Brexit

Polacy nie przejmują się Brexitem – a powinni

© AFP 2019 / Odd Andersen
Polska
Krótki link
Antonina Świst
1172

Polacy chyba nie dowierzają, że Wielka Brytania naprawdę pożegna się z Unią Europejską. Chociaż stanowią najliczniejszą grupę imigrantów na Wyspach, tylko 3 procent złożyło wnioski o tzw. status osoby osiedlonej – będący gwarancją zachowania wszystkich praw po Brexicie. Ich niefrasobliwość poraża.

– Opublikowane dane są powodem do niepokoju – powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową szefowa Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie Joanna Młudzińska. Wezwała rodaków do „jak najszybszego zabezpieczenia swoich praw”.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW) pod koniec marca uruchomiło bowiem system, w którym cudzoziemcy mieszkający na terenie Wielkiej Brytanii mogą się ponownie zarejestrować – tak aby nie stracić swoich przywilejów. Okazuje się jednak, że nie tylko Polacy wykazują w tej kwestii daleko idącą niefrasobliwość.

Do tej pory przez miesiąc wnioski o nowy status złożyło tylko 28,2 tys. Polaków (2,86 proc. całej polskiej populacji na Wyspach), ale ze składaniem wniosków osiedleńczych nie spieszą się obywatele innych państw pracujący w Zjednoczonym Królestwie: tylko 3,7 proc. Litwinów pofatygowało się do urzędów, 4 proc. obywateli Słowacji oraz 5,1 proc. Czechów.

Joanna Młudzińska ostrzega rodaków: jeśli przed końcem 2020 nie dopełnią formalności, mogą nawet zostać uznani za nielegalnych imigrantów. Generalnie w interesie Polaków jest dalej nie zwlekać: procedura rejestracji jest bezpłatna, zajmuje około 15-20 minut, polega na zeskanowaniu zdjęcia i paszportu (można to zrobić elektronicznie za pomocą specjalnej aplikacji, jeśli posiadamy telefon bądź tablet z systemie Android) oraz wypełnieniu formularza.

Polacy nie mają się, czego obawiać: podczas rejestracji nikt nie będzie sprawdzał poziomu ich znajomości języka ani statusu ekonomicznego. Natomiast rejestracja ma dwa stopnie: można ubiegać się o status osoby osiedlonej – wyższy (po wykazaniu, że przez ostatnie 5 lat w każdym roku przebywało się na terytorium Wielkiej Brytanii, przez co najmniej 6 miesięcy) oraz niższy: status osoby tymczasowo osiedlonej (nie trzeba spełniać żadnych warunków, ale wówczas nasza pozycja przy ubieganiu się o zasiłki i pomoc od brytyjskich urzędów będzie bardzo słaba).

Brytyjskie MSW podaje, że do tej pory w sumie z 3,7 mln imigrantów mieszkających i pracujących na Wyspach, wnioski osiedleńcze złożyło 600 tys. obywateli państw UE.

Natomiast z oficjalnych komunikatów wynika, że Polacy na Wyspach zaktywizowali się w kwestii wyrabiania paszportów: wnioski o wystawienie dokumentu zalały trzy polskie konsulaty do tego stopnia, że zaczęły one zachęcać do wyrabiania ich jednak „podczas pobytu w Polsce, jeśli to możliwe”. Czas oczekiwania na dokument z orzełkiem wynosi, bowiem około 8-10 tygodni.

Katarzyna Szafran, kierownik referatu ds. mediów i promocji konsulatu w stolicy Wielkiej Brytanii powiedziała portalowi money.pl, że tylko w pierwszym kwartale tego roku wydano w Londynie 15 tys. takich dokumentów. Tymczasem w całym zeszłym roku wydano ich ok. 48 tys.

Wiadomo, zawsze dobrze zabezpieczyć sobie „tyły” na wypadek konieczności powrotu do ojczyzny, jednak Polacy powinni przede wszystkim zadbać o swoje sprawy na miejscu, aby nie zostać uznani za nielegalnych przybyszów okupujących kraj Elżbiety II.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Przeniesienie Brexitu będzie Europę słono kosztować
Papież Franciszek przekazał pokaźną kwotę na pomoc migrantom
W Wielkiej Brytanii chcą wynieść Brexit na referendum
Theresa May nie zamierza zmieniać strategii Brexitu
Tagi:
Polacy, UE, migranci, Brexit, Wielka Brytania, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz