 350-500 osób rocznie „odzyskuje" polską tożsamość. Ustawa z 1951 roku zakazywała posiadania podwójnego, później się to zmieniło.

Jarosław Kaczyński
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Prezydent może je nadać na mocy konstytucyjnego prawa — podobnie jak skorzystać z możliwości ułaskawienia wybranego obywatela.

O polskie obywatelstwo można ubiegać się po trzech latach pobytu w kraju na podstawie zezwolenia na pobyt stały lub zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE. Należy wykazać również „stabilne i regularne źródło dochodu" oraz „tytuł prawny do zajmowania lokalu mieszkalnego czy małżeństwo z obywatelem polskim".

Polska wprawdzie nie przeprowadza egzaminów z historii ani systemów politycznych jak Niemcy czy Wielka Brytania, jednak podwyższono wymagany poziom znajomości języka na B1. W dodatku w ubiegłym roku zdecydowano, że wymóg ten będzie dotyczyć również ubiegających się o status rezydenta długoterminowego UE.

I to dla cudzoziemców niejednokrotnie stanowi prawdziwy problem, większy niż przyswojenie historii naszego kraju. Dlaczego?— Kraje UE mają bogatą ofertę nauki języka, w Polsce praktycznie nie ma publicznych kursów nauczania polskiego — twierdzi Ksenia Naranovich, prezes Fundacji Rozwoju Oprócz Granic. Egzamin przed Państwową Komisją Poświadczania Znajomości Języka Polskiego Jako Obcego kosztuje około 600 zł i składa się z kilku części: to rozumienie ze słuchu, tekstów pisanych, poprawność gramatyczna i pisanie. Najczęściej — co zrozumiałe, podchodzą do niego Ukraińcy oraz Rosjanie, ale też sporo Amerykanów.

Naranovich przewiduje, że w tym roku coraz więcej podań spływać będzie od Brytyjczyków, którzy uczą w Polsce angielskiego: — Po brexicie będą traktowani w Polsce jak dziś Ukraińcy czy Białorusini, a więc będą musieli występować o pobyt i zezwolenie na pracę. I czekać w kolejce — mówi prezes fundacji.

Zobacz również:

Polska może być lepsza
Wielka polityka to wielkie pieniądze. Polska nie jest wyjątkiem
Kto dzieli pieniądze, ten rządzi. PolEXIT wkracza do gry
Rosjanka będzie reprezentować Ukrainę na Eurowizji 2019? (wideo)
Tagi:
cudzoziemcy, obywatelstwo, MSWiA, Rzeczpospolita, Ksenia Naranovich, Alina Kucharzewska, UE, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz