17:17 25 Marzec 2019
Gdańsk zimąKadr z filmu Kler

Obrońcy prałata Jankowskiego

CC BY 2.0 / Helen / Gdansk December 2018 011 © Zdjęcie : Bartosz Mrozowski/KLER press release
1 / 2
Polska
Krótki link
Tomasz Dudek
61517

Trudno w to uwierzyć, ale tacy się znaleźli. Lider „Solidarności" złożył kwiaty pod cokołem obalonego pomnika. W szoku jest również Lech Wałęsa, który twierdzi, że „to co słyszy na temat zachowań ks Jankowskiego, jest nieprawdopodobne i nie jest w stanie w to uwierzyć".

„Wiele wiele lat byłem w pobliżu i nic podobnego nie widziałem" — twierdzi były prezydent.

Tymczasem komentatorzy twierdzą, że akty molestowania dzieci popełniane przez wieloletniego kapelana „Solidarności" były od lat w Gdańsku tajemnicą poliszynela (Jankowski został nawet sportretowany w filmie Wojciecha Smarzowskiego „Kler" — jako postać, która zniszczyła życie jednego z głównych bohaterów).

Ale najwyraźniej „Solidarność" nie chce przyjąć przerażającej prawdy o swoim symbolu — w czwartek 21 lutego po południu przy zniszczonym pomniku ks. Henryka Jankowskiego pojawił się przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda. Związkowiec złożył u stóp cokołu wieniec.

Tak tłumaczył się mediom:

Wieniec był potrzebny, bo tu jest prawdziwa "Solidarność". I solidarność z człowiekiem, który nie bał się w 80. roku przyjść do stoczniowców. Jestem bardziej zbulwersowany wypowiedzią rzeczniczki miasta, która nie widzi w tym nic zdrożnego. A wręcz odwrotnie, że pomnik trzeba usunąć, zamknąć gdzieś w magazynie. Oczekiwałem od władz miasta Gdańska, które szczycą się, że jest miastem wolności, solidarności, potępienia tego czynu, tego wandalizmu. Mam nadzieję, że przynajmniej prokuratura i policja staną na wysokości zadania, i w tym przypadku dosięgnie tych chuliganów, mówiąc najdelikatniej, sprawiedliwość. Jeżeli ktoś w naszym demokratycznym kraju chce wykonywać wyroki niepoparte jakimikolwiek dowodami sądowymi i w ogóle, jeżeli chodzi o skazanie, no to znaczy, że jest to sytuacja nienormalna.

Duda jest jednak najwyraźniej osamotniony. Większość komentatorów, jak prof. Stanisław Obirek, nie pochwala aktów wandalizmu samego w sobie, jednak nie potępia sprawców — mówi o słusznym gniewie społecznym.

„W momencie, w którym niektóre struktury zawodzą — jak państwo, Kościół i samorządy — obywatele biorą czasem sprawy w swoje ręce, czasem w radykalny sposób" — powiedział były jezuita dla Radia Zet. „Staram się zrozumieć. Czytając to, co wykonawcy tego symbolicznego wyroku na księdzu Jankowskim napisali, rozumiem że to czyn wyrastający z oburzenia".

Jeszcze ostrzej wypowiedział się ks. Andrzej Kobyliński, teolog, zajmujący się problemem pedofili w kościele.

Niekiedy osoby duchowne posiadają zbyt dużą władzę. W pewnym sensie można mówić w Polsce o komunistycznym lub postkomunistycznym bizantynizmie, który zadomowił się w Kościele. W Gdańsku ks. Jankowski mógł krzywdzić dziesiątki chłopców i dziewczynek przez 40 lat, co było tajemnicą poliszynela, a w Poznaniu Wojciech Krolopp przez podobny okres bezkarnie molestował seksualnie chłopców z chóru „Słowiki".

Jeśli polskie społeczeństwo ma oblicze Gdańska i Poznania, czy mamy odwagę zapytać, co mogło się dziać w ciągu ostatnich 70 lat w mniejszych miejscowościach na Mazowszu, Podlasiu, Podkarpaciu czy Pomorzu, gdzie jeszcze łatwiej było o krycie i tuszowanie tego typu przestępstw?

Gniew społeczny nie milknie. W piątek 22 lutego rano kolejny raz zdewastowano pomnik prałata Jankowskiego. Na cokole znalazły się czerwone napisy: „zło" i „bądź z ofiarami".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Gdańsk: Przewrócono pomnik ks. Henryka Jankowskiego
Odsłonięto pomnik ofiar rzezi wołyńskiej
Zniszczony pomnik Jana Pawła II
Polacy pamiętają: pomnik na mogile radzieckich jeńców wojennych w Goryniu (wideo)
Tagi:
pedofilia, kościół, pomnik, Piotr Duda, Lech Wałęsa, Gdańsk, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz