06:09 21 Listopad 2019
Bruksela, Belgia

Belgia nie uwierzyła polskiemu rządowi i przyznała Ukraince prawo pobytu

© REUTERS / Yves Herman
Polska
Krótki link
2430
Subskrybuj nas na

Deportowana z Polski prezes Fundacji Otwarty Dialog, obywatelka Ukrainy Ludmiła Kozłowska otrzymała prawo pobytu w Belgii. Wcześniej Polska domagała się dla Kozłowskiej zakazu wjazdu do strefy Schengen, a ABW oznaczyła ją najwyższym alertem w Systemie Informacyjnym Schengen.

Ludmiła Kozłowska wraz z mężem Bartoszem Kramkiem kieruje Fundacją Otwarty Dialog. W 2018 roku szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wpisał Kozłowską do Systemu Informacyjnego Schengen, oznaczając ją najwyższym alertem, co poskutkowało natychmiastowym wydaleniem jej z terenu Unii Europejskiej.

Sama Kozłowska i jej mąż takie działania polskich służb uzasadniali swoim zaangażowaniem w protesty pod Sejmem przeciwko zmianom w sądownictwie. Polska strona z kolei nie uzasadniła powodów wydalenia Kozłowskiej, tłumacząc to względami bezpieczeństwa.

„Negatywna opinia przygotowana przez Departament Kontrwywiadu ABW związana jest m.in. z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi finansowania kierowanej przez Ludmiłę Kozłowską Fundacji Otwarty Dialog, które mogą mieć dalsze skutki prawne. Z uwagi na ograniczenia ustawowe, a także trwającą kontrolę skarbową, obecnie szczegółowe informacje w tej sprawie nie mogą zostać przekazane opinii publicznej" — tłumaczyła ABW.

Sprawa wydalonej w tajnych okolicznościach Ukrainki odbiła się dość szerokim echem w polskich mediach, dotarła nawet do Brukseli. Europosłowie wzywali Komisję Europejską do przeprowadzenia śledztwa w związku z wpisaniem przez polskie władze Kozłowskiej do Systemu Informacyjnego Schengen.

„Nasze obawy pogłębiają okoliczności, w których wprowadzono zakaz dla Kozłowskiej: rosnąca presja ze strony polskiego rządu wobec społeczeństwa obywatelskiego i dalsze upolitycznianie systemu sądowniczego" — głosiło oświadczenie czwartej pod względem wielkości frakcji Parlamentu Europejskiego grupy liberalnych demokratów (ALDE).

Tymczasem wczoraj Gazeta Wyborcza poinformowała, że Ludmiła Kozłowska otrzymała prawo pobytu w Belgii na pięć lat.

— Cieszę się, że belgijskie władze nie uwierzyły w propagandę rządu PiS. Kłamstwa szerzone przez polską dyplomację i rządowe media nie są w stanie przesłonić faktów, że prodemokratyczni działacze w Polsce są prześladowani — powiedziała  „Wyborczej" aktywistka.

Jak widać, rząd w Brukseli nie potraktował zbyt poważnie decyzji polskich władz.

Zobacz również:

Mieli zagrać dla Polonii, nie dostali wiz do USA
Co może zrobić Rosja, by uzdrowić relacje z Polską? (wideo)
Polexit raczej nam nie grozi
Tagi:
strefa Schengen, Ludmiła Kozłowska, Belgia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz