02:20 22 Kwiecień 2019
Mewy nad Bałtykiem

Broń chemiczna w Głębi Gdańskiej? NIK ostrzega

© AP Photo / Michael Probst
Polska
Krótki link
256

Broń chemiczną, o której niedawno informowała Dania, prawdopodobnie zatopiono nie tylko w okolicach Głębi Gotlandzkiej i Bornholmskiej, ale i Gdańskiej. W kwietniu rozpoczną się kontrole zapowiedziane przez NIK, a na razie Izba ostrzega: miejsca do tej pory uważane za bezpieczne mogą się okazać niebezpieczne.

 

Przy wyborze trasy gazociągu Nord Stream 2 konieczne jest uwzględnienie zapasów broni chemicznej zatopionych niedaleko Bornholmu – informowała niedawno służba prasowa Agencji Energetycznej Danii. Po II wojnie światowej w Morzu Bałtyckim zatopiono około 50 tys. ton pocisków chemicznych. Większość spoczywa na dnie w okolicach Bornholmu i Gotlandii. Jednak niewykluczone, że trzecim zagrożonym obszarem jest Głębia Gdańska.

Niestety część broni była zatapiana w niezidentyfikowanych miejscach. W konsekwencji w miejscach uznawanych za bezpieczne może czyhać niebezpieczeństwo – napisano w komunikacie NIK.

O bombach ekologicznych na dnie Bałtyku media piszą od kilku lat. Chodzi o pozostałości okrętów z czasów II wojny światowej i zatopione po jej zakończeniu pociski chemiczne oraz amunicję. W samej Zatoce Gdańskiej spoczywa około 100 zidentyfikowanych wraków okrętów. Najgroźniejsze to „Stuttgart”, z którego już wydobywa się paliwo, i Franken, który w każdej chwili może się zapaść, wywołując groźną katastrofę ekologiczną. Podejrzewa się też, że na dnie Głębi Gdańskiej obecny jest iperyt siarkowy, szczególnie groźna substancja - od zakończenia wojny kilkakrotnie dochodziło do poparzeń rybaków i turystów.

Zobacz również:

Co się stanie, jeśli jednocześnie wybuchną wszystkie bomby jądrowe świata? (wideo)
Wschodnie regiony Ukrainy - najbardziej zaminowane na świecie
Tagi:
II wojna światowa, broń chemiczna, Gdańsk
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz