Widgets Magazine
18:04 14 Październik 2019
Mierzeja Wiślana

Niemcy i Soros przeszkadzają w realizacji polskiego projektu?

© Sputnik . Igor Zarembo
Polska
Krótki link
121648
Subskrybuj nas na

Projekt przekopu Mierzei Wiślanej to jedna ze sztandarowych inwestycji polskiego rządu na najbliższe lata. Mimo pewnych wątpliwości ze strony Komisji Europejskiej i protestów organizacji pozarządowych i ekologów rząd zapowiada, że prace ruszą jeszcze w tym roku.

Tymczasem portal wpolityce.pl. donosi, że za walką z przekopem Mierzei Wiślanej stoją m in. Niemcy oraz słynny lobbysta George Soros.

Według doniesień portalu szereg organizacji pozarządowych, zaangażowanych w walkę z przekopem Mierzei Wiślanej jest finansowanych przez źródła zagraniczne,  m.in. przez Georga Sorosa oraz niemiecki rząd.

Jedną z organizacji, która aktywnie próbuje zablokować budowę przekopu jest Eko-Unia. To właśnie ta organizacja złożyła w lutym tego roku skargę dotyczącą projektu do Komisji Europejskiej. Jak pisze portal w polityce.pl, Eko-Unia jest częścią koalicji „Ratujmy rzeki”, finansowanej m in. przez Fundację Batorego*, która z kolei otrzymuje wsparcie m in. George’a Sorosa. Fundacja Batorego przekazała koalicji „Ratujmy rzeki” 100 tys. zł.

Przeciw przekopowi Mierzei Wiślanej aktywnie występuje także Fundacja Heinricha Bölla, funkcjonująca pod auspicjami Niemiec i związana z partią „Zielonych”. Fundacja otrzymuje finansowanie przede wszystkim od niemieckiego rządu. Poza tym portal zwraca uwagę na fakt, że fundacja aktywnie współpracuje z portalem oko.press, który publikuje m in. materiały o planowanym przekopie mierzei oraz o tematyce ekologicznej.

Mierzeja Wiślana i Zalew Wiślany są częścią obszaru Natura 2000, dlatego w plany jej przekopu jest zaangażowana Komisja Europejska. Ma ona wątpliwości co do tego, czy przekop będzie rzeczywiście miał — jak twierdzą polskie władze — jedynie „nieznaczący wpływ" na środowisko. Przeciwko budowie występują takż ekolodzy, którzy podkreślają, że mierzeja jest obszarem, na którym znajdują się ptasie rezerwaty, które mogą być zagrożone w momencie rozpoczęcia budowy.

Według polskich władz przekop ma zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej. Prace powinny się rozpocząć najpóźniej jesienią tego roku. Kanał ma powstać w miejscowości Nowy Świat i liczyć około 1,3 tys. m długości i 5 m głębokości.

Swoje stanowisko w sprawie planów przekopu Mierzei Wiślanej kilkatronie wyrażała strona rosyjska, która uważa, że projekt powinien być z nią konsultowany.

"Projekt, który przedstawia polska strona, niesie ryzyko dla ekologii zalewu i w ogóle dla istnienia Mierzei Wiślanej, która pojawiła się w XVI wieku" – mówił w wywiadzie dla rosyjskich mediów gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow Alichanow, podkreślając, że tak w ogóle bez uzgodnienia ze stroną rosyjską jest on nielegalny, ponieważ dotyczy interesów obydwu państw.

Gubernator dodał również, że budowa kanału stanowi zagrożenie dla występujących tam tarlisk ryb. „Obawiamy się, że znikną u nas ryby, ponieważ zmieni się poziom zasolenia wody w zalewie. Również po polskiej stronie, gdzie planowane są prace, związane z budową, odbywa się tarło różnych gatunków.

Zdaniem rosyjskiego polityka konieczność przekopu Mierzei Wiślanej w ogóle jest wątpliwa.

„Kanał, jak mówi strona polska, ma powstać, żeby zapewnić stabilne wpływanie statków do portu w Elblągu. Ale mogą one przecież przechodzić przez Kaliningradzki Kanał Morski i tego prawa nikt jej nigdy nie odbierał – nie było żadnych problemów, żadnego zakazu ani ograniczenia” – powiedział Alichanow.

Tymczasem z polskiej strony padały oskarżenia o to, że Rosja próbuje zablokować polski projekt.

"Sam rosyjski wiceminister rolnictwa interweniował u komisarza Komisji Europejskiej. Będzie dużo oddziaływań rosyjskich w tej sprawie. Rosja chce zablokować przekop Mierzei Wiślanej, bo dzięki temu Polska uniezależni się. To chyba ostatnie miejsce w Polsce tak zależne od starego układu" – mówił w kwietniu na antenie Polskiego Radia minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Dziś, po kilku tygodniach opóźnienia rozpoczęto kolejny etap prokjektu przekopu Mierzei Wiślanej. W Urzędzie Morskim w Gdyni otwarto koperty z ofertami firm, biorących udział w przetargu na realizację inwestycji. Prace przy przekopie kanału zaplanowano już na na jesień tego roku, mają potrwać do 2022 roku.

* Po ukazaniu się powyższego artykułu przedstawiciel Stowarzyszenia Ekologicznego Eko-Unia, członek zarządu Paweł Pomian przysłal do redakcji następujące oświadczenie:

Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA jest polską organizacją działająca od 1994 r. w interesie ochrony polskiej przyrody oraz przeciwdziałania zmianom klimatu. Nasze działania nie są finansowane z środków niemieckich, ani rosyjskich.  Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA nie przyjmuje również dotacji od Fundacji Batorego. 

Zobacz również:

Pieski los. Kłopoty posłanki Scheuring-Wielgus
Nepalczycy „zacierają ręce” na pracę w Polsce
Tagi:
Niemcy, George Soros, Mierzeja Wiślana, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz