Widgets Magazine
17:07 22 Wrzesień 2019
Tydzień Mody w Pekinie

„Chińczyki trzymają się mocno”

© REUTERS / Jason Lee
Polska
Krótki link
Autor
1280
Subskrybuj nas na

To jeden z najpopularniejszych cytatów z klasyki polskiej literatury. Pada w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego jako odpowiedź na pytanie: „Co tam panie w polityce?”. I od tego czasu pozostaje aktualny.

Można by tylko dodać: „Nawet pomimo tego, że Amerykanie próbują im szkodzić”. Ambasador Mosbacher tuż przed świętami przestrzegła Polaków przed kupowaniem chińskiej elektroniki.

- Stany Zjednoczone muszą mieć pewność, że wszystkie operacje, które robimy z naszymi sojusznikami, nie są narażone na ryzyko przechwycenia – powiedziała Mosbacher w wielkopiątkowym wydaniu magazynu „Polska”. - Mamy mnóstwo nie tylko wojskowych, ale i komunikacyjnych utrzymujących Internet urządzeń. To niesie z sobą wiele reperkusji, ponieważ my musimy mieć pewność, że wszystkie operacje, które robimy z naszymi sojusznikami, nie są narażone na ryzyko przechwycenia. Gdyby nie były bezpieczne, to oczywiście miałoby to wpływ na nasze wspólne działania z sojusznikami. My z pewnością wówczas nie będziemy angażować się w żadne przedsięwzięcia, które mogłyby narazić nasze bezpieczeństwo militarne.

© Sputnik . Javier Luengo
Co oznacza ta przemowa w kontekście wprowadzania przez Chiny technologii 5G na europejskie rynki? Że, mówiąc wprost – kupując telefon np. od Huawei, rzekomo zdradzasz narodowe tajemnice i pozawalasz działać chińskiemu wywiadowi.

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa od miesięcy naciska na sojuszników, by wykluczyli Huaweia z udziału w modernizacji sieci telekomunikacyjnych (zrobiły to już USA i Australia, natomiast do grona „nieufnych” dołączyły również Nowa Zelandia, Wielka Brytania, Norwegia i Niemcy). Tymczasem firma Huawei od 2012 roku jest największym na świecie producentem urządzeń telekomunikacyjnych i drugim co do wielkości po Samsungu, a przed Apple, światowym producentem smartfonów.

I najwyraźniej nie obawiają się dalszej kampanii nieufności. Rotacyjny szef Huaweia Ken Hu 16 kwietnia na dorocznym spotkaniu analityków w Shenzhen ogłosił, że podpisał 40 nowych kontraktów w sprawie wdrożenia technologii 5G na całym świecie, w tym 23 umowy podpisano z firmami telekomunikacyjnymi w Europie.

A co mówią polskie władze w odpowiedzi na ogniste apele pani ambasador? Na szczęście pozostają sceptyczne.

- Polska, podobnie jak inne kraje Unii Europejskiej, kieruje się zasadami wolnego rynku. Dlatego wykluczenie jakiegokolwiek dostawcy należy traktować jako ostateczność – powiedział pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa i wiceminister cyfryzacji Karol Okoński. Ale nie obiecał nic konkretnego. - Z perspektywy cyberbezpieczeństwa uważamy, że nasza infrastruktura teleinformatyczna nie może być uzależniona od jakiegokolwiek dostawcy, niezależnie od kraju, z którego on pochodzi. W takim kierunku zmierzają nasze analizy i rekomendacje działań. Ostateczne decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Przy ich podejmowaniu będziemy uwzględniać opinie innych państw UE oraz naszych sojuszników z NATO.

USA kuszą Polskę zniesieniem wiz w 2020 roku. Czy w zamian wyrzekniemy się chińskich telefonów? Byłoby szkoda. Są o wiele lepsze niż słynne iPhony.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Wiadomo, kto prawdopodobnie stoi za zamachami na Sri Lance
Rosyjscy wojskowi przeprowadzą lot obserwacyjny nad amerykańskim terytorium
Tagi:
Georgette Mosbacher, 5G, Huawei, Polska, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz