17:16 25 Marzec 2019
Polska Hajnówka

Przeciwko „Buremu” i innym żołnierzom wyklętym

© Screenshot: Orthodox portal sobor.by
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
5657

W Hajnówce odbywa się dziś coroczny marsz środowisk narodowych, mający upamiętnić jednego z najbardziej znanych „żołnierzy wyklętych”: Romualda Rajsa „Burego”, który wraz ze swoim oddziałem zamordował 79 osób. Obywatele RP przygotowali kontrmanifestację.

Wybory parlamentarne w Polsce
© REUTERS / Kacper Pempel
„Dzisiejszy pochód nacjonalizmu w Polsce doprowadził do tego, że prezydent, zgodnie z Konstytucją — najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej — w stulecie polskiej niepodległości stanął na czele największego w Europie przemarszu nacjonalistów" — piszą Obywatele RP w specjalnym oświadczeniu. Mają zamiar rozdawać je na ulicach w centrum miasta w czasie, kiedy będzie przez nie przechodzić pochód narodowców. 

— „Nacjonalizm, błędnie dziś określany dumą, pragmatyzmem narodowym czy patriotyzmem, który wpędził Europę i Polskę w dwie wojny światowe, dziś wraca. Eufemizmy nie zmieniają jego treści — pozostaje czynnikiem przyspieszającym zbrodnie i zmusza każdego z nas, obywatela tego kraju, zastanowić się nad naszą przeszłością i przyszłością nie pod monumentalnym pomnikiem kolejnego bohatera, a w ciszy, przy grobie czy krzyżu na wiejskim cmentarzu" — piszą kontrmanifestanci.

Bój o przemarsz ku czci „Burego" jak co roku toczył się do ostatniej chwili przed sądem. Jeden z najbardziej znanych „wyklętych" razem ze swoim oddziałem napadał w 1946 roku na prawosławnych białoruskich mieszkańców podlaskich wsi. Mordowano między innymi kobiety i dzieci. Dziś „Bury" jest bohaterem środowisk skrajnej prawicy. Marsz pamięci z okazji zbliżającego się Dnia Żołnierzy Wyklętych (1 marca) ma przejść przez Hajnówkę po raz czwarty. Zaprotestowało przeciwko temu między innymi Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi, nazywając organizację imprezy „prowokacją".

Również burmistrz Hajnówki nie życzył sobie tego przemarszu. Jednak jego zakaz został uchylony — najpierw przez sąd rejonowy, a później okręgowy. Tak samo sprawy rozegrały się w 2017 roku. W ubiegłym roku Jerzy Sirak zrezygnował więc z próby zakazywania marszu, ale później tego pożałował, gdyż — jak dowodził przed sądem — przez jego miasto przeszła demonstracja o „skrajnie nacjonalistycznym charakterze". Nie chce więc powtórki.

— Uczestnicy prezentowali symbole krzyża celtyckiego i odznaki trupiej główki z piszczelami tzw. Totenkopf, wznosili okrzyki „Narodowa Hajnówka" i gloryfikowali postać Romualda Rajsa ps. Bury poprzez okrzyki „Bury — mój bohater" — twierdził burmistrz. — Okrzyki te miały wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych zamieszkujących Hajnówkę oraz osób o pochodzeniu innym niż polskie.

Pamiętajmy, że w ubiegłym roku po marszu w Hajnówce Rzecznik Praw Obywatelskich złożył do prokuratury zawiadomienie o publicznym propagowaniu ustroju faszystowskiego. Prokuratura co prawda sprawę umorzyła, ale Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim przyznał rację Adamowi Bodnarowi i kazał jej wznowić postępowanie.

Argumenty te nie przekonały sądu. Obywatele RP liczą na to, że ich kontrmanifestacja da władzy do myślenia. Niezrozumiały kult Żołnierzy Wyklętych rozkwitł w ostatnich latach i stał się prawdziwą plagą — choć w samym IPN można znaleźć tony dokumentów świadczących o tym, że „Wyklęci" mordowali w bestialski sposób dziesiątki niewinnych cywili. Rękę do ugruntowania tego kultu przyłożył swego czasu Bronisław Komorowski. To on był pomysłodawcą ustanowienia 1 marca dniem ich (niegodnej) pamięci.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

Zobacz również:

Krytyka żołnierzy wyklętych: państwo teoretycznie demokratyczne
„Żołnierze Wyklęci": Lewica do wora, wór do jeziora
W Narodowy Dzień Pamięci „żołnierzy wyklętych” przeszedł marsz nacjonalistów
Żołnierze Niezłomni i żołnierze wyklęci
Tagi:
Hajnówka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz