20:18 08 Grudzień 2019
Schronisko dla zwierząt

Pieski los. Kłopoty posłanki Scheuring-Wielgus

© Sputnik . Anton Denisow
Polska
Krótki link
Autor
367
Subskrybuj nas na

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Popularna posłanka, która aktywnie działa na rzecz walki z pedofilią w kościele, znana była również jako obrończyni zwierząt. Jednak „Fakt” odkrył, że 3 lata temu oddała do schroniska swoje dwa psy. Wokół polityczki Wiosny rozpętała się narodowa wojna światów.

Sprawę jednoznacznie potępili prozwierzęcy aktywiści, między innymi Rzeczniczka Praw Zwierząt Karolina Kuszlewicz, prawniczka. Również aktywiści fundacji „Viva!” stwierdzili, że od polityka mieniącego się obrońcą zwierząt należałoby jednak wymagać więcej empatii. Polskie media społecznościowe podzieliły się na dwa obozy: ten, który posłankę potępia i ten, który stara się zrozumieć jej decyzję.

Scheuring-Wielgus zabrała głos na Facebooku. „’Afera’ dotyczy tego, że blisko 3 lata temu zamiast przywiązać do drzewa, uśpić lub zostawić na autostradzie - co niestety się zdarza - znalazłam moim ukochanym psiakom Czarnej i Mambie dom w dobrym schronisku dla zwierząt. Zrobiłam to między innymi dlatego, że od 20 lat cierpię na alergię (nie od 2 jak pisze autorka tekstu)” - napisała. - „W tekście nie znalazło się to, że nie była to dla naszej rodziny łatwa decyzja. Była dramatyczna. I podjęliśmy ją dopiero po tym, jak przez długi czas nie udało się znaleźć Czarnej i Mambie domu wśród przyjaciół i rodziny”. Status ten nie jest już dostępny. Został usunięty tego samego dnia, którego się pojawił, prawdopodobnie z powodu ogromnej liczby obraźliwych komentarzy.

Zobacz też: „Prędzej umrę, niż wlezę do wanny!” Filmik z chytrym psiakiem podbija sieć (wideo)

Rodzina posłanki miała wpaść w tarapaty finansowe. Z domu z ogrodem (w którym przebywały psiaki) przeprowadziła się do kamienicy. Zwierzoluby z pewnością nie wybaczą jej pozbycia się psów. Podkreślają, że po publikacji tabloidu z pewnością straciła szerokie grono wyborców. Jednak w obronie Joanny Scheuring-Wielgus stanęła aktorka i feministka Paulina Młynarska.

„Mamy nową odsłonę festiwalu hipokryzji w kraju-baju. Joanna ma zostać potępiona, a cały jej dorobek polityczny, odwaga, nieustępliwość i pracowitość oraz ponoszone ryzyko - obrócone w perzynę. Bowiem będąc w trudnej sytuacji zdrowotnej oddała psy do schroniska. Czyli tam, dokąd trafiają zwierzaki, gdy nie ma się innego wyjścia” - napisała w internecie, nazywając całą akcję „świętoszkowatą hipokryzją tabloidów”. - „A teraz proszę zrobić z tego okładkę, odebrać cały mój dorobek i spalić mnie na stosie. Gdyż żyjemy w niebie, a głosujemy na anioły. Sami święci w tym kraju. Wszyscy kochają zwierzątka. Schabowy smakował na obiad? Zupa na kościach była pycha? Dziękuję za uwagę. Joanna, nie pękaj!”.

Niezależnie od tego, czy wyborcy wybaczą posłance czy nie, prawdą jest to, że – jeśli wierzyć tłumaczeniom Joanny Scheuring-Wielgus – publikacja „Faktu” pominęła niektóre istotne wiadomości, które nie pasowały do tezy, a cała sprawa wygląda na atak przedwyborczy (bo czym innym jest wyciąganie z życia niewygodnych wydarzeń sprzed kilku lat?). Psy posłanki znalazły już nowe domy. Taka decyzja zawsze jest dramatyczna. Być może nie znamy wszystkich jej powodów, nie wszystkie osobiste motywacje Joanna S-W mogła chcieć opisać w internecie.

Faktem jest, że działacze „Wiosny” nie mają ostatnio łatwo z tabloidami: najpierw Robertowi Biedroniowi wyciągnięto rodzinne konflikty i dramatyczną sprawę w sądzie o znęcanie się nad matką. Dziś medialna dyskusja toczy się wokół pupili Joanny S-W. Obie te sytuacje nie są do końca jednoznaczne. W obydwu przypadkach politycy wytłumaczyli się, a za swoje błędy odpokutowali – choćby ciężką pracą na rzecz równości. Oczywiście, należy pamiętać, że schronisko dla zwierząt to ostateczność. Jest przeznaczone dla zwierząt bezdomnych, nie działa jak przechowalnia. Ale co się stało, to się nie odstanie, a posłanka ma jeszcze szansę wykazać się sercem dla zwierząt w następnej kadencji.

Polądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Pies pomaga w odrabianiu lekcji!
Kundel bury fajny pies: kynolog radzi, jak wybrać szczeniaka
Tagi:
schronisko, pies, Joanna Scheuring-Wielgus, Robert Biedroń, Wiosna, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz