11:43 17 Czerwiec 2019
Kijów, Ukraina

W Kijowie PiS oceniane jest jako przejściowa anomalia

© AFP 2019 / Vasily Maximov
Polska
Krótki link
21316

Warszawa przyzwyczaiła Kijów, że wolno mu więcej, powiedział wiceminister spraw zagranicznych Polski, kandydat na stanowisko ambasadora na Ukrainie, Bartosz Cichocki. Jego zdaniem ukraińska opinia publiczna nie docenia powrotu społeczeństwa do tradycyjnych wartości - rodziny, wspólnoty i tożsamości narodowej.

„Przyzwyczailiśmy Ukrainę, że nie upominamy się o swoje interesy, że wolno jej więcej; chciałbym uczulić polityków ukraińskich, że Europa nie składa się tylko z Niemiec i warto troszczyć się o stosunki z najbliższymi sąsiadami” — cytuje Cichockiego agencja PAP.  

Zdaniem wiceministra ukraińskie społeczeńswto błędnie odczytuje zmiany w Polsce.

„Na Ukrainie jako trwałe zjawisko traktowane są rządy Platformy Obywatelskiej, podczas gdy PiS oceniane jest jako przejściowa anomalia” — powiedział wiceminister.

Zauważył, że Ukraina stara się budować tożsamość na „uproszczonych i często fałszywych obrazach przeszłości”, ponieważ we współczesnej świadomości ukraińskiego społeczeństwa „nie ma jednoznacznych elementów jednoczących”. W tej sytuacji Cichocki uważa, że jest zrozumiałe, dlaczego w tym tygodniu w Kijowie i we Lwowie „demonstracyjnie podejmowany był” przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Polski Donald Tusk. Według Cichockiego, w swoim wystąpieniu na Uniwersytecie Lwowskim Tusk zaproponował Ukrainie „pojednanie oparte na zaklinaniu rzeczywistości i fałszywym symetryzmie wzajemnych krzywd”.

Wiceminister poruszył także bolesny dla Polski temat moratorium narzuconego przez stronę ukraińską na prace nad ekshumacją szczątków Polaków, którzy zginęli na terenie współczesnej Ukrainy w różnych latach.

„Nie sądzę, żeby ukraińskie elity polityczne zdawały sobie sprawę z konsekwencji ustanowienia moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar konfliktów i represji. Jestem przekonany na podstawie wielu rozmów, że w gruncie rzeczy politycy w Kijowie nie interesują się historycznym aspektem procesu tożsamościowego, natomiast instynktownie zareagowali kontruderzeniem w sytuacji, która z naszego punktu widzenia nie miała nic wspólnego z próbą sił” — powiedział.


Zobacz również:

Ukraiński IPN wątpi w możliwość poprawy stosunków z Polską
Ukraińcy porzucają Polskę?
Duda o współpracy Polski, Litwy i Ukrainy: Budzimy respekt, gdy jesteśmy razem
Tagi:
Bartosz Cichocki, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz