Widgets Magazine
07:48 20 Wrzesień 2019
Mateusz Morawiecki

Postępowanie w sprawie Srebrnej to "zachowanie poniżej cywilizowanych standardów"

© Sputnik . Alieksiej Witwickij
Polska
Krótki link
6334
Subskrybuj nas na

W czwartek premier Polski Mateusz Morawiecki jako gość programu "Fakty po Faktach" wypowiedział się na temat tzw. "taśm Kaczyńskiego", sprawy Andruszkiewicza, a także skomentował zapowiedzi protestu nauczycieli i wyraził nadzieję, że do niego nie dojdzie.

Polityk stwierdził, że ujawnione przez "GW" nagrania pokazują, jak uczciwym politykiem jest prezes PiS.

— Nie dziwi mnie to, że prokuratura nie wszczęła śledztwa w sprawie Srebrnej i nie wezwała Jarosława Kaczyńskiego na przesłuchanie w tej sprawie. Trudno się do czegokolwiek tutaj doczepić. Coraz więcej podejrzeń jest za to co do pana Birgfellnera

— powiedział premier.

Według niego, decyzja prokuratury jest "całkowicie niezależna" od niego i od prezesa Kaczyńskiego. Jak dodał, w sprawie ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" informacji bulwersuje go co innego.

— Oburza mnie, że przez 30 lat można było wykorzystywać niechęć polityczną, żeby inwestycja się nie odbyła. Jest to przykład "zachowań poniżej standardów cywilizowanych". 

Podczas rozmowy Morawiecki odniósł się też do zapowiadanego strajku nauczycieli: podkreślił przy tym, iż "bardzo by sobie życzył", żeby nie miał miejsca. 

— Nauczyciele będą lepiej wynagradzani, ale na wszystko potrzeba czasu — mówił.

Polityk został także zapytany o wiceministra cyfryzacji Adama Andruszkiewicza, wobec którego toczy się śledztwo w sprawie fałszowania podpisów na listach poparcia Młodzieży Wszechpolskiej.

— Wszystkie tego typu sprawy powinny jak najszybciej zostać wyjaśnione do najmniejszego szczegółu. Podejrzenia można rzucić bezpodstawnie na każdego.  Zazwyczaj to się robi po to, żeby jakieś błoto zostało na garniturze. Chcemy wiedzieć, czy nie jest ofiarą niesłusznie rzucanych podejrzeń, po to, żeby kogoś bardzo mocno zniszczyć. Wierzę w jego niewinność

— przyznał Morawiecki. 

Premier przyznał też, że w momencie powoływania Andruszkiewicza na stanowisko wiceministra cyfryzacji nie wiedział, że toczy się w jego sprawie postępowanie wyjaśniające ws. fałszowania podpisów.

Zobacz również:

Morawiecki nie weźmie udziału w szczycie V4
Morawiecki u May: Polacy na Wyspach mogą spać spokojnie?
Morawiecki składa wniosek o wotum zaufania dla rządu
Tagi:
wywiad, podwyżka, afera taśmowa, rozprawa sądowa, postępowanie, strajk, Prawo i Sprawiedliwość, Młodzież Wszechpolska, spółka Srebrna, Gazeta Wyborcza, Adam Andruszkiewicz, Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz