Widgets Magazine
13:40 18 Sierpień 2019
Strajk taksówkarzy w WarszawieProtest nauczycieli w Warszawie. Zdjęcie archiwalne

„Niechaj rząd się obudzi i doceni mądrych ludzi”: nauczyciele wyszli na ulice

© Sputnik . Olga Szestowa © AP Photo / Czarek Sokolowski
1 / 2
Polska
Krótki link
41111

Setki nauczycieli oraz osób, które popierają ich protest, wyszło dziś na ulice. W Warszawie protestujący zebrali się przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. Demonstracje odbywają się także m.in. w Szczecinie i Krakowie.

Do stolicy zjechali nauczyciele z różnych miast, m.in. z Wrocławia, Zabrza, Siedlec, Skierniewic i innych. Z protestującymi pod gmachem ministerstwa w Warszawie jest przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz.

Jak informuje PAP, na transparentach protestujących widnieją hasła „Chcemy godnie zarabiać”, „Podejmiemy znowu pracę, ale za godziwą płacę”, „Niechaj rząd się obudzi i doceni mądrych ludzi”. Po zakończeniu manifestacji Związek Nauczycielstwa Polskiego ma zdecydować, co dalej z ogólnopolskim protestem nauczycieli, który trwa od 8 kwietnia.

Ogólnopolski protest nauczycieli rozpoczął się po tym, jak fiaskiem zakończyły się rozmowy między ZNP i FZZ a rządem. Przedstawiciele nauczycieli domagali się początkowo podwyżki w wysokości 1000 zł dla pracowników pedagogicznych, potem ich oczekiwania uległy zmianie i zaczęli się domagać 30 proc. podwyżki, rozłożonej na dwie tury. Nauczyciele domagali się ponadto zwiększenia nakładów na oświatę z budżetu, zmiany oceny pracy nauczycieli oraz zmianę ścieżki awansu. Związki chcą także, aby do dymisji podała się minister edukacji Anna Zalewska.

Wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński tłumaczył, że środowisko nauczycielskie od dawna jest gotowe do rozmów z rządem, strajk sam w sobie nie jest dla nich celem, ale nie wierzą oni w tłumaczenia rządu o braku pieniędzy w budżecie, biorąc pod uwagę niedawne obietnice PiS związane z „piątką plus”. Z kolei szef ZNP w rozmowie z TVN24 mówił, że dzisiejsze manifestacje to wyraz całkowitej dezaprobaty dla polityki minister Anny Zalewskiej.

W rozmowie ze Sputnikiem nauczyciele tłumaczyli, że ich protest nie ma żadnego poddtekstu politycznego, walczą jedynie o lepsze warunki pracy dla siebie i nauki dla dzieci.

„To nie jest protest polityczny, a tylko zawodowy. W naszej szkole większość nauczycieli jest bezpartyjnych" - powiedziała Małgorzata, nauczyciel z Krakowa.

„Walczymy nie tylko o pieniądze. Mowa także o normalnym wyposażeniu i utrzymaniu szkół, o stworzeniu normalnych programów nauczyczania, o tym, aby w końcu ludzie, którzy się na tym nie znają, przestali się zajmować systemem edukacji" - tłumaczył Zbigniew, dyrektor jednej z warszawskich szkół. 

Zobacz również:

„Jesteśmy niewidziani”. Rząd nie ma na podwyżki dla nauczycieli
Nauczyciele w całej Polsce strajkują
Solidarni ze strajkującymi nauczycielami (wideo)
Tagi:
Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz