Widgets Magazine
04:15 21 Październik 2019
Pałac Kultury i Nauki. Warszawa.

Warszawiacy mają dość rasizmu i faszyzmu (wideo)

© Sputnik . Krzysztof Żurek
Polska
Krótki link
Autor
0 1022
Subskrybuj nas na

Ulicami miast całego świata przechodzą demonstracje przeciwko rasizmowi. Dzień po zamachu terrorystycznym w Nowej Zelandii, gdzie w jego wyniku zginęło w dwóch meczetach 50 wyznawców islamu, taki marsz, pod hasłem – Dość rasizmu i faszyzmu - przeszedł też ulicami Warszawy.

21 marca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową. Dzień ten przypomina o rocznicy wydarzeń z 21 marca 1960 roku, kiedy podczas manifestacji w miasteczku Sharpeville w Republice Południowej Afryki policja zaczęła strzelać do demonstrantów sprzeciwiających się tzw. prawu o przepustkach (czarnoskórzy obywatele musieli mieć przy sobie specjalne przepustki z fotografią, szczegółami dotyczącymi miejsca urodzenia, zatrudnienia, płaconych podatków oraz kontaktów z policją), w wyniku czego zginęło 69 osób.

Podczas warszawskiej demonstracji zwracano nie tylko uwagę na fakt coraz częstszych rasistowskich i faszystowskich zachowań w naszym kraju, ale i politykę władz i mediów Polski i zachodniego świata, które choćby zbrodnię dokonaną przez białego terrorystę w Nowej Zelandii nazywają – strzelaniną. A to dlatego, że w zamachu tym zginęli ludzie, wobec których rasistowska kampania nienawiści na Zachodzie, prowadzona jest już od dobrych 20 lat. Ci, którzy z terroryzmem maja być kojarzeni.

Amerykańscy żołnierze podczas ćwiczeń Anakonda 2016 w Polsce
© AFP 2019 / Alik Keplicz
Świat zachodni nie roni łez nad kilkudziesięcioma muzułmanami skoro codziennie morduje się ich dużo więcej, od Afganistanu, przez Irak, Syrię, aż po Libię.

My też powinniśmy się bić w piersi, bo nie jesteśmy bez winy. W zdecydowanej większości milczeliśmy, gdy nasz kraj wysłał wojska do Afganistanu i Iraku na napastnicze wojny, by tam w imię amerykańskich interesów destabilizować te kraje,  zabijać ich niepokornych mieszkańców i okradać ich z ich bogactw.

Na rondzie de Gaulle'a demonstranci na rozpiętej z drutów pięciolinii przyczepili kolorowe wstążki, symbolizujące pożądaną przez nich różnorodność w naszym kraju. Pod ambasadą USA przez ulicę Piękną rozpięli symboliczny mur Trumpa, jaki zamierza on wybudować na granicy z Meksykiem, a który następnie podeptali.

Demonstracja zakończyła się pod gmachem Sejmu, gdzie odczytywano z niesionych niebieskich kartek liczne przypadki zachowań rasistowskich skierowanych wobec różnych nacji, do jakich doszło w Polsce w ostatnich latach.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Wilk nie pożarł babci. Czerwony Kapturek kłamał
Czekoladowa pasja
„New American”: Polacy wymagają reparacji od Rosji i Niemiec z pomocą Trumpa
Tagi:
antyfaszyzm, demonstracja, Warszawa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz