02:16 21 Czerwiec 2019
Amerykański żołnierz

USA obronią Polskę przed Rosją, która nie ma zamiaru atakować

© AFP 2019 / Gianluigi Guercia
Polska
Krótki link
Leonid Sigan
5543

Minister spraw zagranicznych uważa, że dzięki obecności wiceprezydenta Mike'a Pence'a oraz sekretarza stanu USA Mika Pompeo na zorganizowanym w lutym w Warszawie szczycie bliskowschodnim potwierdzono trwałość partnerstwa polsko-amerykańskiego. Stwierdzenie to figuruje w artykule na łamach „Rzeczpospolitej".

Czy odpowiada to wizji wspominanej konferencji, jaka panuje w opinii publicznej, i czy może być w ogóle mowa o jakimś partnerstwie? O tym Sputnik rozmawiał z politologiem, profesorem Adamem Wielomskim.

„Myślę, że pan minister Czaputowicz w pewnym sensie ma rację. A w pewnym sensie pisze i mówi to, co by chciał, żeby było rzeczywistością. Ma rację o tyle, że, rzeczywiście, konferencja antyirańska w Polsce spowodowała znaczące przybliżenie stosunków polsko-amerykańskich, dlatego że pokazała, iż Polska nie posiada właściwie żadnych innych sojuszników poza Stanami Zjednoczonymi, dlatego że na konferencję tę nie przybyły głowy państw czy też premierzy podstawowych państw europejskich" — mówi Adam Wielomski.

Według niego pokazuje to osamotnienie Polski. Jedyny sojusz strategiczny, jaki Polska posiada, to sojusz między Waszyngtonem a Warszawą.

Z drugiej strony, kontynuuje profesor, sama konferencja pokazała, że nie jest to sojusz równoprawnych partnerów, dlatego że w pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że to gremium nie jest skierowane przeciwko Iranowi, tylko przeciwko Polsce. Chodzi o pojawiające się tam permanentnie zarzuty dotyczące polskiego antysemityzmu, jak również roszczenia Międzynarodowego Kongresu Żydów w stosunku do tak zwanego mienia spadkowego w Polsce. „Dlatego też w odbiorze medialnym, zarówno polskim, jak też, myślę, także światowym, konferencja z antyirańskiej de facto przerodziła się w antypolską, co jest skutkiem uzależnienia naszego kraju od Waszyngtonu i braku jakichkolwiek realnych alternatyw geopolitycznych" — stwierdził Adam Wielomski.

Jacek Czaputowicz obstaje przy tym, że utrwalenie i wzmocnienie strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi pozostaje jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej, a działania na rzecz zwiększenia obecności sił amerykańskich w Polsce czy poprawa stanu bezpieczeństwa energetycznego są adekwatną odpowiedzią na współczesne wyzwania. Jak ta wypowiedź koresponduje ze stanowiskiem Unii Europejskiej, a w szczególności z klimatem, jaki panował na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa?

Pomiędzy Polską a właściwie wszystkimi członkami Unii Europejskiej (mam tu na myśli tak zwaną „starą Unię Europejską", a przede wszystkim dwa kraje kierujące de facto tym związkiem, czyli Niemcy i Francja), to w porównani z tymi krajami stanowisko Polski jest całkowicie diametralne. Dlatego, że polska dyplomacja, w ogóle polskie kręgi kierownicze, są przekonane o tym, że Polska jest militarnie, ekonomicznie i politycznie zagrożona przez Federację Rosyjską. Panuje tutaj pogląd, że zagrożenie to jest jak najbardziej realne, w związku z czym należy ściągnąć do Polski wojska amerykańskie za wszelką cenę

— odpowiada Adam Wielomski.

Jego zdaniem to, oczywiście, powoduje, że polska dyplomacja znajduje się w sytuacji niekorzystnej w negocjacjach z dyplomacją amerykańską, dlatego że oczekuje wsparcia za wszelką cenę, a to wynika z przekonania o rosyjskim zagrożeniu. Dyplomaci zachodnioeuropejscy oceniają sytuację inaczej, dlatego kraje te wyraźnie dystansują się od polityki konfrontacji z Rosją i Chinami, którą prowadzi w tej chwili administracja amerykańska. Zamiast tego chcą budować własne europejskie — powiedzmy wprost — imperium, uważa Adam Wielomski i wyjaśnia:

„W świecie wielobiegunowym, który się w tej chwili kształtuje, dyplomacje te chcą stworzyć własny europejski biegun. Pomiędzy polską dyplomacją, która się skłania do koncepcji Trójmorza i hegemonii amerykańskiej nad Europą, i dyplomacją niemiecką, francuską i innych krajów, które chcą budować w kontrze do Stanów Zjednoczonych kolejny biegun geopolityczny" — powiedział politolog.

Jeszcze jedno stwierdzenie ministra Czaputowicza z perspektywy USA: Polska ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Kluczowe — czy to nie przesada?

Nie, to nie przesada, dlatego że Stany Zjednoczone przystąpiły na poważnie do budowy pomysłu Trójmorza, a Trójmorze nie istnieje bez Polski. Stany Zjednoczone w tej chwili chcą zbudować klin z małych i średnich, ale słabych gospodarczo państw pomiędzy Bałtykiem a Bałkanami, a bez Polski zbudowanie takiego klina jest niemożliwe. Stany Zjednoczone w ten sposób chcą oddzielić Rosję od Europy Zachodniej, a jednocześnie uniemożliwić zbudowanie nowego Jedwabnego Szlaku Chińczykom. Rzeczywiście, miejsce Polski z powodu jej położenia geograficznego jest w obydwóch tych projektach kluczowe

— uważa Adam Wielomski.

Ekspert stwierdził, że Polska stara się uzyskać uzbrojenie amerykańskie, a zwłaszcza zwiększoną obecność amerykańską na polskiej ziemi za wszelką cenę. Czy ta cena nie jest wygórowana?

Adam Wielomski odpowiada na to pytanie jako politolog i analityk rządów i mentalności elit politycznych Prawa i Sprawiedliwości.

„Jako politolog nie widzę zagrożenia militarnego, ekonomicznego i politycznego ze strony Rosji, dlatego że uważam, iż Rosja po prostu nie posiada odpowiedniego potencjału, aby móc zapanować nad wielkimi połaciami Europy Wschodniej i Środkowej. W związku z tym uważam tę wizję za urojoną i nie uważam, aby była adekwatna do rzeczywistości. Jako analityk rządzących w tej chwili w Polsce elit mogę powiedzieć, że jestem przekonany o tym, że elity te szczerze wierzą, że takie zagrożenie dla Polski istnieje.

I w związku z tym, będąc subiektywnie przekonane o takim zagrożeniu, są równocześnie przekonane, że cena za amerykańską obecność militarną w Europie nie jest zbyt duża, dlatego że na ostrzu noża jest niepodległość państwa polskiego. Także pomiędzy moim poglądem na ten temat a poglądem dominującym w tej chwili w rządzie i w polskiej dyplomacji istnieje dosyć duża, zasadnicza różnica na temat położenia Polski w świecie i ewentualnych zagrożeń, które dla Polski mogą  zaistnieć" — konkluduje profesor Adam Wielomski.

Zobacz również:

Czaputowicz w Monachium: jeszcze raz przeciwko Nord Stream 2
"Der Spiegel":Czaputowicz domaga się amerykańskiej broni atomowej w Europie. MSZ dementuje
USA szykują nową ofertę wzmocnienia sił zbrojnych w Polsce
„Jeśli USA rozmieszczą rakiety w Polsce, Rosja potraktuje to jako wypowiedzenie wojny”
Tagi:
zagrożenie, stosunki międzynarodowe, konferencja bliskowschodnia, Trójmorze, Prawo i Sprawiedliwość, NATO, Jacek Czaputowicz, Adam Wielomski, Europa, USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz