07:18 16 Czerwiec 2019
Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie.

Co może zrobić Rosja, by uzdrowić relacje z Polską? (wideo)

© Sputnik . Krzysztof Żurek
Polska
Krótki link
Jarosław Augustyniak
18529

Czy w polsko-rosyjskich stosunkach można coś zmienić na lepsze? Odpowiedzi na to pytanie próbowali znaleźć uczestnicy spotkania z ambasadorem Federacji Rosyjskiej, Siergiejem Andriejewem. Spotkanie w Domu Przyjaźni w Warszawie zorganizowały Stowarzyszenie Współpracy Polska-Rosja i Stowarzyszenie Współpracy Polska-Wschód.

Pan ambasador nie wygłosił żadnego przemówienia, ale poprosił obecnych o zadawanie mu pytań. Niestety wielu uczestników zamiast kierować do ambasadora pytania o to, co może w sprawie naprawy polsko-rosyjskich relacji zrobić Rosja, swoje wystąpienia poświęcali autoprezentacji, grzęźli w dygresjach historycznych i przedstawiali swoje życzenia, których adresatem była polska władza, nieobecna przecież na tym spotkaniu.

Jak zawsze na takich spotkaniach, przychodzą na nie też różni prowokatorzy, czy zwykli idioci. Tego się przy wejściu nie sprawdza. Już w pierwszym pytaniu człowiek podający się za reprezentanta jakiejś nacjonalistycznej organizacji i medium o nazwie Telewizja Narodowa zaczął od stwierdzenia, że w czasie II wojny światowej Niemcy, Rosjanie i Żydzi utworzyli na terenach Polski Generalne Gubernatorstwo, które po wojnie przekształcili w Polską Rzeczpospolitą Ludową. Zażądał, by Rosja oddała mu dokumenty Generalnego Gubernatorstwa, które miałyby potwierdzać niecną rolę Żydów w czasie II wojny światowej. Mówił oczywiście tez coś o żydowskim spisku. Ambasador zdecydowanie odciął się od takich antysemickich wypowiedzi i historycznych konfabulacji ich autora, co spotkało się z brawami zgromadzonych. Jakaś pani profesor poskarżyła się, że Rosjanie nie chcą przyjeżdżać do Polski, bo Polska burzy ich pomniki. Ale pytania w zasadzie żadnego nie zadała. Podobnie pan, który od dziesięcioleci podróżuje po Syberii i organizuje tam wycieczki polskiej młodzieży, żadnego pytania nie zadał, a jedynie tym faktem się pochawalił

Ja zauważyłem pewną niekomplementarność tego typu gremiów, gdzie z jednej strony są prywatne osoby i organizacje pozarządowe, a z drugiej przedstawiciel oficjalnych władz Rosji. Zwłaszcza, że ludzie w swoich wypowiedziach życzyli sobie, by polskie władze zrobiły to czy tamto, zupełnie zapominając, że na politykę tych władz nie mają żadnego wpływu i władz tych nie reprezentują, więc nic zadeklarować w ich imieniu nie mogą. Jak zauważył jeden człowiek, także polskie władze na politykę wschodnią niewielki mają wpływ, bo o niej decyduje się w Waszyngtonie.

Dlatego najważniejszym byłaby odpowiedź na pytanie, co może zrobić Rosja, bo i zaproszony gość reprezentował władze tego kraju i w ich imieniu przemawiał. Takich pytań zabrakło. I to ja byłem chyba jedyną osobą, która zapytała ambasadora co, nie zważając na nieprzyjazne gesty ze strony polskich władz, robi i co może zrobić Rosja, by te nasze relacje uzdrowić?

W odpowiedzi usłyszałem, że to nie Rosja jest przyczyną pogorszenia polsko-rosyjskich stosunków i dlatego Rosja nie wykona żadnych kroków w tym kierunku. Rosja czeka na kroki z polskiej strony. Czyli niech pierwszy krok wykona ten, który zawinił.

Spotkanie Putin-Trump w Helsinkach, 16 lipca 2018
© Sputnik . Aleksiej Nikolski
Znając dobrze naszą rzeczywistość, będzie to zapewne czekanie na Godota, bo obecna polska władza ręki do zgody nie wyciągnie, zwłaszcza bez wcześniejszej akceptacji pewnej ambasady mieszczącej się w Alejach Ujazdowskich.

Ale z drugiej strony, czy Rosja to taka panna, która stoi na zabawie pod ścianą i czeka aż ją poproszą do tańca? Czasami na zabawach grają też „białe tango" i wtedy panie proszą panów.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Staliśmy się braćmi”. Amerykańskie drony dla polskiego wojska
Ukraińcy pracujący w Polsce nie wyjadą do Niemiec
Aleksander Kwaśniewski: Koalicja Europejska się rozpadnie
Tagi:
Siergiej Andriejew, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz